Mauritius – jak się żyje w raju na ziemi

8
2407
parasole na plaży

Mauritius – omywany przejrzystymi i turkusowymi wodami Oceanu Indyjskiego, z bajecznymi plażami przesiąkniętymi zapachem i aromatem rumu, mieszkańcami będącymi wzorem pokojowego i tolerancyjnego współistnienia – objawia się niczym szmaragd rzucony na błękitny jedwab.

mapa z zaznaczonym położeniem Mauritiusa
Mauritius – perełka rzucona na Ocean

Współczesna “Wieża Babel”

Mauritius jest wzorem tolerancji i pokojowego współistnienia. Jego mieszkańcy – Hindusi, Tamilowie, chrześcijanie, buddyści i muzułmanie – żyją w zgodzie i harmonii, szanując siebie i swoje – jakże odrębne – obyczaje i tradycje.

dwóch mężczyzn idących brzegiem morza
Mauritius – poranna wyprawa po ryby

Językiem urzędowym jest angielski, nazwy geograficzne i nazwy są najczęściej francuskie, ludzie komunikują się z reguły w języku kreolskim, który powstał na gruncie języka francuskiego, o dość uproszczonej gramatyce.

Pomimo, że obowiązkowym jest angielski, do urzędu można napisać pismo po francusku. Ale odpowiedź na nie dostaje się w języki angielskim!

tabliczka z nazwa geograficzną
Mauritius – z nazw geograficznych tylko Mauritius nie przyjął francuskiego brzmienia “Maurice”

W domu poznanej Dunki Alison rozmawia się wielu językach.

Ona i jej hinduski mąż Adil (poznali się na studiach), rozmawiają ze sobą po duńsku. Ich nastoletnie dzieci do Alison mówię po duńsku, do taty zaś po kreolsku. Do babci najczęściej zwracają się w hindi. Wszyscy biegle władają czterema językami. Ale jeśli na przykład goście (nie Duńczycy) zasiedzą się zbyt długo, wtedy komentują to między sobą po duńsku lub zwracają się do taty z pytaniem typu: “Czy oni mają zamiar w ogóle pójść do domu”?

mini słownik po angielku, francusku i kreolsku
Mauritius – krótka lekcja języków

Klimat Indii w Afryce

Potomkowie hinduskich przybyszów stanowią ponad 50 % ludności.

Pra, pra, pra dziadek mojego kierowcy Dave, przybył tutaj lata temu z Kerali w Indiach. Zarówno przed domem Dave jak i wielu innych Hindusów, obowiązkowym “budynkiem” jest mała kapliczka, w której domownicy dwa razy dziennie (rano i wieczorem), palą kadzidełka.

“Wieża Babel” jest właściwym określeniem dla wyspy i przekłada się na całe życie: począwszy od stroju, poprzez obrzędy związane z wiarą, jedzenie, a na urządzaniu mieszkań skończywszy.

kapliczka hinduistyczna
Mauritius – jedna z tysięcy kapliczek hinduistycznych

Spora część ludności przybyła z sąsiadującego z Keralą, indyjskiego stanu Tamil.

Tamilowie szczególnie mocno kontynuują swoje tradycje i z wielkim pietyzmem obchodzą swoje święta. Na przełomie stycznia/lutego przypada Święto Cavadee ku czci Boga Murugan (Muruga). Dzięki temu, że w tym roku przypadło 9 lutego, miałam okazję w nim uczestniczyć.

Jednym z najbardziej charakterystycznych cech tego święta, jest przekłuwanie języka i policzków małymi “włóczniami”. Więcej o Cavadee przeczytasz Tutaj.

dziewczynka z ustami zawiązanymi chustką i chłopak z przekłutym jezykiem
Mauritius – rodzeństwo na procesji Cavadee

Woda ciepła jak zupa

Wchodząc do oceanu, czuję się jak warzywko wrzucone do zupy!

Temperatura powietrza sięga ponad 30 °C, a woda jest jeszcze cieplejsza!

To zasługa rafy koralowej – odgradza wody oceanu i na płytkiej lagunie woda nagrzewa się stosunkowo szybko. W dodatku prawie wcale nie ma fal – no chyba, że jest cyklon, ale to już inna bajka, którą przeżyłam na początku pobytu – a teraz lazurowy odcień wody wręcz zmusza do długiego taplania się, nurkowania czy  snorkelingu. Co czyniłam!

morze o turkusowej barwie
Mauritius – przyjemne ciepełko z lądu i morza

Słonej wody w nadmiarze, natomiast ze słodką jest większy problem.

Pora deszczowa i ulewne opady są zbawieniem dla wyspy, bowiem słodka woda jest pozyskiwana tylko z opadów. W tym celu na wyspie zbudowano 10 olbrzymich zbiorników, z których woda rurami jest rozprowadzana do domostw i hoteli. W domach także są zbiorniki, które mogą być napełnione maksymalnie dwa razy dziennie po 2 godziny.

