Dlaczego nie mówisz po angielsku?

0
325
tablice informacyjne po angielsku

Dlaczego nie mówisz po angielsku? Bo nie chcesz! Wystarczy podjąć decyzję i wytrwać w tym postanowieniu.

tekst na laptopie dlaczego nie mówisz po angielsku
Czas to zmienić

Angielski z lektorem 

Możliwości nauki jest naprawdę mnóstwo. Jedną z nich jest szkoła językowa online Tutlo, dzięki której użytkownik ma możliwość połączenia z Native Speakerami z całego anglojęzycznego świata. Dla mnie to takie umawianie się na angielskie pogaduchy. Ćwiczę język w najbardziej naturalny sposób.

Łączę się z lektorami o dowolnej godzinie i oczywiście z miejsca, które sama wybrałam lub które wybrało mnie. Tak, że nawet będąc w podróży, mogę mieć lekcje. Jedynym warunkiem jest… dostęp do internetu. I laptop, komórka lub tablet!

klawiatura laptopa
Nauka online jako jeden ze sposobów

Nauka bez ograniczeń wiekowych

Ten artykuł dedykuję osobom, które twierdzą, że urodziły się w złych czasach, bo uczono nas tylko języka rosyjskiego, że już są za stare na naukę języka, że kiepsko się czują wśród młodych uczniów, a indywidualne lekcje są zbyt drogie. Lub po prostu nie mieszkają w miejscu, gdzie jest łatwy dostęp do szkół. A że internet dociera wszędzie, to  powyższe wymówki stają się niewiarygodne.

Tak jak ja parę lat temu. Moja znajomość angielskiego była absolutnie zerowa. Gosia, moja ówczesna nauczycielka, może to potwierdzić.

Ale wkurzało mnie to, że nie potrafię sie porozumieć za granicą nawet w najprostszych czynnościach. U mnie były dwa powody rozpoczęcia nauki języka angielskiego.

I agree
Zgadzam się!

Co łączy zerwane więzadło w kolanie z nauką języka

W czasie zimowych wakacji we włoskich Dolomitach, szusując na  stokach przepięknej skądinąd Monte Civetta, zerwałam przednie więzadło w kolanie. I katastrofa! Czułam się jak ostatni “osioł”, gdy ratownicy i obsługa próbowali rozmawiać ze mną: włoski – nie, niemiecki – nie, angielski – też nie!

Na całe szczęście jeden z ratowników znał język francuski i udało nam się porozumieć. Ale w szpitalu w Agordo – nata bene z najpiękniejszym widokiem jaki można sobie wyobrazić ze szpitalnej sali – na strzeliste Dolomity – powtórka z rozrywki!

Ratownik odjechał i zostałam sama… a wokół mnie włosko – angielska konwersacja. Wtedy pomocny okazał się “telefon do przyjaciela”, a konkretnie do mojego syna Radka, który został tłumaczem na odległość.

Później obsługa szpitala znalazła przyprowadziła do mnie jakiegoś pana, także pacjenta, który był co prawda Niemcem, ale znał język … czeski. I jakoś dogadywaliśmy się. Generalnie – koszmar!

Po powrocie do domu postanowiłam: koniec z tym. Nie mogę być takim kompletnym abnegatem językowym. I tutaj ten drugi powód, o który wspomniałam.

Unieruchomiona w domu, przez cały dzień bez konkretnego zajęcia, myślałam że oszaleję. Umówiłam się na prywatne lekcje angielskiego kilka razy w tygodniu. To był mój początek przyjaźni z nauką języka angielskiego.

Jak każda prawdziwa przyjaźń – bo drodze przeżywałyśmy różne zawirowania, ale wracamy do siebie.

Byłam dwa razy w szkole dla obcokrajowców w Anglii. Szczególnie miło wspominam tegoroczny pobyt w szkole w Chester, na kursie dla dorosłych na kursie 50 plus.

W czasie tych kilku lat nauki, odkryłam u siebie coś, o czym nie miałam pojęcia: nauka angielskiego sprawia mi prawdziwą przyjemność. Teraz chodzę czasem na lekcje do szkoły ( nie używając języka, zapominam słowa i zwroty), ale znalazłam w internecie ofertę szkoły językowej Tutlo  i spróbowałam także nauki z nimi.

