Marokański wieczór z Jolantą Kleser w Pracowni Smaku

2
179
marokańska potrawa tadżin
Tadżin

Przepisy i nowe smaki przywiezione z bliższych lub dalszych wojaży pojawiają się w mojej kuchni po powrocie z wakacji. Tym razem jednak stało się odwrotnie. Najpierw smaki kraju, a podróż nieco później…

Za sprawą Joli Kleser i zorganizowanych przez nią warsztatów kulinarnych w Pracowni Smaku, o jednoznacznie brzmiącym tytule: “Kolory Maroka”. Nie byłam  – jeszcze – w Maroku, a już zachwyciłam się marokańską kuchnią.

marokańskie przyprawy w woreczkach
Przyprawy – aromaty i kolory Maroka

Kolory i smaki Maroka

Tak, to był niezwykły wieczór, spędzony w aromacie przypraw, ziół, zapachów, kolorów i wreszcie – na koniec warsztatów – przecudownych, marokańskich smaków.

Teraz pozostało mi jedynie … pojechać do Maroka, aby u źródła zajadać się  Tadżin i sałatką  taktouka, popijając typową dla Maroka miętową herbatką. Niby miętowa, a jednak nie do końca:).

Pracownia Smaku, to zaiste czarowne miejsce, w jednej z niezbyt pięknych bram w kamienicy na ulicy Kościuszki w Katowicach. Wchodzisz przez ponurą bramę – tak typową dla mnóstwa kamienic na Śląsku – wypowiadasz w myśli: „Sezamie, otwórz się!” i magia zadziała!

Znajdziesz się w zupełnie innej rzeczywistości – kuchni marzeń, z mnóstwem przypraw, przetworów, oliw, naczyń i elementów wyposażenia kuchni, kolorów i smaków. A przede wszystkim długim stołem, z przygotowanym dla każdego uczestnika warsztatów stanowiskiem pracy: deską, nożem i fartuchem.

W drogiej części Pracowni Smaku – jadalni – na koniec warsztatów czeka nakryty do posiłku stół.

Taki obraz ukazał się moim oczom, gdy drugiego października stawiłam się na warsztaty kulinarne z marokańskimi potrawami w roli głównej.

Miło powitana i poczęstowana aromatyczną, o energetyzującym kolorze herbatką – mieszanką hibiskusa i szałwii palestyńskiej – poczułam się jak długo oczekiwany, miły domowi gość.

A potem już poszło…

Prowadząca warsztaty i jednocześnie twórca i właściciel Pracowni Smaku – Jola Kleser, otwarta, pełna ciepła kobieta, wprowadza miłą, wręcz przyjacielską atmosferę wśród zupełnie obcych sobie ludzi. Osoba, która miłość do gotowania ma wypisaną na twarzy. Robi to co lubi i – jak zwykle, gdy pracę łączy się z pasją – wychodzą znakomite kombinacje.

Gotowanie, świetna zabawa, mnóstwo cennej wiedzy, śmiechy, pogaduchy – o jedzeniu, podróżach, smakowaniu świata – taki to był wieczór.

Tyle się działo i tak szybko, że nawet nie zdążyłam wypić do końca mojej różowej herbatki:).

Każdy z nas dostawał różne zadania do wykonania przy kolejnych potrawach, a łącząc produkty w smaki, jednocześnie poznawaliśmy przeróżne “triki” ułatwiające kuchenne, “pomocnicze” prace.

  • Czosnek stał się jeszcze bardziej przyjazny, odkąd wiem, że wystarczy go “walnąć” w główkę, aby zrzucił łupinkę.
  • Papryka – posmarowana olejem i porządnie posolona, jeszcze lepiej zrzuca skórkę, niż w metodzie, którą stosowałam do tej pory. Już wprowadziłam korektę do mojego artykułu o obieraniu papryki.
  • Bakłażan – przekrojony na pół, ponacinany w kratkę i włożony skórką do góry do piekarnika, najpełniej oddaje swoje aromaty o upieczeniu.
  • A wiedzieliście, że po przekrojeniu cytryny ostrze noża tępi się? 🙂

Przechodząc do kolejnych etapów przygotowywania potraw, otaczające nas aromaty stawały się coraz bardziej intensywne. Aby je jeszcze bardziej poczuć, wyszłam na chwilkę na zewnątrz.

Nie sposób opisać moich wrażeń, których doznałam po powrocie! Przeniosłam się do marokańskiej, ciepłej kuchni, w której aromaty, niczym pasma mgły z zatopionymi w niej zapachami i smakami snuły po całej pracowni.

