
2017 Podróże Świat Zjednoczone Emiraty Arabskie
Skok do Dubaju
Skrawek ziemi, na której dominuje nagromadzenie NAJ… największe, najdroższe, najwyższe, najwspanialsze. A to wszystko na ziemi wydartej – zaledwie 45 lat temu – z pustyni.
W jednym z NAJbardziej rozpoznawalnych miast świata – Dubaju. Luksus, bogactwo i nowoczesność są wizytówkami Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA), w tym także Dubaju.
Dubaj naszpikowany wieżowcami
NAJbardziej tłumnie odwiedzane miasto świata – Dubaj – jest moim dzisiejszym celem. Oczopląs to mój wierny towarzysz podczas włóczęgi po Dubaju!
Tutaj należy patrzeć w górę – do czego wręcz zmusza skupisko drapaczy chmur w NAJróżniejszych kształtach i kolorach.
Zachwycający widok! Zwłaszcza nocą, gdy budynki mienią się milionem kolorów.
Burdż Chalifa – nie tylko oszałamiający widok
NAJwyższy budynek świata : Burj Khalifa (Wieża Kalifa) o oszałamiającej wysokości 828,9 metrów i nieznanej dokładnie liczbie pięter.
Konstruktorzy zapewniają, że jest ich ponad 240. Wiadomym jest, że 163 piętra są użytkowe. Pozostałe służą do utrzymania budynku w dobrym stanie technicznym. I tyle. Z jakiegoś powodu nie podaje się ich dokładnej liczby. Może kiedyś zostanie użyta jako kolejne NAJ?
NAJbardziej znany z sylwestrowych pokazów sztucznych ogni, pokazywany w telewizjach całego świata, zaraz po operze w Sydney.
Ciekawostek związanych z Burj al Chalifa jest naprawdę wiele.
- Budynek został wzniesiony na trójramiennym planie w kształcie litery Y – w nawiązaniu do kształtu pustynnego kwiatu rosnącego na „wydzieranych” przez ludzi terenach.
- Koszt budowy wyniósł ponad 1,5 mld dolarów. W czasie budowy pojawiły „drobne” problemy finansowe i przez jakiś czas był także NAJwyższym szkieletem – konstrukcją świata.
- Stojąca na szczycie iglica ma kilka zadań – jednym z nich jest „wyciągnięcie” budynku w górę i dodaniu mu wysokości.
- Pomimo wysokości sięgającej niemal kilometra, budynek jest tak skonstruowany, że nawet przy bardzo silnych wiatrach odchylenie szczytu budynku od pionu wynosi zaledwie 1,5 m.
- Na fasadzie budynku mieści się około 25 tysięcy okien. Ich umycie jest nie lada wyczynem – służą do tego specjalne podnośniki z koszami oraz żurawie. Myciem zajmują się wyspecjalizowane firmy – ponad trzy miesiące zajmuje umycie szyb całego budynku.
- Georgio Armani umieścił w nim – jako swój jedyny na świecie – firmowy hotel.
- A pewien zamożny – ba! chyba bardzo zamożny – Hindus w 2016 roku kupił całe piętro budynku za 1,5 mld dirhamów.
- Gdyby rozłożyć całą stal, której użyto do budowy budynku, to powstałby „stalowy pręt” o długości obejmującej 1/3 kuli ziemskie
- Z kolei ciężar budynku jest równy ciężarowi 100 000 słoni.
Największą jednak gratką – dostępną dla każdego – jest zobaczyć podwójny … zachód słońca.
Pierwszy (darmowy) stojąc u podnóża budynku, a następnego ( już za opłatą ) można doświadczyć na 124 piętrze.
Sam wjazd NAJszybszą windą świata i podziwianie Dubaju z lotu ptaka jest niezapomnianym przeżyciem.
Przyjemność dostępna po zainwestowaniu co najmniej 125 dirham (około 160 złotych) i przeznaczeniu niecałej minuty – tyle bowiem trwa wjazd na „szpikulec”.
Najwyższy na dzień dzisiejszy, bowiem w Arabii Saudyjskiej stawiają jeszcze wyższy budynek. Jako, że Dubaj nie może zostać w tyle, już jest w planach wieżowiec przewyższający saudyjskiego konkurenta.
I jeszcze słówko o wjeździe. Z racji tego, że wjazd na Burdż jest niemal obowiązkowe dla każdego odwiedzającego Dubaj, koniecznie trzeba kupić wcześniej bilet na stronie Burj Khalifa lub na polskiej stronie sprzedającej bilety.
Najtańszy bilet kosztuje 125 dirham, ale żeby podziwiać zachód słońca z góry lub wieczorny pokaz fontann pod wieżą, trzeba wydać nieco więcej!
