Alpe di Siusi – największa narciarska łąka Europy

0
544
trasy narciarskie w górach

Dekoracyjnie magiczne Dolomity z groźnie sterczącym Sciliar otaczają obszar narciarski Alpe di Siusi/Seiser Alm, nazywany największą narciarską łąką Europy.

Nie bez powodu, bo na przestrzennym płaskowyżu wytyczono ponad 60 kilometrów tras zjazdowych i 80 kilometrów tras do narciarstwa biegowego.

znakomicie przygotowane trasy biegowe na Alpe di Siusi
Trasy biegowe na “łące”

Największa łąka Europy – Alpe di Suisi (Seiser Alm)

Używam podwójnych nazw miejscowości i miejsc, z racji tak dwu językowo funkcjonującego regionu – o czym więcej szczegółów znajdziesz w artykule o Casterlotto/Kastelruth.

Bardzo często szukając informacji o noclegach, w internecie  używają nazw zamiennie  – warto zatem znać obydwie.

Dolomity od 2009 roku jako formacja skalna zostały wpisane do Światowego Dziedzictwa Przyrodniczego UNESCO. Natomiast część Alpe di Siusi / Seiser Alm wraz z masywem Sciliar /Schlern  należy do Parku Narodowego.

Płaskowyż Alpe di Siusi / Seiser Alm jest uważany za raj dla osób aktywnych i tych, którzy szukają relaksu zarówno latem jak i zimą. Położony w północnych Włoszech, w pobliżu granicy z Austrią, 20 kilometrów przed Bolzano. 

Ośrodek narciarski – czyli 57 kilometrów kwadratowych, między wysokością 1,680 a 2,350 metrów n.p.m., faktycznie wyglądający jak olbrzymia łąka – jest prawdziwym rajem dla narciarzy, którzy niekoniecznie muszą “sprawdzać się” na czarnych trasach, a raczej preferują łączyć niezbyt forsowne narciarstwo z przyjemnością zachwycania się widokami i łapaniem zimowego słońca.

To ostatniej jest możliwe za sprawą wyjątkowego nasłonecznienia – ponad 240 dni w roku. Ciekawostką regionu jest, iż mimo bardzo wyeksponowanego i nasłonecznionego terenu, warunki narciarskie są tutaj świetne – a to za sprawą doskonałego systemu naśnieżania.

Dopisek styczeń 2017 rok. W poprzednim roku pisałam o naśnieżaniu na podstawie usłyszanych informacji, w tym roku przekonałam się naocznie: ani grama śniegu na stokach, bielą pokryte są tylko trasy zjazdowe. A warunki narciarskie znakomite!

oznaczone trasy narciarskie
Trasy znakomicie oznaczone

Kilkanaście minut panoramicznej uczty

Mieszkam w Castelrotto/Kastelruth, więc wjeżdżam gondolą ze stacji w Siusi allo Sciliar do punktu Compatsch na Alpe di Siusi / Seiser Alm.

Czasu w zupełności wystarczy na dopięcie butów czy przeanalizowanie mapy tras, bo gondola potrzebuje około 15 minut, aby pokonać 4300 metrowy odcinek. Do dużego, 16 osobowego wagonika bez problemu można wejść także z wózkiem dziecięcym, czy z dwoma rowerami.

Godola w górach
Na górę…czynna latem i zimą

Przede mną ośnieżona, będąca jakby przedpolem dla Sciliar/Schlern, rozległa łąka narciarska.

Dzikiego charakteru Sciliar nadają formacje skalne zamykające górotwór od wschodniej strony – Denti di Terrarosa. „Zęby”, które zawdzięczają swoją nazwę kształtowi szczytów, wznoszą się ostro w górę aż do 2.653 m.n.p.m. i naprawdę  wyglądają niczym kły.

potężna góra zasypana śniegiem
Jazda z takimi! widokiem

Szusują dorośli i dzieci

Trasy narciarskie są tutaj bezdrzewne i wyjątkowo szerokie. Łączna długość tras to 66 kilometrów, z czego 20 km są oznaczono jako łatwe, 42 km jako średnie, a 4 km jako trudne.

Dlatego też poleca się je jako także jako doskonałe dla rodzin z dziećmi. Wiele szkółek narciarskich i Snow Parków dla dzieci są tego dowodem.

Oprócz włosko i niemiecko języcznych, są także polskie szkółki: Qbasport i Dimbo – najlepiej zapisać dziecko przed wyjazdem na narty (lub skorzystać z pełnej oferty szkoły narciarskiej, obejmującej również zakwaterowanie).

Wyciągi narciarskie są obniżane i przetestowane pod kątem bezpieczeństwa dzieci. A jak nie narty to mają do dyspozycji snow parki, w których czekają na nich: zamek dmuchany, magiczne dywany, tunele, kolejki.