Marokańska uczta

Aż nadeszła godzina “zero”. Przygotowane przez nas potrawy zaczęły “pojawiać” się na stole.

  • Przystawka – Pastilla z kurczakiem.
  • Danie główne – Tadżin w dwóch wersjach: z królikiem i kurczakiem, podawany z kuskusem.
  • Sałatki – zaalouk i taktouka.
  • Deser – Ciasto filo z kozim serem i miodem.
  • Napój – herbata marokańska miętowa, czyli połączenie herbaty zielonej z miętową. W oryginalnej wersji mocno słodzona.
  • Na wynos – własnoręcznie przygotowane kiszone cytryny. Od dawna kiszę cytryny, w taki sam sposób, jak robi to Jola, jednak zainspirowała mnie nieco innymi przyprawami. Moje cytryny zakisiłam z dodatkiem czarnuszki – w jednym słoju, a w drugim z  czerwonym pieprzem.

Dla kogo warsztaty w Pracowni Smaku

Dla każdego, kto lubi dobrze zjeść i ma ochotę spędzić ciekawy wieczór.

Celowo napisałam, że lubi zjeść, a nie gotować, bowiem tak prowadzone warsztaty są ciekawe także dla osób na co dzień stroniących od kuchennego pieca. Wiem coś o tym, ponieważ mój towarzysz gotowania jest taką właśnie osobą, a już mam w planie uczestnictwo w kolejnych kulinarnych zmaganiach z Jolą w Pracowni Smaku.

Chronologiczna galeria

  • Wyposażenie każdego uczestnika warsztatów

przygotowane stanowiska pracy w Pracowni Smaku

fartuch pracownia smaku

  • Herbatka na powitanie z hibiskusa i szałwii palestyńskiej

Herbata ziołowa w przeźroczystej szklance

  • Produkty i naczynia czekająca na uczestników warsztatów

cytryny w szklanym naczyniu

Warzywa - cebula w pojemniku z napisem warzywa

owoce bakłażana w koszyczkuKiszone cytryny z czarnuszką

piekarnik smeg

Miedziane naczynia kuchenne

  • Jola Kleser – właściciel Pracowni Smaku – objaśnia tajniki dzisiejszego gotowania

Jola Kleser w pracowni smaku

  • Prace pomocnicze – robimy wszyscy

siekanie cebulitarcie skórki pomarańczy

Bakłażan opiekany w piekarniku

topienie masła

Papryka opiekana nad gazem

  • Przystawka – Pastilla z kurczakiem w trakcie “tworzenia”

ciasto filo

  • Tadżin w dwóch wersjach – z kurczakiem i królikiem

Tadżin naczynie marokańskie do zapiekania

tadżin na piecu

tadżin gotuje się na piecu

Produkty gotują się na piecu w tadżinTadżin na piecu

  • Deser – marokańskie pierożki z koziego sera w cieście filo

krojenie ciasta filo

farsz do ciasta filociasto filo z nadzieniem z koziego sera

upieczone ciasto filo z nadzieniem

  • Uczta marokańska w Pracowni Smaku
Woda z miętą i cytryną w przeźroczystym naczyniu
Woda z miętą i cytryną
Pastilla z kurczakiem
Pastilla z kurczakiem
Sałatka taktouka
Sałatka taktouka
dymiąca z gorąca pastilla
Gorąca pastilla w drodze na talerz
ciasto filo
Pastilla z sałatami zaalouk i taktouka
tadżin z kurczakiem
Tadżin danie główne – Moment przed eksplozją aromatów i smaków
tadżin z kurczakiem
Rewelacja!
tadżin z kurczaka
W drodze na talerz – do towarzystwa ma kuskus i sałatki
ciasto filo z nadziane kozim serem
Deser – ależ smaki!
herbata i marokański sposób nalewania i parzenia
Herbatka miętowa z zieloną – typowa marokańska mieszanka
dwie kobiety: Jola Kesler i Dana - Jawagabunda
Jola i Dana – już po warsztatach – do następnego spotkania zatem!
uczestniczy warsztatów w pracowni smaku Jolanty Kleser
Uczestnicy warsztatów
półka z produktami
Do kupienia przetwory Joli i inne produkty
  • Zabierając przygotowane własnoręcznie, kiszone cytryny, po 3 godzinach gotowania, opuszczamy Pracownię Smaku.
kiszone cytryny
Kiszone cytryny – z czarnuszką i czerwonym pieprzem

 

 

Podobał Ci się ten artykuł?

Zapisz się na listę i nie przegap nowych ciekawostek, porad i konkursów!