Rower elektryczny miejski Muvike City – recenzja po 6 miesiącach użytkowania

0
0
rower elektryczny poza miastem
Elektrycznym rowerem wybierzesz się za wycieczkę poza miasto i do pracy.

E-bike Muvike City to nowość na polskim rynku rowerów elektrycznych. Cytując markę Muvike model City to „wygodny, funkcjonalny i ekologiczny rower miejski – niezastąpiony środek transportu w przestrzeni miejskiej i pogromca korków.”

Przez pół roku miałam przyjemność testować model City i po tak długim czasie eksploatacji mogę w pełni świadomie ocenić jego funkcjonalność i zgodność parametrów. Przyznam, że ten miejski rower elektryczny mocno mnie zaskoczył. Czy pozytywnie?

Dlaczego zdecydowałam się na e-bike marki Muvike

Miejskiego roweru elektrycznego Muvike City byłam niezwykle ciekawa. Jestem zdecydowanie większym fanem rowerów MTB i trekkingowych, jednak niechęć do komunikacji miejskiej i stania w korkach skutecznie popchnęła mnie do zakupu pierwszego roweru miejskiego typu e-bike. Co prawda, czasem decydowałam się na dojazdy do pracy swoim MTB, jednak ubłocony elektryk nie zawsze był mile widziany na parkingu, a i jazda nim po wąskich uliczkach centrum miasta również nie należała do najprzyjemniejszych. I tak oto podjęłam decyzję o zakupie roweru miejskiego i, po głębokich analizach, wybór mój padł właśnie na model City marki Muvike.

Co zaważyło o tej decyzji? Przede wszystkim specyfikacja techniczna. Doświadczenie nauczyło mnie, że wybierając rower elektryczny największą uwagę należy skupić na baterii i silniku. Muvike City od początku zaimponował mi mądrym rozmieszczeniem obu elementów. Bateria w tylnej piaście, z kolei silnik w przedniej sprawiają, że środek ciężkości obniżony jest niemal do maximum. Dzięki temu rower nie jest podsterowny, jak w przypadku baterii umieszczonych na bagażniku roweru. Ciągnąc temat baterii – litowo-jonowy Samsung o żywotności ponad 600 cykli ładowania czyli około 45.000 km to chyba najlepszy z możliwych wyborów. Zwróciłam też uwagę na opony pro marki Kenda, które dedykowane są do jazdy zarówno po suchym, jak i mokrym asfalcie oraz drogach szutrowych, co jest bardzo przydatne, kiedy nabiorę ochoty z pracy wracać okrężną drogą po nieubitej i trudniejszej nawierzchni. Znany mi już system przerzutek Shimano tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że to właśnie ten miejski e-bike chcę przetestować.

rower elektryczny miejski prezentacja
Elektrycznym rowerem do pracy. Dosdkonały pomysł na uniknięcie korków!

Zakup roweru online – czy warto?

Nie ukrywam, że był to pierwszy raz, kiedy kupiłam rower on-line z dostawą do domu. Zawsze lubię dotknąć, przyjrzeć się z bliska, poczuć sprzęt, jednak w obecnym czasie właśnie taki sposób zakupu dla mnie był najkorzystniejszy. Trochę obawiałam się w jakim stanie przyjdzie do mnie rower, jednak tu spotkała mnie niespodzianka. E-bike przyjechał do mnie zapakowany w pancerny karton transportowy o bardzo grubych ściankach. Dodatkowo zabezpieczony był folią bąbelkową i dodatkowymi zabezpieczeniami, co w zasadzie zminimalizowało uszkodzenia podczas transportu do zera.

Po otwarciu pancernika Muvike City od razu zaimponował mi swoim estetycznym wyglądem typu unisex. W paczce otrzymałam ponadto amortyzator podsiodłowy marki Zoom, gumę na bagażnik, zestaw kluczy rowerowych, dodatkowy dzwonek, szmatkę z mikrofibry do czyszczenia roweru, pokrowiec na rower i przede wszystkim – instrukcję użytkowania roweru w języku polskim.

Już po pierwszej jeździe stwierdziłam, że profil ramy i kierownicy pozwala zachować wygodną, wyprostowaną pozycję w czasie jazdy, co podczas dłuższych wycieczek, czy codziennych dojazdów do pracy jest  bardzo ważne. Ból kręgosłupa, który czasem towarzyszył mi podczas jazdy tym razem w ogóle się nie pojawił. Nie zawiodłam się również na baterii – w pełni naładowany akumulator pozwolił mi przejechać 85 km, czyli więcej niż gwarantuje producent. Pozytywnie zaskoczyły mnie również skórzane chwyty kierownicy, regulowany wspornik i bardzo czytelny wyświetlacz LCD. Mogę na bieżąco obserwować wskaźnik naładowania baterii, prędkości, dystans podróży, a także wskaźnik wyboru poziomu wspomagania. Tempomat przydawał mi się na dłuższych trasach.

Miejski rower poza miastem

I tu chcę powiedzieć słowo o innym niż miejskim zastosowaniu roweru. Nie byłabym sobą, gdybym nie przetestowała sprawnie i przyjemnie funkcjonującego roweru miejskiego w nieco trudniejszych dla niego warunkach. Muvike City zabrałam więc na weekendową wycieczkę, mimo że pogoda nie była, delikatnie mówiąc, wymarzona. System hamowania, nawet przy sporej prędkości, działał bez zarzutu, a na samym jednośladzie czułem się niezwykle komfortowo pomimo pokonanych kilkudziesięciu kilometrów ciągiem.

Dodatkowe oświetlenie z przodu i z tyłu roweru zagwarantowało mi z kolei większe bezpieczeństwo po zmroku, za co ogromny plus. Jeśli chodzi o ładowanie akumulatora, zajmuje mi ono zwykle do 3 godzin. Waga jednośladu Muvike to z kolei 24 kg, więc mniej niż inne miejskie rowery, którymi interesowałam się przed zakupem.

dwa rowery elektryczne w terenie
Rowerem elektrycznym wyjedziesz także w teren, na szutrowe drogi poza miasto.

Rower elektryczny Muvike City – podsumowanie

Po półrocznym użytkowaniu roweru Muvike City w drodze do pracy, a także podczas weekendowych wycieczek muszę przyznać, że daję mu pięć gwiazdek. Stosunek jakości do ceny jest bardzo dobry i ze sporym zainteresowaniem będę obserwować kolejne nowości rowerowe od Muvike. Na stronie marki możemy przeczytać, że jest to nowa jakość na polskim rynku rowerów elektrycznych. Powiem szczerze, że trudno mi się z tym nie zgodzić.

Artykuł przygotowany przy współpracy z partnerem bloga.

Oceń artykuł
[Głosów: 6 Średnia: 4.8]

Otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach!

Wypełnij formularz, zapisz się na listę, a otrzymasz regularnie informacje o nowych przepisach i relacjach z podróży!