To nie jest zwykła kartka papieru! Zobacz dlaczego…

2
63

To nie jest zwykła kartka papieru, to kartka będąca przesłaniem pokoju. Została wykonana z przemielonego papieru, z przysyłanych z całego świata kolorowych, papierowych origami – żurawi.

Niezwykła to historia, niestety, nie zakończona happy endem.

Papierowe żurawie

Szósty sierpień 1945 roku w Hiroszimie był normalnym, letnim dniem. Dwuletnia Sadako Sasaki wraz z rodzicami, babcią i bratem zasiadła do śniadania, kiedy w wyniku wybuchu bomby atomowej zrzuconej przez amerykańskie wojska, świat dziewczynki zmienił się na zawsze. Dziewczynka przeżyła wybuch, jednak po kilku latach okazało się, że zachorowała na białaczkę – typową chorobę popromienną.

Podczas pobytu w szpitalu usłyszała starą japońską legendę o papierowych żurawiach, która mówiła, że do spełnienia marzenia wystarczy złożyć tysiąc papierowych żurawi. Według starych, japońskich wierzeń żuraw jest symbolem długowieczności i szczęścia.

Uchwyciwszy się legendy, jak ostatniej deski ratunku, zaczęła składać żurawie. Niestety, choroba pokonała Sadako, zanim dziewczynka zdążyła złożyć zalecaną przez legendę liczbę.

Po jej śmierci koleżanki i koledzy z klasy dokończyli dzieła, składając brakujące żurawie.

Wkrótce w parku, nieopodal miejsca gdzie wybuchła bomba, postawiono pomnik  – Dziecięcy Pomnik Pokoju – poświęcony zarówno Sadako jak i wszystkim innym dzieciom poległym w wyniku wybuchu bomby atomowej.

Hiroszima Dziecięcy Pomnik Pokoju
Hiroszima Dziecięcy Pomnik Pokoju

Wkrótce też z całej Japonii, a później z całego świata zaczęły „napływać” papierowe żurawie. Przy pomniku postawiono gabloty, w których „lądowały” żurawie.

Powiązane w fantazyjne, tworzące wzory warkocze, cieszące oko kolorami i rozmiarami, zmuszają widza do chociaż kilkusekundowej zadumy.

Gabloty nie  były w stanie pomieścić wszystkich żurawi, dlatego też postanowiono przerabiać papierowe żurawie na kartki papieru, robiąc miejsce dla nowo przysyłanych żurawi.

Kartki z żurawie są dołączane do biletu wstępu do Muzeum Pokoju w Hiroszimie.

Z przesłaniem „ share it”  – co niniejszym czynię.

Podobał Ci się ten artykuł?

Zapisz się na listę i nie przegap nowych ciekawostek, porad i konkursów!