Toskania na rowerze – liryczne krajobrazy, światowej klasy sztuka, znakomita kuchnia i wino

0
24
Toskania

Toskania. Każdemu, kto pomyśli o tej włoskiej krainie, przed oczami pojawiają się długie rzędy winorośli i drzew oliwnych pokrywające pogórkowaty teren, sięgające hen po horyzont. Enklawa z rzadka przyozdobiona wiekowymi zabudowaniami, winnicami i miasteczkami rozpościerającymi się na wzgórzach.

Krajobraz tak niezwykły, że aż na granicy kiczu
Toskania krajobraz tak nie niezwykły, że aż na granicy kiczu

Cud Toskanii

Toskania pachnie. Trawą, tymiankiem, rozmarynem – zapachy ziół panoszą się wszędzie – i epatuje nasłonecznionym krajobrazem.

Toskania – to duch historii. Około VII wieku p.n.e. Etruskowie  stworzyli w dzisiejszej Toskanii najbardziej rozwiniętą kulturę w Italii. Tędy prowadziła Via Cassia prowadząca do starożytnego Rzymu, którą przemierzały Rzymskie legiony.

Dlatego też w prawie każdej wiosce czy osadzie można natknąć się na jakąś ruinę, będącą częścią murów tudzież innych zabudowań, intrygujący obraz wiszący w pozornie nieciekawym – ale liczącym setki lat – kościółku, jakaś wieża, zamek, fresk czy samotna sosna, z powyginanymi przez wiatr konarami, będąca niemym świadkiem historii od wieli wieków.

W miasteczkach, na brukowanych uliczkach, w wąskich przejściach pomiędzy domami dostrzeżemy tajemne znaki wyryte na kamieniach i urocze detale zdobiące szyldy nad sklepikami mieszczącymi się w kamiennych domach.

Toskania miasteczko domy
Zagubić się w labiryncie uliczek…

Moja Toskania

Moje marzenie o bezpośrednim spotkaniu z toskańskim krajobrazem spełniło się latem 2014 roku.

Wybrałam najlepszy z możliwych sposobów na zwiedzanie Toskanii – wyprawę rowerową.

Niejednokrotnie wokół mnie były tylko pofałdowane, porośnięte odmianami Chianti tereny, z nieba lał się żar, komórka nie pozwalała na ustalenie dokładnego miejsca ( a mapy brak )… Ale to było właśnie TO!

Poczucie uroku toskańskich miasteczek, do których czasem ciężko mi było podjechać na rowerze i ostanie – dzieści metrów wlokłam się, wspierając się na kierownicy.

A tam czekała na mnie nagroda. Nie tylko oszałamiające widoki, ale i plątanina wąskich uliczek, kościoły i kamienne posiadłości, w których drzemią wieki historii. Tak, w zamian za wysiłek otrzymywałam doznania, które na zawsze zostają w pamięci.

Bo jakże nie zapamiętać jednego z najpiękniejszych, średniowiecznych rynków w Europie w kształcie muszli?

Od wieków wykorzystywany jest jako plac teatralny, ale najbardziej znany jest z odbywającej się dwa raz roku – 2 lipca i 16 sierpnia – gonitwy Corso del Palio, w której bierze udział dziesięciu, jadących na oklep dżokejów, reprezentujących poszczególne contrady ( dzielnice ) miasta.

Na czas gonitwy, na placu “budowany” jest tor wyścigowy z ubitej gliny, na którym odbywa wyścig, trwający niewiele ponad jedną minutę. Podczas trzykrotnego okrążenia, zazwyczaj kilku jeźdźców wyrzucanych jest z siodła przy wchodzeniu w zakręty.

Nie jest zatem niczym niezwykłym koń dobiegający do mety bez jeźdźca. I to się liczy! Wygrywa koń, a to że nie ma na grzbiecie człowieka, nie ma żadnego znaczenia.Po wyścigach rozpoczyna się prawdziwa zabawa. I radość! Ale tylko dla wygranej contrady, bowiem pokonana – załamana  -schodzi z placu.