Burj Khalifa – a pod nim tańczące fontanny
NAJwiększe fontanny świata – strzelające wodą na wysokość ponad 50 metrów – tuż przed Burj Khalifa są kolejnym miejscem wartym odwiedzenia w Dubaju.
Zgrywając godzinę wjazdu na taras widokowy z godzinami uruchamiania fontann, zostaniemy świadkami niezapomnianego spektaklu.
Godziny uruchamiania fontann:- w piątki o 13:30 i 14:00, 18:00 – 23:00 co 30 minut
- od soboty do czwartku 13:00 i 13:30, 18:00 – 23:00 co 30 minut
Spektakularnie wyglądają z góry, ale i z dołu niczego sobie. I w dodatku za darmo. Wystarczy przejść przez Dubaj Mall ( korzystając z kierunkowskazów), aby przeżyć kilka minut prawdziwej uczty muzyczno – wizualnej.
Woda wyrzucana jest w rytm muzyki na wysokość 154 metrów, czyli tak mniej więcej do 50-ego piętra.
Będąc w Dubaju dłużej, warto pójść kilka razy na pokaz. Po pierwsze dlatego, że jest bardzo krótki, przez co pozostawia pewien niedosyt, a po drugie różnego rodzaju muzyka jest używana jako tło.
Możemy trafić na Andrea Bocelli, Celine Dion, Whitney Houston, Michaela Jacksona czy afrykańską piosenkę Baba Yetu. Miałam przyjemność wysłuchać tej ostatniej. Piosenka sama w sobie jest frapująca, a w połączeniu z całym spektaklem wręcz zachwycająca!
Dubaj Mall – czyste szaleństwo
Dubaj Mall – miejsce, w którym zrealizuje się każdy zakupoholik . Tylko krok od Burj Khalifa i fontann i już jesteśmy w NAJwiększym centrum handlowym na świecie.
Co prawda, większe ( powierzchniowo) są w USA, ale tutejszy szczyci się największą liczbą sklepów – 1200 i 160 restauracji na 4 piętrach zajmujące 1 mln 200 mkw powierzchni. Imponujące! Wszystkie znane światowe marki plus wiele „miejscowych”.
Dla chcących zażyć chwili relaksu, wejście do NAjwiększego akwarium świata, znajdującego się oczywiście w Mall.
A dla ochłody – rzut oka na zimową wystawę. Chociaż klimatyzacja działa znakomicie – i planując dłuższy pobyt warto pomyśleć o cieplejszym okryciu.
A jeśli nie – to przecież nie ma problemu – na każdej wystawie informacje (prawdziwe?) o wyprzedażach. Sweterków i żakietów także!
Burj Khalifa, Dubai Mall i Dubai Fountain Show – trzy atrakcje w jednym miejscu.
Jachty niczym statki pasażerskie
Od teraz już będę wiedziała, spotykając w czasie wakacyjnych wędrówek wypasione, prywatne jachty – przypominające raczej statki pasażerskie – że jeden z nich może należeć do Szejka Dubaju – Muhammada ibn Raszid Al Maktum.
W czasie, gdy jego właściciel nie pływa,jacht cumuje w NAJwiększym na świecie porcie jachtowym – Dubaj Marina.
Niestety, Szejk nie może pochwalić się, że jego jacht jest największy – o 10 cm pokonuje go jacht Abramowicza, którego z kolei przewyższa aż o kilka metrów jacht należący do Szejka Abu Dhabi i zarazem Prezydenta ZEA Chalifa ibn Zajid Al Nahajjan.
Nietypowe sztuczne palmy
Miliardy ton piasku usypanego sztucznie u wybrzeży Dubaju ma stworzyć największy na świecie kompleks sztucznych wysp.
Jedną z nich jest oddana do użytku w 2006 roku wyspa Palm Jumeirah.
Nazwa adekwatna do kształtu – po 4 kilometrowej łodydze jedzie nadziemna linia metra, a w jej liściach umieszczone są NAJbardziej luksusowe i NAJdroższe w mieście mieszkania.
Podróżując NAJbardziej nowoczesnym metrem świata – w pełni zautomatyzowanym, bez maszynisty – podziwiam widoki Palmy.
Dubaj metro z niespodziankami
Metro samo w sobie zaskakuje podziałem na klasy i wieloma obostrzeniami.
Pierwszy wagon Gold Class przeznaczony jest dla każdego, kto zapłaci dwa razy więcej za bilet, do następnego mogą wsiąść tylko dla kobiety lub dla kobiety z dziećmi. Dla pozostałych pozostaje klasa turystyczna.
Niezależnie od tego, w który wagonie jedziemy, musimy przestrzegać obowiązujących w metrze zasad: nie wolno jeść, ani pić, nie wolno żuć gumy, nie można nawet trzymać w ręce butelki z wodą mineralną.
Za nieprzestrzeganie zakazów grozi kara w wysokości 1000 dirhamów.
