Góra w kształcie stożka

0
347

Mknący po prawie stuletnim moście nowoczesny pociąg Pendolino uwidacznia nam jak historia w Beskidach – niczym warkocz – przeplata się z nowoczesnością.

nowoczesny pociąg Pendolino na stacji kolejowej Wisła Głębce

Beskidy – czekając na gwizdek

Pendolino na 100-letnim moście

Murowany wiadukt kolejowy o długości 122 metrów i wysokości 25 metrów oddano do użytku w latach 30-ych XX wieku.Siedem łuków użytych do konstrukcji dodaje mu lekkości i sprawia wrażenie, że most sięga nieba.

wysoki wiadukt kolejowy a 7 przęsłami
Beskidy – 25 metrowy wiadukt kolejowy w Wiśle- Łabajów

Z podróży w czasach dzieciństwa pamiętam, że zaraz po fascynacji spowodowanej przejazdem przez wiadukt był … koniec trasy. I tak jest do dzisiaj.

Ostatnim przystankiem usytuowanym paręset metrów dalej jest Wisła – Głębce. Pierwotnym zamiarem budowniczych było poprowadzenie kolei przez Istebną aż do Zwardonia, ale dzieje historii zweryfikowały plany.

Nazwa szczytu adekwatna do kształtu

Podejście z Łabajowa na Stożek pomaga w spalaniu kalorii i daje pretekst do częstych postojów na podziwianie krajobrazów. Pozory mylą – szlak wygląda łagodnie, ale zmusza do sporego wysiłku poprzez ostre podejście.

Osoby o słabszej kondycji także mogą wjechać pod Stożek z parkingu w Łabajowie czynną  codzienne pomiędzy 9.00 a 17.00 dwuosobową kolejką linową.

 

góra o kształcie stożka porośnięta lasem
Beskidy – nazwa adekwatna do wyglądu – Stożek
droga w górach
Beskidy -podejście pod Stożek

Cześć czy dzień dobry na szlaku słychać coraz rzadziej

Od wędrówek w czasach dzieciństwa pamiętam, że nie mogłam doczekać się momentu, kiedy będę mogła powiedzieć spotkanemu turyście “dzień dobry”. I tak mi zostało.

Może teraz już nie wyrywam się, pozdrawiając z kilku metrów, ale kultywuję zwyczaj. Niestety, wędrowcy pozdrawiają się coraz rzadziej. Czasem nawet widać konsternację i zdziwienie na twarzach mijanych osób. A szkoda! Bo w sąsiednich krajach Grüss gott czy dobrý den to codzienność na szlaku.

Z dawien dawna wędrowcy pozdrawiali się, chcąc sprawdzić, czy u spotkanej osoby wszystko jest w porządku. A także, aby wyrazić szacunek dla turysty, który tak jak my, postanowił sprawdzić swoje siły na szlaku.

turysci siedzą na ławkach przed schroniskiem na stożku
Beskidy – turyści przed schroniskiem na Stożku

Przyczynek Habsburgów do powstania schroniska na Stożku

Na przełomie XIX i XX wieku arystokracja austriacka zagustowała w polowaniach na głuszce w Beskidzie Śląskim, a i wśród “zwykłych” Austriaków coraz popularniejsze stały się popularne wędrówki górskie beskidzkimi ścieżkami. Powołali oni towarzystwo turystyczne  Beskidenverein, które zyskało duże wsparcie – także finansowe – między innymi od Arcyksięcia Fryderyka Habsburga (1856 – 1936).

Zaczęli zakładać drogi turystyczne i budować schroniska górskie  – wśród wielu powstało także funkcjonujące do dnia dzisiejszego schronisko na Szyndzielni.

Również strona polska prowadziła ożywiona działalność propagująca aktywny sposób spędzania czasu w górach i założyła własną organizacje turystyczną  Beskid, której celem było wybudowanie polskich schronisk.