W tych dniach w Sienie – bo niej mowa – są najprawdziwsze tłumy, a dostanie się do pierwszych rzędów graniczy z cudem.

W spokojniejszym czasie, kiedy żadne przedstawienia, ani imprezy nie są organizowane, na rudawym bruku Il Campo ( mianem “pola” jest określany rynek Sieny), rozsiadają się ludzie. Z napojami, lodami, przewodnikami. Rozglądają się wokół i chłoną atmosferę miejsca. Co bardziej wysportowani “zdobywają” mieszczącą sie tuż przy Il Campo ponad stumetrową wieżę – Torre Mangia, z której widoki są oszałamiające. Podziwiamy z niej nie tylko centrum Sieny, ale i widoki toskańskiej przestrzeni.

Siena Toskania
Plac i dachy domów Sieny
Siena Toskania
Spokój czerwcowego dnia…
Siena Toskania
… i szaleństwo wyścigów

Arezzo. Skradło moje serce. Urokliwymi uliczkami z … fruwającymi nad głowami postaciami z parasolkami oraz schodami, z wysokości których podziwiałam leniwie toczące się życie miasteczka.

Ale nie zawsze jest tutaj cicho i tak spokojnie, Arezzo często gości twórców filmowych, a tłumy widzów przyciąga  – w przedostatnią sobotę czerwca w nocy i w pierwszą sobotę września  – na Piazza Grande rozgrywający się, mający swoje korzenie w średniowiecznych czasach  – turniej Rycerski. Podczas turnieju cztery drużyny na koniach mają za zadanie trafić tarczę postawionej na rynku figury Saracena. Turniej poprzedza barwna parada rycerzy.

Arezzo
W Arezzo…
Arezzo
…kawa smakuje znakomicie…
Arezzo
…a nad głową nie tylko parasolki

Symbol Arezzo – Angiolina Cipollini. Urodzona 30 sierpnia 1888 roku, przez prawie całe swoje życie siedziała na rogu ulic Corso i Garibaldi zbierając pieniądze. Młodzi chłopcy uwielbiali naśmiewać się z niej, co znosiła nie tylko z uśmiechem, ale zawsze miała dla nich gotową zabawną ripostę. Zmarła w 1970 roku, a mieszkańcy postanowili uczcić pamięć jej zawsze radosnej postaci, pozostawiając ją na zawsze w jej ukochanych uliczkach.

pomnik kobiety w Arezzo

A renesansowa Florencja? San Gimignano z górującymi nad miasteczkiem, charakterystycznymi kamiennymi wieżami,  Lucca pokryta siecią urokliwych uliczek, Krzywa Wieża w Pizie i wiele innych, małych mini – miasteczek tworzących urok krainy. I wreszcie Vinci – miejsce narodzin geniusza i muzeum, w którym nie sposób nie zadumać się nad jego wielkim umysłem.

rower Leonardo da Vinci,
Rower wg rysunku Leonardo da Vinci z 1493 roku
mężczyźni na rowerze
Gdzie nie spojrzysz, to rowery

Przeżyj swoją artystyczną rolę z Toskanią w tle

Nie wszystkie nieruchomości spotkane po drodze są zadbane. Wiele zabudowań czeka jeszcze na swoich właścicieli lub na solidny remont.

W zasadzie każdy chętny może wynająć jakąś nieruchomość i przeżyć historię jak z książki czy filmu o Toskanii.

Często przed poznaniem nowego regionu czytam książki i oglądam filmy, których akcja dzieje się w danym obszarze. Moim zdaniem jest to najlepszy sposób nie tylko na poznanie, ale i na wczucie się w klimat miejsca.