Nie mówię bowiem rewelacyjnie, ale spokojnie radzę sobie w każdej sytuacji, poznaję nowych ludzi na całym świecie, zbieram przepisy potraw, które mnie zafascynują. Nie mam żadnych oporów przed mówieniem, chociaż pewnie robię sporo błędów. I co z tego? Grunt, to się dogadać!

książki w języku angielskim i okulary
A z czasem czytać książki w oryginale

Pogaduchy z lektorem

Ciekawa sprawa. Wystarczy mieć 20 minut wolnego czasu – bo tyle trwają lekcje – żeby “zaszyć się gdzieś w kącie” i pogadać z lektorem. I do tego w zupełności wystarczy telefon lub tablet – niekonieczne jest zasiadanie za biurkiem przed komputerem.

Jedyne co trochę mnie stopuje, to to, że  nie za bardzo lubię kamerkę internetową. Jakoś jednak poradziłam sobie z tym “problemem” :). Chociaż istnieje możliwość przeprowadzenia lekcji bez kamerki – jeśli ktoś miałby aż tak duży opór.

O każdym z lektorów jest na stronie umieszczona krótka informacja. Wybieram więc świadomie osobę, z którą chcę rozmawiać. Podobnie jak temat zajęć. Wybieram taki, na który mam ochotę. Nie muszę roztrząsać problemów uczniów w szkole albo rozgrywek na boisku piłkarskim – bo tak jest w programie szkolnym. Rozmawiam o sprawach, które mnie interesują.

Na początku nie doczytałam, ale teraz już wiem, że mogę dowolnie zmieniać lektorów. Czyli rozmawiam z ludźmi pochodzących z różnych stron świata, używających innych akcentów.

Opowiadając koleżance o tym programie, zachęciłam ją do nauki. Zosia jednak zupełnie nie zna języka. Na początek zaproponowano jej naukę z polskim lektorem, a w miarę nabierania pewności zmieni na Native Speaker. Miała dopiero kilka lekcji, a już ma ochotę spróbować swoich sił w “prawdziwym angielskim”.

słowa angielskie napisane na tablicy
Pomocna tablica

Przypadkowa notatka przestaje być tajemnicza

I jeszcze słów kilka do osób, które czują, że ten artykuł mógłby stać się dla nich inspiracji do nauki języka. Będziecie z siebie dumni, kiedy podstawowe zwroty czy zdania przestaną być dla was “czarną magią”. Ale trzeba mieć świadomość, że należy się uczyć także samemu. I to niezależnie od wieku – sama wiedza jakoś nie chce wchodzić do głowy.

Natomiast taka opcja, że można skorzystać z konwersacji z Native Speaker jest rewelacyjna. Bo … musimy mówić, słuchać i myśleć w języku angielskim, żeby zrozumieć.

żółta karteczka w kształcie serca przypięta na drzewie
…i zrozumiesz tekst…

I tym samym pokonujemy to co jest najgorsze dla uczących się – strach przed mówieniem. Bo źle mówię, bo nieporwanie, bo mnie nie zrozumieją. Też tak miałam, poradziłam sobie z tym problemem, gdy pierwszy raz byłam w szkole w Brighton w Anglii. Angielscy nauczyciele i uczniowie z całego świata, którzy mieli ten sam dylemat co ja – jak to powiedzieć?

Wyjazd za granicę do szkoły bezsprzecznie jest doskonałym pomysłem, ale jednak dość drogim. Korzystam więc z konwersacji w szkole Tutlo i mam stały kontakt z językiem.

Zerkam też do materiałów, które zamieszczone są na stronie. Porady jak się uczyć, gramatyczne pomoce ( nieco rozjaśniło mi się dzięki nim z czasami przeszłymi), świetne kompendium słówek związanych z podróżą. A to wszystko w formie wygodnych BEZPŁATNYCH e-booków. Drukujesz i korzystasz – nawet gdy nie jesteś uczniem szkoły.

Artykuł powstał we współpracy z partnerem serwisu 

rysunek satyryczny

 

 

Podobał Ci się ten artykuł?

Zapisz się na listę i nie przegap nowych ciekawostek, porad i konkursów!