śniegowy plac zabaw dla dzieci
Alpe di Siusi zaprzyjaźnione z dziećmi

Sella Ronda to prawie 40 – km pętla pokonywana metodą kombinacji wyciągów i zjazdów wokół majestatycznej grupy skał należącej do Dolomitów.

Wygodny dostęp do ośrodka narciarskiego zapewniają dwie kolejki gondolowe: z Siusi allo Sciliar/Seis am Schlern i z Ortisei/St.Ulrich.

Ośrodek posiada także połączenie z największą na świecie karuzelą narciarską Dolomiti SuperSki – bezpośrednie połączenie na trasy Sella Ronda.

Na Alpe di Siusi/Seiser Alm prowadzą także drogi, które jednak są zamknięte pomiędzy godziną 9.00 a 17.00.

Dzięki zamieszczonym na stokach kamerom  można zerknąć – jeśli nie ma mgły tak jak dzisiaj –  i podziwiać widoki lub skontrolować, czego możemy spodziewać się na trasach.

widok na ośnieżone przedpola gór
Widok “na żywo” z trasy
zasypane łąki i ludzie na rowerach w górach
Można i na rowerach
Karnety

Karnet na region Alpe di Siusi / Seiser Alm   w sezonie  2015/1016  kosztuje 256 € dla osoby dorosłej na 6 dni jazdy, 50 € na jeden dzień. Za jednorazowy wjazd gondolą trzeba zapłacić 16 €. Karnety na Dolomiti Superski są nieco droższe.

W ofercie znajdziemy wiele kombinacji karnetów (także dla chodzących po górach,  biegających na nartach) – informacje uzyskamy w broszurce dostępnej w kasach i informacjach turystycznych oraz na stronie Dolomiti.

Oprócz kas przy wyciągach (obleganych w soboty i niedziele), karnety można także kupić w biurze w Castelrotto. Niektóre hotele także oferują możliwość zakupienia za ich pośrednictwem karnetu.

zachodzące słońce na tle gór
Szusujemy, tam gdzie słońce zachodzi

 Ciągle sypie

Początkowe dni marca – trafiłam na dni, kiedy trwa „odgórne” dośnieżanie, aby następni miłośnicy nart mogli cieszyć się obiecanym słońcem i krajobrazem.

Bo widoki wokół piękne! Podobno! Za to  dzisiaj sypie, i sypie, i mgła, i sypie … i mgła taka, że końca nart nie widać.

Pochodzenie mgły jest wytłumaczalne. Od dawien dawna bowiem , ludzie w mieścinach pod górami, gdy widzieli mgły, wiedzieli, że to po prostu … czarownice gotują zupę:).

Na szczęście nagotowały na zapas, bo w następnych dniach mgła zniknęła i wreszcie mogłam delektować się widokami.

zasypana śniegiem rynna n domu na pół metra śniegu
I nasypało… rynna przy Floralpinie
widok na zasypane śniegiem trasy narciarskie
Widok z jednego z wyciągów marzec 2016
trasy narciarskie śnieg tylko na trasach
Trasy w styczniu 2017

Jazda śladem czarownic

Fajną zabawa jest jazda “śladami czarownic” Il skitour delle streghe (Skitour Hexen), wytyczona przez najbardziej niezwykłe i urzekające miejsca regionu, w których to według legendy odbywały się sabaty czarownic – podobno do dzisiaj w noce, gdy księżyc w pełni oświetla szczyty i łąki, czarownice zbierają się na szczytach.

Trakt ten  biegnie przez szczyty: Puflatsch 2130 m n.p.m., Spitzbühl 1935 m n.p.m., Panorama 2009 m n.p.m., Goldknopf 2249 m n.p.m., Williams Hut 2100 m n.p.m., Steger Dellai, Monte Piz i Piz 2005 m n.p.m.

Czasy się zmieniły, więc już nie na miotle, a na nartach zaliczam szlak czarownic. Liczne czarownice witające na stokach dają dobry pretekst do odpoczynku. A i mnogość chat i restauracji nie jest bez znaczenia.

drewniane słupki z rzeźbami czarownic
Czarownice na trasie

Trasy są dla mnie idealne  – w zdecydowanej większości szerokie, bez ostrych zjazdów. Niebieskie i czerwone. Dobrze będą czuli się tutaj także ci, którzy rozpoczynają jazdę na nartach, chcą poprawić swoje umiejętności lub po prostu lubią cieszyć się jazdą.

Stopień trudności czerwonych tras często odpowiada niebieskim. A że zdecydowana większość jest szeroka, bez przewężeń, to jazda nawet na tych nieco ostrzejszych nie stwarza problemów.