W latach dwudziestych XX wieku roku Beskid połączył się Polskim Towarzystwem Tatrzańskim z Zakopanego i od tej pory jako “PTT oddział Cieszyn” prowadziło dalszą działalność. Rozpoczęto budowę schroniska na Stożku w maju 1920 roku, a w lipcu 1922 roku odbyło się jego uroczyste otwarcie.

zielona tablica z napisem Schronisko PTTkna Stożku

stół i krzesła w schronisku na stożku
Beskidy – piękna pogoda więc turyści na zewnątrz, ale wnętrze zaprasza jak lata temu
Strona schroniska www.stozek.com.pl i kolejki linowej

Nie doszłoby jednak do finalizacji inwestycji, gdyby nie olbrzymie wsparcie władz lokalnych, przemysłowych, osób prywatnych i młodzieży cieszyńskich szkół polskich.

Ogólny kształt budynku przetrwał do obecnych czasów, chociaż w trakcie modernizacji zlikwidowano przeszklone werandy otaczające schronisko. W wyniku przeprowadzonego w późniejszych latach remontu zmieniło ono swój pierwotny wygląd na obecny.

Znakomita kwaśnica i pyszna szarlotka stały się moją nagrodą po “wdrapaniu” się na “czubek stożka”.

Sam szczyt Stożka Wielkiego  jest co prawda całkowicie zalesiony i nie ma co liczyć na piękną panoramę. Można jednak na niego podejść niebieskim szlakiem (czeskim), choćby dla samego faktu zdobycia szczytu góry.

Nie uległam pokusie, żeby zostać na noc  i wieczorem, kiedy wszyscy już zejdą w doliny, napawać się w ciszy pysznymi widokami.

góry i budynek schroniska na stożku w oddali
Beskidy – schronisko na Stożku

Z przyrodą za “pan brat”

Ruszam w dalszą drogę – powrót do Łabajowa przez Kiczory. Trasa biegnie grzbietem, bez wysiłku wędruję ciesząc oczy roztaczającymi się widokami.

widok na zalesione góry
Beskidy – napawając się pięknem gór

Kamienne ścieżki wijące się wśród jagodzin ( warto przyjechać tu jesienią i pokosztować natury wprost z krzaka!) przechodzą raz po polskiej, raz po czeskiej stronie.

Przed wejściem do Strefy Schengen przekraczanie było zabronione – o czym nadal przypominają pozostawione tablice.

tablica z napisem po czesku uwaga granica przekraczanie zabronione
Beskidy – zakaz przekraczania granicy

Burzliwe losy przynależności terytorialnej Śląska Cieszyńskiego zakończyły się porozumieniem w 1920 roku, kiedy to ustalono granicę polsko – czechosłowacką.

biały słupek graniczny pomiędzy polska i Czechosłowacją
Beskidy – słupek graniczny na szlaku

Wokół mnie niczym nie zmącona cisza i tylko słuchać szum poruszanych wiatrem traw i świergot ptaków.

trawy na polanie wgórach
Beskidy – łąka

Z wizytą u Prezydenta

Jako, że przez cały weekend przewija się “duch Habsburgów” odwiedzam jeszcze jedno ciekawe miejsce, które powstało za ich panowania.

Teraz już samochodem, przez Przełęcz Kubalonka, pokonując liczne zakręty i podziwiając pomiędzy prześwitami drzew piękne widoki, osiągam cel: Zamek Prezydenta Rzeczypospolitej.

zamek widoczny za ogrodzeniem
” Zamek” polskiego Prezydenta
człowiek z napisem na plecach BOR
Beskidy – tym razem tylko ochrona
miejsce do lądowania dla helikoptera przed zameczkiem prezydenta w wiśle
Beskidy – widok sprzed Zameczku- w dolnym prawym rogu widoczne lądowisko dla  helikoptera

Podobnie jak na Przysłopie –  o czym piszę tutaj  – arcyksiążę  Fryderyk wystawił w 1907 roku na Zadnim Groniu modrzewiowy zameczek w karpackim stylu, dla spragnionych polowań na głuszce, arystokratycznych kolegów.

Niedaleko niego w 1909 roku powstała drewniana kaplica, do której przeniesiona dwa ołtarze z kościoła na Zaolziu.

Nocą z 23 na 24 grudnia 1927 roku rezydencja Habsburgów spłonęła. Zachował się natomiast usytuowany powyżej zameczku drewniany kościółek.

Na pogorzelisku, w 1930 roku wybudowano nowoczesną rezydencję Prezydentów Rzeczypospolitej, jako dar województwa śląskiego dla Prezydenta Ignacego Mościckiego.

