Radosne kalendarium roślin – epizod I

0
748
kwiaty w donicy z napisem garden

Radosne kalendarium roślin jest cyklem artykułów na dobry początek tygodnia. Jako, że ogród jest jedną z moich pasji, chciałabym zaprosić Was do mojego świata roślin.

Ponieważ dobrze jest wejść w nowy tydzień z pozytywnymi myślami, niech stanie się tak za sprawą kolorowego piękna natury.

Jego wizerunku fotograficznego, ciekawostek związanych z poszczególnymi gatunkami, kompozycji roślin i ich wykorzystaniem do … konsumpcji.

 Począwszy od połowy października, w każdy poniedziałek zapraszam do mojego “kącika przyrodniczego”.

1. Trawy ozdobne

trawy i fioletowe krzesło
Trawy i fioletowe krzesło

Różnorodność traw oszałamia – kolorami i formami. Lekkością, która dodaje ogrodom innego wymiaru.

Trawy jednak nie tylko mają się dobrze posadzone w ziemi, ale stanowią doskonałe tło dla kompozycji roślinnych w skrzyniach lub donicach.

rośliny i trawy w donicy
Kompozycja w donicy z udziałem traw

Ponieważ trawy dość późno ruszają z wegetacją wiosną, a dodatkowo zanim zakwitną to też minie nieco czasu, więc najlepszą porą do wyboru traw do wiosennych nasadzeń jest… jesień!

Kompozycja w udziałem trawy

Sadzonkę można kupić w szkółce (sprzedawane w donicach sadzimy kiedy tylko mamy ochotę – oprócz zimy oczywiście) albo wybrać gatunek do zakupienia następnego roku.

Przed zakupem trawy dobrze jest zaznajomić się nieco z jej możliwościami. Jako, że niektóre lubią nieźle się rozrastać, mogę nie być zbyt lubiane przez rosnące w ich sąsiedztwie mniej ekspansywne gatunki.

trawy w ogrodzie
Panoszące się trawy…

Pomocny w tym zakresie będzie oczywiście internet, ale polecam także mój ulubiony katalog roślin – foto książki na dole strony.

Ponieważ mają różne wymagania glebowe i estetycznie nieźle zaskakują, wkomponowują się praktycznie w każdy rodzaj ogrodu. A jeśli nie do ogrodu, to może na początek przygody z trawami zaprosić jej do donicy albo skrzynki balkonowej?

trawy w skrzyni balkonowej
Doborowe towarzystwo

W moim ogrodzie goszczą dostojne miskanty, wiotkie rozplenice, delikatne kostrzewy, piękna Imperata Red Baron, panoszące się i nasycone kolorem, zimozielone turzyce.

podświetlone lampą trawy ozdobne
Zdobią dniem i nocą

Lubię trawy, ponieważ zdobią mój ogród nie tylko latem i jesienią, ale i zimą. Dzięki anatomicznej budowie ich pędy są wytrzymałe na działanie wiatru i deszczu.

Suche źdźbła traw pozostają wyprostowane, a dodatkowo powiązane w zabezpieczające karpy chochoły, tworzą nowy i ciekawy efekt w ogrodzie.

czerwona trawa i wrzosy w ogrodze
Red  Baron w doborowym towarzystwie

Aby cieszyć się lata całe ich widokiem trzeba im tylko nieco pomóc.

Lubią mieć dużo wilgoci jesienią -lepiej wtedy znoszą wahania temperatury, a gatunki zielone nawet zimą proszą o podlanie – gdy mają zbyt sucho, zaczynają im się zwijać liście.

Pamiętać trzeba, aby zabezpieczyć trawy na zimę – wokół karpy zrobić na początku grudnia kopczyk z kory lub gleby, który usuniemy w marcu. Wysokie trawy koniecznie powiązać w chochoły i… podziwiać.

Trawy to  nie tylko mój ogród, ale i natura… trawy porastające brzegi jezior, nieużytków, rowów.

trawy nad jeziorem
Porastają brzeg jeziora Pławniowice
jezioro Dębowa i trawy
Brzeg jeziora Dębowa
trawy nad jeziorem Paprocańskim w Tychach
Świetnie mają się nad jeziorem Paprocańskim

Pozwalają się podziwiać praktycznie wszędzie – sadzone są w hotelowych aranżacjach na całym świecie. Tam ciepłolubne gatunki mają się znacznie lepiej, a trawy pampasowe – to dopiero szaleństwo!

trawy i plamy
W ciepłych krajach

Rozplenice szczególnie cieszą się moją atencją – oko cieszą piękne kłosy, a trawa nie ma tendencji do pokładania się – jak to się czasem dzieje w przypadku miskantów.

Czteroletnia Rozplenica Moundry  dostojnie wita wchodzących do domu. A reszta traw dzielnie jej w tym towarzyszy i zaprasza.