Nie inaczej było w Toskanii. Tutaj towarzyszyły mi dwie amerykanki w swoich biograficznych opowieściach: Frances Mayes w “Pod słońcem Toskanii” oraz Marlena de Blasi w “Tysiąc dni w Toskanii”.

  • Frances, remontującą swoją willę Bramasole w Toskanii, którą koleje miłosnego losu rzuciły na chwilę do Possitano. Też tam zawitałam i polecam na wycieczkę – Positano i całe wybrzeże Amalfi. Autorka posiada swój dom w Toskanii w Cortonie, natomiast w willi, która “zagrała” w filmie – pod tym samym tytułem z Diane Lane w głównej roli Frances – można zamieszkać. Pięknie odrestaurowana posiadłość z XVII – Villa Laura (bo taką obecnie nosi nazwę) jest do wynajęcia jako luksusowa posiadłość. Gdyby ktoś miał ochotę zobaczyć mury willi, to … musi w niej zamieszkać. Dla chętnych namiary na: Villa Laura  – poznajecie ten budynek z filmu?
  • Pierwszego dnia mojej toskańskiej podróży dotarłam do kolejnego, “książkowego” miejsca San Casciano dei Bagni. Miejsca z takimi szczegółami opisanymi przez Marlenę de Blasi w książce “Tysiąc dni w Toskani”, że zatraciłam się w rzeczywistości. Bo jakżeby inaczej, kiedy wchodząc do baru “Centrale” usłyszałam dochodzący od jednego ze stolików głos starszego mężczyzny: “Vera – caffè corretto, per favore”. Czy to ta sama Vera, która pracowała w “Centrale” w czasach opisanych w książce? I czy któryś z mężczyzn pijących swoją poranną kawę z grappą lub kieliszeczek wina, spędzał wieczory z Marleną i jej mężem na wspólnych, wieczornych, spontanicznych biesiadach organizowanych na placu przed barem?

Caffè corretto – czarna kawa, lekko wzmocniona alkoholem. Rodzaj alkoholu zależy od regionu Włoch, jednak często jest to grappa. 

bar
Bar – “książkowy bohater”

Toskańskie wina

Jest jeszcze “coś” co łączy wszystkie miasta, miasteczka, wioski, zamki i pałace. Tym czymś są garbiące się od starości drzewa oliwne, szpalery winorośli i smak wina.

Najbardziej znane toskańskie wino Chianti produkowane jest w przeważającej części ze szczepu Sangiovese, ale w jego skład wchodzą również – w około 15 procentach – szczepy Carbernet Sauvignon, Merlot czy Syrah. Produkowane może być z winorośli uprawianych tylko w ściśle określonym terenie – w trójkącie wyznaczonym przez trzy niewielkie toskańskie miejscowości: Radda in Chianti, Gaiole in Chianti oraz Castellina in Chianti. Tylko tam produkowane wina mogą nosić nazwę Chianti i Chianti Classico. Wina produkowane poza tym ścisłym regionem, mimo, że robione w ten sam sposób i z tych samych szczepów, nie mogą nosić nazwy Chianti.

Najbardziej ekskluzywnym toskańskim winem jest Brunello di Montalcino. Będące jednym z najdroższych włoskich win, produkowane jest z wyłącznie z odmian Sangiovese, a jego dojrzewanie zajmuje kilka lat.

A poza tym mnóstwo winnic, produkujących doskonałe domowe wina, często według receptur będących w posiadaniu rodziny od wieków.

Miałam przyjemność zwiedzić winnicę w okolicy Montepulciano. I chociaż Montepulciano jest również nazwą szczepu winorośli, to wino produkowane tutaj swoją nazwę nosi od pobliskiego miasteczka i w zdecydowanej większości również składają się na nie winogrona ze odmiany Sangiovese.

W czasie mojej toskańskiej włóczęgi trafiłam także do miejsca, które jest uwiecznione na okładce przewodnika wydawnictwa Pascal po Toskanii. Kamienny dom i cyprysy – ot, kolejny banalny widoczek.