W czasach II Wojny Światowej historia zatoczyła koło i zameczek stał się ośrodkiem dla oficerów i urzędników III Rzeszy. A po wojnie – częściowo pewnie wskutek braku prezydenta w Polsce – staje się własnością najpierw Urzędu Rady Ministrów, potem jednej z kopalń, aby w 2002 roku powrócić do swojej historycznej funkcji.

Po przeprowadzonych w latach 2004-2008 pracach konserwatorskich, obiekt pełni funkcję reprezentacyjną siedziby Prezydenta RP.

Zwiedzanie : Zamek Prezydencki w Wiśle
  • Możliwe jest bezpłatne zwiedzanie Zamku od środy do soboty w godzinach: 11:00, 12:30, 14:00.
  • Co najmniej na 7 dni przed planowanym wejściem należy przesłać listę osób zwiedzających. Przewiduje się możliwość odpłatnego zwiedzania dodatkowego w pozostałe dni tygodnia, po wcześniejszym ustaleniu z recepcją Rezydencji.
  • W niedziele, w zabytkowej kaplicy p.w. Świętej Jadwigi Śląskiej odbywają się o godzinie 10.45 nabożeństwo Ewangelickie, a o 12.00 Msza Święta.

Ważne! Każdy zwiedzający oraz uczestnik nabożeństwa musi posiadać dokument tożsamości do okazania pracowniom ochrony.

Dzisiaj w niedzielne, późne popołudnie, załapałam się jedynie na wirtualne zwiedzanie w tablecie, dostępne na stronie internetowej zameczku.

budynek zamku w wiśle
Beskidy – Dolny Zamek stanowiący część Rezydencji Prezydenckiej w Wiśle

Budując zameczek, postawiono także wartownię z garażami – Zamek Dolny. Obecnie jest dostępny dla każdego, kto ma ochotę wypić kawę czy zjeść pyszne ciastko z równie “pysznym widokiem” na zaporę w Wisła – Czarne. A i przenocować można!

zapora wodna a wokół drzewa
Beskidy – widok na zaporę Czarne

Trasy na Stożek

szlak turystyczny czerwonyszlak czerwony z Wielkiej Czantorii przez Przełęcz Beskidek i Soszów Wielki – 2:10 godz., 2:35 godz. z powrotem. Pod Czantorię można wjechać kolejką linową z Ustronia – Polana i po przejściu kilkunastu metrów na szczyt Czantorii kontynuować trasę jak wyżej.

szlak turystyczny czerwony czerwony z Baraniej Góry przez Schronisko PTTK na Przysłopie i Przełęcz Kubalonkę – 5:25 godz., 5:55 godz. z powrotem

szlak turystyczny żółty szlak turystyczny czerwony żółty i czerwony z Jaworzynki Trzycatek przez Kiczory – 4:10 godz., 4:25 godz. z powrotem

szlak turystyczny żółty żółty z Wisły Dziechcinka przez Dolinę Dziechcinki – 2:05 godz., 1:45 godz. z powrotem

szlak turystyczny zielony zielony z Wisły Głębce przez dolinę Łabajowa – 1:30 godz., 1:15 godz. z powrotem

szlak turystyczny niebieski szlak turystyczny zielony szlak turystyczny czerwony niebieski, zielony i czerwony z Baraniej Góry przez Schronisko PTTK na Przysłopie, Karolówkę, Istebną i Kiczory – 5:10 godz., 5:20 godz. z powrotem

szlak turystyczny niebieski niebieski z Wisły Głębce przez Mraźnicę – 2:00 godz., 1:30 godz. z powrotem

szlak turystyczny niebieski niebieski z Wisły Dziechcinka przez Kobylą – 2:25 godz., 1:55 godz. z powrotem

Jeśli masz ochotę zostać jeszcze trochę w górskich klimatach, kliknij na jeden z poniższych linków:

Szlaki w górach i bezpieczeństwo

⇒ Z szumem trzech potoków tworzących Wisłę i duchem Habsburgów

⇒ Wokół Wisły – praktycznie

                                                           

 

źródło:Wikipedia

Podobał Ci się ten artykuł?

Zapisz się na listę i nie przegap nowych ciekawostek, porad i konkursów!