Trawa w ogrodzie
Trawa Moundry
kobieta na mostku ukwieconym
Trawy z kwiatami witają mnie w Bad Waltersdorf

Galeria  Powab traw zaprasza

2. Miłorząb Japoński – Gingo Biloba

żółty liść Miłorzębu Japońskiegoo
Miłorząb Japoński

Miłorząb japoński ( Miłorząb Dwuklapowy) jest niezwykłym drzewem, także za sprawą …igieł w kształcie liści. Nazwany przez Darwina “żywą skamieliną” – najstarsze na świecie okazy mają prawie 3 tysiące lat – do Europy przywędrował dopiero w XVIII wieku.

Jego kolebką są Chiny ( skąd nazwa “japoński” zatem?), gdzie cieszył się wielką estymą – sadzono go w ogrodach przyklasztornych i pałacowych. Świetnie sobie radzi z różnymi drobnoustrojami i zanieczyszczeniami, dzięki czemu przetrwał miliony lat.

W Chinach odkryto zawarte w nim alkaloidy o leczniczym działaniu i zaczęła się dla miłorzębu “kariera w medycynie”. Preparaty z produkowane z liści Ginkgo Biloba, są jednym z najczęściej stosowanych na świecie preparatów roślinnych. Polecane dla osób, które mają problemy z z szumami w uszach, zaburzeniami równowagi, osłabieniem pamięci. Taki preparat na “wieczną młodość”.

Całe dobro drzewa zawarte jest w liściach. Przez całe lato zielone, zdobiącyce ogród, ale dopiero jesienią pokazuje się jego prawdziwe piękno, za sprawą mocnych odcieni żółci, które cieszą oko aż do połowy października.

W Polsce, w Lipnie ( okolice Tułowic)  – w Parku Krajobrazowym w województwie opolskim – rośnie najstarszy w Polsce, ponad 200 letni okaz, sprowadzony przez hrabiego Jana Praschmę. Obecnie Miłorząb można kupić w większości szkółek ogrodniczych, ale wieki temu rośliny te stanowiły ogromną rzadkość, a sadzonki były bardzo kosztowne.

Do mojego ogrodu Miłorząb zawitał jako kilkuletni okaz i stanowi cudowny, kolorystyczny akcent.

Galeria  z Miłorzębem w roli głównej, zaprasza:

3. Mirabelka

Wiosną zachwyca kwieciem, a jesienią pysznymi, żółtymi owocami
Śliwa Mirabelka

Kolorową królową dzisiejszego odcinka będzie drzewko owocowe – śliwka mirabelka. Jako, że listopad jest doskonałym czasem do sadzenia drzew owocowych, proponuję: zaproś ją do swojego ogrodu. Podobnie jak coraz bardziej popularne owocowe drzewa kolumnowe nie potrzebuje zbyt wiele miejsca, a będzie stanowić znakomity kolorystycznie – i smakowo – akcent w każdym niemal ogrodzie. Połączenie ogrodu ozdobnego z użytecznym, bogatym w zioła i owoce, staje się trendem wartym do naśladowania.

Żółta piękność, niegdyś obowiązkowa w każdym niemal ogrodzie, obecnie spotykana w dzikich ogrodach, opuszczonych domostwach lub zaroślach.

Mirabelkowe drzewo świetnie będzie się czuło nawet w małym ogrodzie. Z natury niewielkie drzewko, nie ma nic przeciwko przycinaniu, co przyczyni się jeszcze bardziej do ograniczenia jego rozmiarów.

Jeśli tylko zapewnimy mu miejsce w słońcu, aby mogło się jak najwięcej wygrzewać, odwdzięczy nam się pysznym i aromatycznymi owocami. Dojrzewając, zmieniają kolor na mocno żółty z czerwonawymi rumieńcami.

Dojrzałe owoce opadają z drzewa i chociaż nie nadają się na przechowywaniu,za to są doskonałym składnikami dżemów, kompotów i dodatkiem do letnich lemoniad.

4. Cebulowe, wiosenne piękności

żółty kwiat żonkil
Wiosenna radość z koloru

Jesienią pomyślmy w jaki sposób zaprosić wiosnę jak najszybciej do swojego ogrodu. Jedną z metod jest posadzenie kwitnących już na przełomie lutego/marca roślin cebulowych. Krokusy, przebiśniegi, powalające niebieskością szafirki, tulipany, narcyzy, pachnące hiacynty i wiele innych – będą cieszyć oko kolorami.