Toskania
Także mnie zauroczył
Toskania chianti
Kwintesencja Toskanii
pola winorośli
Winorośle po horyzont
Toskania słoneczniki
Dla przeciwwag kolorystycznej – pola słoneczników

Rowerem po Toskanii

Zwiedzanie rowerem Toskanii nie należy do najłatwiejszych. Trasy są znacznie bardziej wymagające, niż na przykład Donauradweg, ale można ustawić sobie  trasę adekwatną do swojej kondycji.

Wyprawa rowerowa zorganizowana przez biuro

Przemierzałam toskańskie ścieżki w grupie kilkunastu osób. Każdego dnia można było dokonać wyboru rodzaju trasy. Począwszy od łatwej – od kilkunastu do czterdziestu paru  kilometrów, poprzez średnią, a na naprawdę długiej, wymagającej znakomitej kondycji, sięgającej kilkudziesięciu kilometrów, skończywszy.

Mieszkaliśmy w hotelach – dwa hotele z basenami: pierwsze kilka nocy w Chiusi w hotelu Ismaele i na następne przenieśliśmy się do hotelu    – i każdego dnia byliśmy ( my i nasze rowery)  zawożeni przez samochód z przyczepką na początek trasy. Później samochód czekał na nas w punktach końcowych poszczególnych odcinków trasy. Tak więc nawet w ciągu dnia można było podjąć decyzję o wybraniu krótszego odcinka trasy, niż pierwotnie zamierzaliśmy.

Trasy były dobrze przemyślane, prowadzone przez ciekawe tereny i miejscowości, w których zawsze mieliśmy czas na zwiedzanie i wypicie kawy czy zjedzenie posiłku. I pod opieką opiekuna – Maćka Proficza, znakomitego przewodnika i pasjonaty kolarstwa, dzięki któremu poznaliśmy jedną z gwiazd Giro d’Italia, kilkukrotnego mistrza Włoch Giovanni Visconti.

Dojazd z Polski. Część grupy przyjechała busem z rowerami, my natomiast własnym samochodem, ponieważ po toskańskiej wyprawie pojechaliśmy na dalszą część wakacji do Chorwacji.

rowerzyści w Toskanii
Nasza grupa na trasie

Trasy i zwiedzane miejsca

Dzień 1: Trasa wśród malowniczych pól i brzegu jeziora, a celem tego dnia było renesansowe, urzekające miasteczko Arezzo. Dodatkowo odwiedziłam jeszcze – wspomniane na początku artykułu – San Cassiano dei Bagni.

Dzień 2: Odwiedziny w ulokowanej na wzgórzu Perugii – tutaj wskoczyliśmy nieco do Umbrii – i zachwycanie się zarówno zabudowaniami ( olbrzymia, średniowieczną fontanna Maggiore – robi wrażenie) jak i widokami z góry miasteczka. Dalsza trasa wzdłuż jeziora Lago Trassimeno zaprowadziła nas do  Cortony.

Dzień 3: Na początek dnia wizyta w Bagno Vignoni, gdzie “powitał” nas olbrzymi basen wypełniony gorącą wodą geotermalną, której właściwości lecznicze znali i cienili już starożytni Rzymianie.

To kolejny dzień jest kolejnym spędzonym wśród malowniczych krajobrazów, z – dość sporymi – podjazdami do miasteczek San Quirico, Monticello i Montepulciano. Na zakończenie dnia, już po zejściu z rowerów – czekała nas nagroda w postaci wizyty w winnicy połączonej z degustacją miodów, serów i …oczywiście wina, którego kilka butelek pojechało ze mną do domu.

Dzień 4: Czerwono – brązowa Siena i San Gimignano były bohaterkami tego dnia.

Dzień 5: Najpierw Lucca, a na deser Piza, w której niemal  obowiązkowa jest fotografia pod krzywą wieżą. Na koniec dnia kąpiel w morzu Liguryjskim.

