Faworki – chrust

2
556
ciastka chrust

Faworki – chrust dwie nazwy, ale to samo danie. W dawnej Polsce zawsze pieczone na tłusty czwartek, zdecydowanie bardziej popularne, niż panoszące się dzisiaj w tłusty czwartek pączki.

Prawdziwy chrust – u mnie w domu używało się tej nazwy, sama kiedyś byłam zaskoczona, że faworki to jest to samo 🙂 – absolutnie nie może zawierać proszku do pieczenia. Można go oczywiście zrobić z proszkiem, ale wtedy nie będzie już taki chrupki i “strzelający”.

Przygotowując ciasto na faworki, trzeba przeznaczyć na jego zrobienie nieco czasu – kilkanaście minut musimy go “napowietrzać”, za co faworki odwdzięczą się pysznym smakiem i chrupkością.

Niezbędny jest dodatek spirytusu lub octu spirytusowego – dzięki niemu faworki nie będą chłonęły tłuszczu.

Przepis na danie: Faworki – chrust

Składniki dania: Faworki – chrust

  • 300 gram mąki pszennej
  • 4 żółtka
  • 3 – 4 kopiaste łyżki kwaśnej śmietany 18%
  • 1 łyżka spirytusu lub octu spirytusowego
  • szczypta soli
  • szczypta cukru
  • cukier puder do oprószenia*
  • tłuszcz do smażenia: kiedyś był to smalec, ja używam oleju roślinnego

Przygotowanie dania: Faworki – chrust

  1. Mąkę wsypać do miski, dodać sól i cukier. Wymieszać.
  2. Dodać żółtka, śmietanę i spirytus lub ocet – zagnieść ciasto. Ciasto powinno mieć taką konsystencję, jaką ma ciasto na kluski. Jeśli jest zbyt twarde, należy dodać jeszcze śmietany.
  3. Ciasto położyć na blacie lub stolnicy i teraz trzeba go napowietrzyć. Uderzać w niego wałkiem – rozpłaszczać, zwijać i znowu potraktować go wałkiem. I tak przez kilka minut. Dzięki napowietrzeniu będzie miało w sobie po usmażeniu sporo bąbelków.
  4. Starać się używać jak najmniej mąki do podsypywania, żeby nie “namączać” chrustu dodatkowo.
  5. W garnku rozgrzać olej lub smalec.
  6. Rozwałkować ciasto na bardzo cienkie placki o grubości około 2-3 mm.  Ciasto, które będzie wałkowane za chwilę przykryć bawełnianą ściereczką, żeby nie wysychało.
  7. Wykrawać długie i poziome pasy o szerokości około 3 – 4 cm. Następnie podzielić je na prostokąty o długości około 7 – 8 cm. Ważne, aby wymiar chrustu był dość sporo mniejszy, niż średnica garnka, w którym będzie pieczony.
  8.  W środku każdego prostokąta zrobić nacięcie, przez które należy przewlec jeden koniec ciasta – musi powstać taka ósemka/ kokardka.
  9. Wrzucać na rozgrzany olej ( około 170 stopni – sprawdzamy temperaturę, gdy wrzucając kawałek ciast, szybko się usmaży i zezłoci- temperatura jest właściwa) po kilka sztuk, zostawiając pomiędzy nimi odległości -chrust zwiększa swoją powierzchnię dość sporo.
  10. Smażyć około 30 sekund, przewrócić ( najlepiej widelcem) na drugą stronę, smażąc jeszcze 20 – 30 sekund. Muszą mieć złoty kolor.
  11. Po upieczeniu układać na ręczniku papierowym, żeby odsączyć je z tłuszczu.
  12. Oprószyć cukrem pudrem.
Wskazówki
  • Cukier puder można zastąpić zmielonym ksylitolem.
  • Prostokąty wycinać można zwykłym nożem, ale ładniej wyglądają prostokąty wycinane ząbkowanym radełkiem.
  • Znakomicie komponuje się cukier puder zmieszany z wanilią – ale tylko z tą prawdziwą, nie cukrem wanilinowym:(.

Przepis z książki „Kuchnia polska” – nieco zmodyfikowany przez moją mamę  – takiej w szarej okładce, wg której nie tylko chrust był przygotowywany w moim domu :).

Podobał Ci się ten artykuł?

Zapisz się na listę i nie przegap nowych ciekawostek, porad i konkursów!