Najpiękniej prezentują się w grupie, posadzone w dość sporej ilości, dzięki czemu po zakwitnięciu stworzą piękną, barwną plamę w ogrodzie. Sadząc cebulowe, dobrze jest  zapewnić im odpowiednie towarzystwo innych gatunków, tak, aby po przekwitnięciu jednych następne wchodziły na “ich miejsce”. Czyli na końcu zaplanowanej rabaty niech zagoszczą kwiaty zakwitające najwcześniej, z przodu najpóźniej. Wtedy kończące wegetację będą zastępowane przez zakwitające. Planując taką kompozycję, koniecznie trzeba wziąć pod uwagę także wysokość roślin.

Niekoniecznie jednak trzeba sadzić jedną wiosenną rabatę. Można “porozrzucać” wiosenne kwiaty barwnymi plamami po całym ogrodzie. I tak krokusy posadzić w trawniku – przekwitną przed pierwszym koszeniem.

białe kwiaty wiosenne na tle kamieni
Kolor pod koniec marca

Tulipany i narcyzy świetnie prezentują się otulając kolorem pnie brzozy lub innych drzewa liściastych – zakończą wegetację, zanim drzewa wypuszczą liście.

Także pięknym tłem dla wiosennych kolorów są budzące się dopiero późną wiosną funkie. Praktycznie każda grupa roślin będzie świetnie miała się w towarzystwie kolorowych, wiosennych piękności.

opakowania z wiosennymi cebulami na tle jesiennych funkii
Jesienią, gdy zamierają funkie, sadzę przed nimi cebule wiosennych kwiatów

Jednym z niewielu pięknie wyglądających solo wiosennych kwiatów jest czosnek ozdobny. Świetnie prezentuje się jego postrzępiona fioletowa “główka” w ozdobnych trawach lub na tle niższych roślin.

Nawet w czasie powodzie samotny czosnek pięknie się

Cebulowe roślinki można włożyć bezpośrednio do ziemi lub do donic i zakopać je do ziemi, aby ochronić cebulki przed mrozem.

Część cebulek sadzę do donic i przenoszę do zimnego garażu. Podlewam je od czasu do czasu w czasie zimy, za co odwdzięczają mi się późną zimą, szykując się do zakwitnięcia. Wtedy przenoszę roślinki do domu, i mam wczesny, kolorowy powiem wiosny. Jeśli na dworze jest już bez przymrozków, ozdabiam donicami taras i wejście do domu.

Po kilka cebulek – sukcesywnie przez całą jesień i zimę – sadzę do donicy w ogrodzie zimowym. I mam kolorowo, gdy za oknem zimno, szaro i buro.

Niekoniecznie trzeba posiadać ogród zimowy, aby cieszyć się taką kolorową donicą – wystarczy w mieszkaniu/domu postawić ładną ceramiczną donicą ( płytka o dużym rondzie) w ciepłym i słonecznym miejscu i posadzić do niej wybrane roślinki. Lub dołożyć cebulki do donicy z jakąś zieloną rośliną.

Wszystkie potrzebne informacje dotyczące głębokości sadzenia, okresu kwitnienia, wysokości roślin i rozsady znajdują się na opakowaniach cebulek.

5. Cytrusy w donicy

krzak cytryny w donicy i owoc donicy
Cytryna w donicy

Uprawa cytryn i pomarańczy w donicy jest jak najbardziej możliwa, o czym mogą zaświadczyć odwiedzający mój dom:).

Sadzonkę można kupić w którymś z marketów ogrodniczych, zakupić przez internet lub przywieść z centrum ogrodniczego w wakacyjnych wojaży – tak przyjechała ze mną z południa Chorwacji mandarynka. Pozostałe drzewka kupiłam w Obi.

Uprawa naprawdę nie jest skomplikowana, wystarczy pamiętać o zasilaniu, nawożeniu naturalnymi środkami ( bo jeśli własne, to chcemy przecież mieć ekologiczne) – polecam Biohumus z dżdżownic – i zimą spryskiwanie rośliny wodą. Zauważyłam bowiem, że wstrętne przędziorki lubią atakować drzewka cytrusowe szczególnie zimą.

Donice z cytrusami zimują w ogrodzie zimowym – obecnie, a przed jego powstaniem miały miejsce przy południowym oknie w salonie – natomiast od wiosny, aż do późnej jesieni ozdabiają taras.

Zbiory mam dwa do trzech razy w roku, po kilkanaście owoców za każdym razem. Często jest tak, że na drzewku są jednocześnie kwiaty i owoce, które jeszcze nie zdążyły dojrzeć. A jak wtedy pachnie! Czuję się jakbym znalazła się wczesną wiosną na urokliwej uliczce hiszpańskiej Sewilli czy tureckiej Antalyi.

Skórki z obranych mandarynek i pomarańczy nigdy nie wyrzucam, tylko je suszę. Poza tym zawsze kilka owoców ląduje w przetworach: co najmniej kilka cytryn kiszę, a mandarynki i pomarańcze dorzucam do Nalewki Bożonarodzeniowej.