Dzień 6: Zwiedzanie Florencji – wyjątkowo bez rowerów – dojechaliśmy tam pociągiem, a po południu trasa rowerowa do Vinci – miejsca urodzenia  Leonarda da Vinci.

Florencja most
Florencja
sklep z winem
W miasteczku pokus wiele
Toskania ławeczka
I jak się nie skusić?
Toskania rozwalone domy
Chociaż widok na przeciw taki…

Filmowe i książkowe toskańskie inspiracje

  • “Ukryte pragnienia” urokliwy film z 1996 roku, w którym młoda Amerykanka przybywa do Toskanii, aby odnaleźć swoją przeszłość i miłość, w miejscu gdzie każda istota ludzka i roślina śpiewają pieśń dziękczynną życiu. Trafia w sam środek artystycznej bohemy. Piękny film o miłości i toskańskich krajobrazach. Sceny z filmy kręcone były w okolicach Sieny i Brolio.
  • “Pod słońcem Toskanii” – film nakręcony na podstawie wspomnianej już  książki. Po rozwodzie amerykańska pisarka Frances kupuje stary dom w Toskanii i z pomocą polskiej ekipy budowlanej przywraca mu dawny blask. Pojawia się wątek miłosny i krajobrazy okolic Cortony. Sielankowa atmosfera, cudowne widoki i miód spływający na serce – taki po prostu jest ten film.
  • “Życie jest piękne” – reżyser a zarazem odtwórca głównej roli opowiada o  życiu w czasach terroru nazistowskiego. Zamknięty w obozie koncentracyjnym wraz z synem Guido próbuje przekonać chłopca, że okrutna rzeczywistość jest jedynie formą zabawy dla dorosłych. Sceny z filmu kręcone są na rynku w Arezzo.
  •  Frances Mayes “Pod słońcem Toskanii”,”Bella Toskania”, “Codzienność w Toskanii”, “Kobiety w blasku słońca” i
  • Marlena de Blasi “Tysiąc dni w Toskanii”
  • Tessa Capponi-Borawska “Dziennik toskański”
  • Ferenc Máté
    “Winnica w Toskanii”, “Wzgórza Toskanii” “Mądrość Toskanii”, “Prawdziwe życie”

Polecam na nocleg

Kamienny zamek i zabudowania, będące starą siedzibą rodową, położone na wysokim wzniesieniu, w samym sercu Toskanii, w pobliżu morza i słynnych toskańskich miast. Z basenem, kortem tenisowym i rowerami do użytku gości. Sprawdzony przez moich przyjaciół i polecany nocleg w Tenuta di Casaglia.

Toskania w sercu

Mój tekst o Toskanii na pewno nie opisuje w wyczerpujący sposób krainy, ale powstał na podstawie notatek i zapisów zachowanych w pamięci. Toskanię na rowerze zwiedzałam w 2016 roku, kiedy jeszcze nie miałam w planach pisania bloga.

Zachęcam do odwiedzenia Toskanii – albo w taki sposób jak ja to zrobiłam, albo mieszkając w jednym miejscu i “wypuszczając” się na zwiedzanie. Oczywiście, niekoniecznie na rowerze.

I wątek literacko – filmowy. Wiem, to trochę taki banał, ale ja tak uwielbiam zwiedzać, zatapiając się w filmowo – literackie klimaty. Jeśli masz chociaż trochę romantyczną duszę, to na pewno polubisz taki sposób.

Niejako przy okazji, polecam filmowo – książkową polską inspirację w sercu Mazur – Dwór Mazurski Łaśmiady.

droga Toskania
Droga czekająca na Ciebie…
kobiety i Wespa
… bo my się przesiadamy 🙂

Może masz jakieś pytania? Napisz w komentarzu, chętnie odpowiem. 

Podobał Ci się ten artykuł?

Zapisz się na listę i nie przegap nowych ciekawostek, porad i konkursów!