Płaci się za zużycie wody – ryczałt wynosi 50 rupii. Władze zachęcają do oszczędzania – kto zużyje najmniej, nie płaci w ogóle. Co prawda woda jest cały czas filtrowana i oczyszczana, ale po mocnych opadach – tak jak teraz, gdy cyklon szalał przez kilka dni –  lepiej nie korzystać z małych restauracji i barów – systemy filtracyjne nie nadążają z jej uzdatnianiem.

Dom w raju

Większość domów budowana jest z pustaków, natomiast dachy wylewane są z betonu. Do takiego systemu zachęcają władze – ciężki dach nie odfrunie, ale niestety, często przecieka.

Dla wielu mieszkańców nadejście ulewnych opadów jest sygnałem do biegania po domu z wiadrami … do łapania kapiącej wody.

droga przez wioskę
Mauritius – droga przez wioskę

W głębi wyspy, gdzie panuje bardziej wilgotny klimat i niższe temperatury niż na wybrzeżu, meble pokrywają się pleśnią i grzybami – walka z tym, to jak walka z wiatrakami.

Nie pomagają zmyśle grzejniki przywiezione z Europy – tak tutaj jest. Pozostaje przyzwyczaić się lub zmienić klimat!

piękny dom wśród palm
Mauritius – może ten?

Pani Ewa, którą poznałam, wybrała pierwsze rozwiązanie i mieszka na wyspie ponad 20 lat.

Jej mężem jest mieszkaniec Mauritiusa, więc nie miała problemu z otrzymaniem prawa do pobytu (i obywatelstwa) na wyspie.

dom z odrapanymi ścianami
Mauritius – nie wszyscy jednak mieszkają w willach

W zasadzie każdy kto chce, może otrzymać prawo stałego pobytu na wyspie – jedynym warunkiem jest …zasobny portfel, bo w tym celu trzeba zakupić nieruchomość. Najczęściej od 500 tysięcy $ i w górę! Dla zainteresowanych: nieruchomości na Mauritiusie.

Ostatnio bardzo popularna robi się okolica na południowo – zachodnim wybrzeżu, gdzie mnóstwo przybyszy (praca lub drugi dom na krańcu świata) kupuje nieruchomości.

droga prowadząca do domu
Mauritius – wjazd do rezydencji

Szkoły

Często oddzielne dla dziewcząt i chłopców. Wzorem szkół angielskich – obowiązkowo w mundurkach w kolorach oddzielnych dla każdej ze szkół. Młodzież z bogatszych rodzin  wyjeżdża na studia do Europy lub Stanów – często wracają z “drugą połówką”.

Polonia na wyspie

I tak właśnie – w znacznej części – powstała Polonia na wyspie. Na stałe mieszka na wyspie ponad 30 osób.

Wiele osób – podobnie jaj poznana przeze mnie pani Ewa – wybrały to miejsce, idąc za głosem serca.W wielu przypadkach scenariusze są podobne i niezależne od narodowości.

Strzał Amora i później pozostaje tylko podjąć decyzję, w którym kraju zamieszkać. Niejednokrotnie, jest to przyjazd tylko na krótki rekonesans, który przedłuża się na długie lata.

katamaran na błękitnym oceanie w tle góra
Mauritius – bo czyż może nie zauroczyć taki widoczek?

Spotykają się, celebrują polskie święta – w Boże Narodzenie urządzają polską kolację wigilijną, dzieci spędzają razem czas, poznają polskie tradycje i rozmawiają po polsku. Część z nich po „dorośnięciu” przeprowadza się do Polski czy Europy, część zostaje.

Ostatnio zaczyna przybywać coraz więcej rodzin czy osób z Polski, bo powstają tutaj siedziby lub oddziały polskich firm. Ci jednak nie mają już takiej potrzeby integracji i współistnienia w ramach Polonii.

Pływy i wpływy 

Czasy pracy niewolniczej dawno temu zakończyły się, ale nadal przybywa wielu pracowników do pracy w licznych fabrykach tekstylnych. Z reguły są to mieszkańcy Bangladeszu, Pakistanu i Indii.

mężczyzna o ciemnej skórze i dziewczynka siedzą na pomoście nad morzem
Mauritius – z córką na plaży – odpoczynek po pracy

Zamieszkują w wybudowanych dla nich domach tuż przy fabrykach, a ku niezadowoleniu pracodawców dostają tylko 3 – letnie kontrakty od Państwa. Rząd Mauritiusa chce w ten sposób zapobiec przypływom ludności na stałe, a dobrze wyszkolony pracownik musi wyjeżdżać. I tak powstaje konflikt interesów!