Nawet sposób kasowania biletu jest odmienny niż w innych krajach – kupujemy 10 dniową, czerwoną kartę (wielokrotnego użytku) z nabitymi punktami. Opłata jest pobierana za konkretnie przejechany odcinek, poprzez podwójne odbicie karty – przy wsiadaniu i wysiadaniu.
Atlantis Dubaj – to nie jest zwykły hotel
Wracając jeszcze do Palm Jumeirah (Dżamira) koniecznie trzeba wspomnieć o usytuowanym na jej końcu, NAJokazalszym hotelu Atlantis z NAJdroższym apartamentem świata.
Jest on zlokalizowany pomiędzy dwoma skrzydłami hotelu i zaprasza gości za jedyne 22 tysiące dolarów – za noc oczywiście!
Atlantis oferuje atrakcje nie tylko nad, ale i pod wodą! Dla chętnych mieszkania „nos w nos” z morskimi stworami, oferuje 6 suit ze szklanymi windami i ścianami oraz jedną podmorską restaurację.
Dla lubiących wodne zabawy: Aquaventure – NAJwiększy w tym regionie świata park wodny.
Jako, że mnóstwo NAJsławniejszych gwiazd pomieszkuje tutaj nieraz po kilka tygodni w roku, przy odrobinie szczęścia i wydaniu co najmniej tysiąca złotych ( i 176 za śniadanie od osoby) możemy mieć szczęście i spotkać ich na przykład w holu lub na basenie.
A tak na marginesie, hotel Atlantis jest w ofercie wakacyjnej TUI. Oferta nawet nie jest zatrważająco droga, pod warunkiem, ze polecimy tam … latem.
Ale przynajmniej wtedy w pełni skorzysta się z uroku hotelu, bo kto wychodziłby na zewnątrz w 50 stopniowym upale?
Sztuczny świat
Tuż za Palma, w odległości zaledwie 4 kilometrów w głąb zatoki, kolejna atrakcja: NAJciekawszy projekt sztucznego archipelagu wysp – The World Islands – bo w kształcie świata.
Składa się z 300 wysp, będących odzwierciedleniem poszczególnych państw.
Dla chętnych – wiele z ich jest jeszcze do sprzedaży. Do tej pory zostały zakupione tylko 2 wyspy, pozostałe (w tym Polska), czekają na właścicieli.
Przed kupnem trzeba jeszcze pamiętać o jednej ważnej rzeczy: koniecznie należy posiadać (oprócz potężnej kasy) jacht – bo wyspy, jak to wyspy przecież, nie są połączone ze sobą, ani ze stałym lądem, w żaden sposób.
Reklamowane jako „raj na Ziemi”, który przyszły właściciel może stworzyć według własnego projektu.
Najbardziej znany na świecie żagiel
Wracam na ląd, aby jak każdy odwiedzający Dubaj zrobić sobie zdjęcie przed NAJbardziej rozpoznawalnym, Najbardziej luksusowym hotelem na świecie Burj Al Arab ( Żaglem), który – według pomimo ogólnie przyjętej 5* klasyfikacji hoteli – określa się jako hotel 7*. Do jego wyposażenia zużyto 8 ton złota.
Nie posiada w ofercie pokoi, tylko apartamenty – najmniejszy 169 mkw, największy ponad 700 mkw.
Krótko mówiąc, Burj Al Arab, to miejsce, w który każdy szanujący się bogacz musi spędzić przynajmniej miesiąc w ciągu roku. Co zresztą czynią!
NAJwymyślniejszych dań, sporządzonych przez Najlepszych kucharzy świata można spróbować w podwodnej restauracji UnderSea Bar za około 700 dirham (około 800 złotych) i przy okazji poobserwować morskie stworzenia.
Czekolada z mleka wielbłąda
Abrą, łódką bez burt dawniej służącą miejscowym plemionom do codziennego transportu, przeprawiam się na drugi brzeg jednej z licznych rzek – kanałów Dubaju. Do królestwa przypraw i złota!
Przede mną Souk. Najpierw oszałamiająco kolorowy i pachnący, bo z przyprawami.
Najlepsze, najbardziej aromatyczne przyprawy oferują królujący na Souk Irańczycy.
Ich szafran – zwany „przyprawą kobiet”, bo tylko damskie, sprawne ręce są w stanie zebrać drobne pręciki odmiany kwiatu znanego i u nas krokusa – jest NAJdroższą przyprawą świata.
Ale jak znakomicie podnosi smak nawet zwykłego ryżu wie każdy, kto chociaż raz spróbował arabskiej kuchni.
I jak to zwykle bywa na targu – mnóstwo pokus i próbowania. A to czekolada z mleka wielbłąda, a to daktyle z najróżniejszymi dodatkami. Bo to właśnie wielbłąd i daktyle są symbolami ZEA za sprawą – historycznych już – uwarunkowań.