Zachęcam do uprawy! A tak w ogóle to może być doskonały pomysł na drobny upominek dla kogoś, kto lubi rośliny i ma miejsce, żeby postawić donicę.

Biały kwiat pomarańczy na krzaku
Zapach kwitnącej pomarańczy – zniewala

6. Geranium, Anginka, Anginowiec, Cytrynka

anginka roślina na kuchennym parapecie
U mnie gości na kuchenny parapecie

Pod takimi nazwami jest najbardziej znana jedna z odmian pachnącej Pelargonii, roślinka o ozdobnych liściach, podobnych do pelargonii ( pochodzą z tej samej rodziny).

Dobrze jej będzie w zasadzie wszędzie. Zarówno na parapecie kuchennym, w ozdobnej donicy w sypialni czy salonie, jak i w wazoniku na kuchennym parapecie.

Wystarczy musnąć listki rośliny, aby pomieszczenie zostało wypełnione cytrynowo – różanym, orzeźwiającym zapachem.

Jest jedną z roślin, która zawsze gościła w domach naszych babć, na parapetach i – latem – w ogrodach. Babcie wiedziały, że geranium posiada “moc uzdrawiania” dzięki aromatom drzemiącym w liściach oraz działa przeciwbakteryjnie i przeciwwirusowo.

Do czego użyć liści z domowej uprawy anginki:

  • Świeże lub suszone listki do aromatyzowania herbaty. W tym celu wystarczy wrzucić liść do zaparzania dowolnego gatunki herbatki i gotowe. Dodając geranium do zwykłej, czarnej herbaty, uwalnia się aromat i smak zbliżony do Earl Grey.
  • Pomagają przy niewielkich bólach uszu – wkłada się do ucha świeży liść lub wacik z olejkiem z geranium.
  • Działają łagodząco na skórę. I nawet jeśli nie mamy żadnych dolegliwości skórnych, to i tak warto dodać je do kąpieli. W tym celu najlepiej jest przygotować napar ze świeżych lub suszonych liści i wlać do wanny z wodą. Lub “zakropić” wodę w wannie olejkiem eterycznym.
  • Są znakomitym pomysłem na “aromatyzowanie” pościeli czy ręczników. W tym celu wystarczy włożyć wysuszone liście do płóciennego woreczka, który umieścimy w szafie. Podobnie jak robimy z lawendą przywożoną z wakacji na południu Europy.
  • Można stworzyć sobie aromatyzowany cukier. W tym celu na spodzie jakiegoś pojemnika lub cukiernicy należy wsypać cienką warstwę cukru ( dowolnego: białego, trzcinowego lub brzozowego – ja używam brzozowego), na nią listek anginki i tak kilka warstw na przemian. Na górze powinien znaleźć się cukier. Po kilku dniach otrzymamy aromatyzowany cukier – listki można usunąć.
  • Listek lub dwa dodane do szarlotki lub jakiejkolwiek potrawy z jabłkami – nawet do porannej owsianki – lub kompotu z jabłek dodaje daniom dodatkowego, specyficznego aromatu.

Jak uprawiać:

  • Sadzonki robimy z oderwanych pędów z liśćmi. włożonych do wody lub od razu do ziemi.
  • W czasie wzrostu koniecznie trzeba uszczykiwać wierzchołek wzrostu, co zmusi roślinę do zakrzewienia się. Można to robić kilkakrotnie, roślina nie tylko nie osłabi się, ale zyska ładniejszy kształt.
  • Regularnie podlewać i dać jej dostęp do słońca. W zasadzie ma się dobrze z każdej strony świata, z tym że rosnąc na północnym parapecie będzie nieco rachityczna i mniej aromatyczna.
  • Wiosną dobrze jest ją “odmłodzić” zostawiając tylko kilka pędów nisko nad ziemią. Z obciętych porobić nowe sadzonki i … obdarować nimi przyjaciółki.
  • Latem anginka ma się znakomicie latem w ogrodzie. Lubi słońce nie prażące bezpośrednio, ale i na południowym tarasie rozrasta się w ciągu kilku miesięcy do niezłego krzaczka. U mnie tak urosła, że nie znalazłam dla niej miejsca w domu – pościnałam więc listki, które zasuszyłam, a z kilku zrobiłam nowe sadzonki.
kubek z herbatą w środku listek
Zielona herbata z listkiem geranium

Katalog roślin – najlepszy przyjaciel miłośnika ogrodu

katalog roślin
Katalog roślin – najlepszy przyjaciel miłośnika ogrodu

Roślinne bohaterki następnych tygodni znajdziesz, gdy klikniesz:

Radosne kalendarium roślin część II

⇒Radosne kalendarium roślin – epizod III

Źródło: Lipno Najpiękniejszy Park Opolszczyzny 

 

Podobał Ci się ten artykuł?

Zapisz się na listę i nie przegap nowych ciekawostek, porad i konkursów!