Pływy mogą być tylko oceanu –  dzięki nim miejscowi chłopcy łowią  na rafie koralowej, na którą w godzinach odpływu dochodzą po skałkach i płyciznach. Ocean daje im zarobek, ale i jest zagrożeniem.

Doznał tego, poznany w czasie spaceru na plaży, Kalyan. Dzisiaj wyłowił piękne okazy muszli – ich zawartość  będzie obiadem dla rodziny, a muszle na sprzedaż – już zamówione.

uśmiechnięty mężczyzna
Mauritius – Kalyan świeżo po łowach
muszla ze ślimakiem
Mauritius – dzisiejsze trofeum Kalyana

Ale nie zawsze ma tyle szczęścia – dwa lata temu podczas zbyt bliskiego spotkania z rekinem (na szczęście młodym) przeżył chwile grozy, które na szczęśliwie zakończyły się tylko poharataniem nogi i pozostawionymi śladami zębów rekina  na udzie.

Rafa koralowa będąca naturalną ochroną przed rekinami, stworzyła także świetne warunki do wypoczynku, bowiem zatrzymuje rozszalałe fale oceanu.

niebieski ocean
Mauritius – białe smugi widoczne na oceanie, to rozbijające się na rafie fale

I tego Mauritiusowi zazdrości sąsiednia  wyspa Reunion.

Jaki mi opowiadał mój były szef Richard – pracujący przez ostatnie kilka lat na Reunion  – żeby skorzystać z uroku oceanu trzeba wskoczyć w samolot i po pół godzinnym locie rozkoszować się morską kąpielą na Mauritiusie.

Nadchodzący przypływ po prostu słychać – ocean zaczyna szumieć, warczeć, a woda rozbija się na rafach. Zamykając oczy ma się wrażenie nadjeżdżającego pociągu (obecnie niemożliwe, ale XIX wieku na wyspie kursowały pociągi towarowe, służące do przewozu trzciny cukrowej).

Życie od podszewki

Podatki są równe dla wszystkich za wyjątkiem zarabiających najmniej (pomiędzy 20 a 25 tysięcy rupii), którzy są z nich zwolnieni. Podatek Vat 15% i wspomniane wyżej podatki zachęcają firmy z całego świata do zakładania tutaj swoich siedzib lub filii.

ogłoszenie o pracy zawieszone na słupie elektrycznym
Mauritius – oferta pracy dla niani, z płacą nawet poniżej najniższej

Będąc na Święcie Cavadee w Grand Baie poznałam Polkę, która pracuje tutaj od sześciu miesięcy, organizując biuro jednej ze najbardziej znanych polskich firm farmaceutycznych.

Każdy pracujący obywatel po przekroczeniu 60- ego roku życia dostaje „państwową” emeryturę w wysokości 5 tysięcy rupii, plus dodatkowa kwota wypracowana według zarobków.

mężczyzna zbierający herbatę
Mauritius – zbiór herbaty do łatwej pracy nie należy – kosz do zbioru herbaty trzymany za pomocą sznura na głowie

Białe fartuchy

W samolocie lecącym na Mauritius dostałam do wypełnienia formularz zdrowotny. Władze, dbając o nie nierozprzestrzenianie się chorób, starają się wyłapać chore osoby przybywające na wyspę.

godło mauritiusa
Mauritius – dokumenty do wypełnienia

Każdy pasażer przechodzi przez podwójny skaner mierzenia temperatury ( niewidoczny) który „bada” każdego wychodzącego  z samolotu.

Osoby z objawami choroby lub temperaturą są poddawane kwarantannie lub jest im udzielana pomoc lekarska.

Szpitale są bezpłatne, o  niezłym standardzie usług, pod warunkiem, ze nie ma się nic przeciwko leżeniu na 40 osobowej sali. A i kolejki dość spore. Obywatele po wyjściu ze szpitala dostają darmowe lekarstwa na kilkumiesięczne leczenie.

Ale oprócz państwowych szpitali funkcjonują  prywatne kliniki – bogatsi mieszkańcy wykupują dodatkowe ubezpieczenie.Także turyści są w nich obsługiwani. Wezwany lekarz – czy to przez hotel czy poprzez firmę ubezpieczeniową – przyjeżdża w ciągu kilku minut (maksymalnie do godziny) do hotelu z kompletem potrzebnych lekarstw.

Miałam – niestety – okazję doświadczyć takiej sytuacji. Angielsko i francusko języczny lekarz, miły i kompetentny. Wizyta  kosztowała 100 euro – do zwrotu przez firmę ubezpieczeniową. Pożyjemy, zobaczymy – napiszę, jak to wygląda w praktyce.

Dopisek marzec: firma ubezpieczeniowa zwróciła mi całą kwotę. Ale to zależy od firmy ubezpieczeniowej: gdybym skorzystała z ubezpieczenia oferowanego przez biuro podróży, dostałabym tylko 80 euro, bowiem 20 procent to jest tzw.”wkład własny”.