Dawne plemiona Beduinów zamieszkujące od wieków pustynne tereny, dzięki zwierzętom miały mleko i transport, daktylom zawdzięczały wyżywienie, a liście palm daktylowych służyły im do budowy domów.
Sukienki ze złota
Kilka kroków dalej, w następnej alejce kolejny targ, NAjwiększy targ złota na świecie.
NAJbardziej złota aleja świata – Gold Souk. Oszałamiające! Ależ wybór! Setki odmian każdego rodzaju biżuterii.
Od maleńkiego pierścionka po sukienki ze złota. Największym problemem przy takim wyborze jest … dokonać wyboru.
Ceny – podobnie jak w części przyprawowej – do negocjacji – 30 do 35 procent w dół.
A że wiele się tutaj sprzedaje świadczy fakt, że w 2016 roku sprzedano wyroby o łącznej wadze ponad 3 tony.
Na NAJwiększym targu, nie może zabraknąć NAJwiększego wyrobu ze złota.
Jest nim (wpisany do księgi Guinessa), ważący 63 kilogramy pierścień, wystawiony w oknie po prawej stronie, zaraz przy wejściu do złotej alejki.
Szus na nartach w 50 stopniowym upale
Oczywiście, NAJwiększy na świecie sztuczny stok narciarski i jedyny w centrum handlowym w Mall of the Emirates.
Dla znudzonych plażowaniem … ruch i ochłoda – można poszusować. To dopiero szaleństwo – polecieć na pustynię i pojeździć na nartach. Za około 300 zł na cały dzień – w cenie sprzęt narciarski i strój ( za wyjątkiem… rękawic).
Czynny nawet wtedy, gdy na zewnątrz panują przerażające upały.
A jak nie w zimowej aurze, to na pustynnych wydmach. Fani snowboardu mogą poszusować po rozgrzanym piachu nawet z wysokości kilkudziesięciu metrów.
To jest naprawdę kraj wielkich możliwości!
Taksówki tylko dla kobiet
Masz życzenie przejechać się różową taksówką? Proszę bardzo, pod warunkiem jednak, że jesteś kobietą (ewentualnie kobietą z dzieckiem). Dla kobiet i prowadzone przez kobiety.
150 metrowa rama okna
Następny pomysł, kolejna atrakcja. NAJwiększe – okno świata!
Dubai Frem został tak usytuowany, aby – chodząc po ramie okna, 150 metrów nad ziemią – można było podziwiać z jednej strony nowy, a z drugiej stary Dubaj.
Stworzono swoisty pomost między przeszłością a teraźniejszością, z interaktywnymi prezentacjami na temat przeszłości i przyszłości.
Ma być obowiązkowym punktem w Dubaju – jak Burj Khalifa. Pomimo założeń, nie ukończono go w 2016 roku.
Sylwester w Dubaju lub okolicy
Jeden z siedmiu emiratów, postrzegany jako najpiękniejszy w całej federacji. Usytuowany pomiędzy wysokimi górami, pustynią, zielonymi dolinami i przepięknym wybrzeżem z mnóstwem malowniczych ( najczęściej sztucznie usypanych) zatoczek i błękitnych lagun.
Hotel, w który się zatrzymałam lekko mnie rozczarował. Tyle naczytałam się o przepychu, bogactwie i spektakularnym wyposażeniu, a tu … cienizna!
Restauracja niczym stołówka na wczasach FWP, pokoje (suity) byle jakie (ale za to z kuchnią…bez żadnych naczyń!). Dziwne te pięć gwiazdek.

ZEA – na plaży przed hotelem w miejscu gdzie jeszcze niedawno było morze (niedawno, bo przed odpływem)
Natomiast w noc sylwestrową hotel stanął na wysokości zadania. Świetnie zorganizowane na plaży przyjęcie z pysznym jedzenie.
Po północy spektakularny pokaz sztucznych ogni na leżącej na przeciw sztucznej wyspie Al Marjan Island był dopełnieniem wieczoru.
Stosunkowo od niedawna, bo od października 2016 roku na miejscowe lotnisko latają chartery samolotów z polskiego biura podróży Tui.
Nawet Emir Saud ibn Sakr al-Kasimi , będąc zadowolonym z nawiązanej współpracy, osobiście powitał turystów pierwszego czarteru.
Zostań jeszcze chwilkę w arabskich – złotych klimatach i zerknij do poniższego tekstu:
źródła:Wikipedia, WorldPress,7thems,dubain.com, BurjKhalifa.com,Wikiwand.com,dubai.com,fotolia
Otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach!
Wypełnij formularz, zapisz się na listę, a otrzymasz regularnie informacje o nowych przepisach i relacjach z podróży!

