I karaluchy i szczury

Karaluchy, i owszem, zdarzają się – normalnie, jak w każdym tropikalnym miejscu. Nie ma tutaj jadowitych węży, a skorpiony i pająki pozostawiają jedynie odczyn na skórze na kilka godzin – no chyba , ze ktoś jest uczulony na ich jad – to już może być nieco gorzej.

Prawdziwą plagą na wyspie są szczury. Przypłynęły z holenderskimi osadnikami jako “pasażerowie na gapę” i świetnie im się tutaj żyje.

Hotele nieustannie prowadzą z nimi walkę – nikogo nie dziwi widok pułapek poustawianych dosłownie wszędzie. Ale wędrujący po gałęzi palmy szczura przed oknem hotelowym do przyjemnych nie należy!

niski budynek hotelu na pierwszym palnie palmy
Mauritius – do takich hoteli szczury także zaglądają

Miłość niejedno ma imię – także “Mauritius”

Kliknij w link niżej, aby zobaczyć inne moje relacje:

Mauritius – lawa kształtuje raj na ziemi historia powstania wyspy

A na Mauritiusie: czasem słońce, czasem deszcz– zwiedzanie wyspy

Flora i fauna na Mauritiusie – nie tylko do jedzenia – kuchnia na Mauritiusie

Mauritius praktycznie – porady przydatne w czasie podróżowania po wyspie

Przejmująca procesja – Święto Cavadee – na Mauritiusie – ciała przebite włóczniami i przejmujące śpiewy

Mauritius – romantyzm ponad miarę – cudowne ogrody, romantyczne chwile i stolica kraju

Zachód słońca na Mauritiusie – codziennie nowy spektakl

Plaże na Mauritiusie – są piękne i piękniejsze!

Podobał Ci się ten artykuł?

Zapisz się na listę i nie przegap nowych ciekawostek, porad i konkursów!

Poprzedni artykułA na Mauritiusie: czasem słońce, czasem deszcz
Następny artykułPrzejmująca procesja – Święto Cavadee – na Mauritiusie

8
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
WagabundaRobertBeata P.Wagabunda Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Robert
Gość
Robert

Cześć. Z tego co czytam Polska nie ma podpisanej umowy o uniknięciu podwójnego opodatkowania z Mauritiusem. Jak w takim wypadku po zakupieniu domu przejść na rezydenture podatkową Mauritius. Rozumiem stały pobyt po zakupie nieruchomości jednak jeżeli dochody wynikają z interesu który nie jest scentralizowany to Polska może upomnieć się o podatek. Jak tego uniknąć? Są jakieś pomysły?

Wagabunda
Gość

Witaj, niestety, nie mogę pomóc, ponieważ moja wiedza nie sięga tak głęboko:). Informacje, które zamieściłam na blogu, otrzymałam od wspomnianych w blogu osób i tematu nie zgłębiałam. pozdrawiam serdecznie Dana

Robert
Gość
Robert

Cześć. Z tego co czytam Polska nie ma podpisanej umowy o uniknięciu podwójnego opodatkowania z Mauritiusem. Jak w takim wypadku po zakupieniu domu przejść na rezydenture podatkową Mauritius. Rozumiem stały pobyt po zakupie nieruchomości jednak jeżeli dochody wynikają z interesu który nie jest scentralizowany to Polska może upomnieć się o podatek. Jak tego uniknąć? Są jakieś pomysły?

Beata P.
Gość
Beata P.

Super blog. Czytam z przyjemnością. Wyjeżdżam 8 marca i wszystkie zawarte to informacje są bardzo przydatne. Trochę mnie martwią karaluchy, bo ich nie cierpię, postaram się znależć jakąś “łapkę” przed wyjazdem. Serdecznie pozdrawiam.

Wagabunda
Gość

Witaj, bardzo się cieszę – fajnie jest dowiedzieć się, że to co robię podoba się :):). Z robactwem przeróżnym trzeba się “zaprzyjaźnić” w egzotykach – nie ma innej rady. Cudownego pobytu Ci życzę 🙂 pozdrawiam dana

Beata P.
Gość
Beata P.

Super blog. Czytam z przyjemnością. Wyjeżdżam 8 marca i wszystkie zawarte to informacje są bardzo przydatne. Trochę mnie martwią karaluchy, bo ich nie cierpię, postaram się znależć jakąś “łapkę” przed wyjazdem. Serdecznie pozdrawiam.

Wagabunda
Dana - Jawagabunda. Zapraszam Was do bloga z dojrzałym spojrzeniem na świat, w którym będziemy wspólnie smakować życie ( dosłownie i w przenośni) i odkrywać w sobie zainteresowania. To blog dla nas - którzy mimo posiadania wielu lat - nadal z pasją idą przez siebie.