Generalnie najbardziej strome trasy są wzdłuż wyciągu na szczyt Bullaccia (Puflatsch). W tym jedyna w ośrodku czarna trasa, tak doskonale przygotowana, że przejechanie nią to prawdziwa przyjemność.

restauracja Puflasch w górcah
Nie chce się ruszać ze słonecznego tarasu…

Liczne trasy do pomiaru prędkości, ustawione obok normalnych tras zjazdowych, kuszą nie tylko tych najodważniejszych. Moim wyczynem było osiągnięcie prędkości 38 km/h, podczas gdy dla innych 80 km/h było powodem do rzucania kijkami ze złości, z powodu zbyt małej prędkości.

trasa do zjazdu na czas w górach
Zjazd na czas

Wachlarz zimowych możliwości

Alpe di Siusi/Seise Alm to także miejsce ciekawych wydarzeń, takich jak Moonlight Classic (narty biegowe przy świetle księżyca) czy festiwal Swing on Snow (w połowie marca), kiedy całą okolicę wypełnia muzyka.

Mnogość możliwości  – to jest właśnie kwintesencja Alpe di Siusi. Spacery wytyczonymi,  wyratrakowanymi trasami (około 30 km), świetnie przygotowane trasy biegowe (80 km), 7 tras do jazdy na jazdy sankach.

szerokie, ośnieżone trasy w górach
Chce się jeździć na takich trasach

Dla lubiących miejsca bardziej odległe i dzikie, wędrówka na rakietach śnieżnych, przejażdżkami na saniach „taxi konne”, oraz liczne chaty i restauracje – to wszystko czeka na zasypanej śniegiem „łące”.

konie z saniami
Taxi konne 🙂

Rakiety, narty, narty biegowe, sanki – do wypożyczenia przy górnej stacji kolejki. Tamże dla chętnych przechowalnia sprzętu narciarskiego. Za tydzień wypożyczenia box-u dla dwóch zapłacimy 38 €.

przygotowana trasa do biegania w górach
Tak są przygotowane trasy biegowe

Trasy  zjazdowe, biegowe i  piesze są zaznaczone  na mapce i dokładnie opisane z podaniem czasu przejść /przejazdu i stopnia trudności. Dostępne w informacjach turystycznych i kasach biletowych.

zasypane śniegiem chaty w górach
Do chat docieramy na rakietach śnieżnych

Nie samymi nartami…

Tydzień po moim wyjeździe  rozpocznie  się  popularny festiwal „ Swing na śniegu”, w czasie którego będzie można posłuchać  tradycyjnych pieśni ludowych w jazzowym lub eksperymentalnym wydaniu. Impreza jest organizowana cyklicznie w marcu.

pomnik orkiestry jazzowej nocą
Zawsze w marcu swing i jazz goszczą na stokach

Łasuchować

Ciasto jabłkowe Apfelstrudel, ulubiony smakołyk Austriaków, z racji przenikających się wpływów kulinarnych, razem z włoskim Tiramisu wiedzie prym wśród deserów. Nie ukrywam, że zimowe wakacje bez niego nie miałyby pełnego uroku. Jako uzupełnienie cappuccino albo – moje nowe odkrycie – soku jabłkowego z gazowaną wodą mineralną.

Mój – absolutnie nie obiektywny ranking – deserów na stoku:

  1. Restauracja Puflatsch  (na mapce „H”) * – francuskie ciasto z rodzynkami i piniami
  2. Baita Spitzbühlhütte ( na mapce „i”) – przepyszne jabłka otoczone kruchym ciastem
  3. Malga Laranzer Schwaige (przy wyciągu Floralpina na mapce „t”) – gdzie Matka Boska pilnuje nalewek i podają smakowite Tiramisu
  4. kawiarnia Viva w Castelrotto – gdzie drewniany kucharczyk zachęca do skosztowania chrupiącej szarlotki z orzeszkami piniowymi
  5. Malga Gostner Schwaige – ( na mapce „O”) – dobra, z pysznym sosem waniliowym
  6. Malga Tschon Schwaige ( na mapce „N”) – dość dobra szarlotka

*na rewersie mapki narciarskiej każda restauracja jest oznaczona literą (małą lub dużą)

w restauracji na stoku
Malga Laranzer Schwaige

Aiuto!

Szum śmigłowca pojawiający się nad stokami przywodzi na myśl tylko jedno: coś się stało! Miejmy nadzieję, że nam nie przydarzy się nic złego, ale i tak – na wszelki wypadek – zapiszmy w komórce numer ratunkowy:118.

Jednym z najbardziej zasłużonych dla ratownictwa lotniczego w Dolomitach jest właściciel rodzinnej restauracji Baita Sanon (nota bene mojej faworytce na lunch) Raffael Kostner. Będąc członkiem ratownictwa górskiego Val Gardena od 1967 roku, w 1987 roku wydzierżawił łąkę przy swojej restauracji na lądowisko dla helikopterów i stał się jednym z założycieli AIUT Alpin Dolomiti. Wraz z braćmi Gabrielem i Marcusem tworzy zespół ratunkowy jednego z helikopterów. Załogę helikoptera tworzą cztery osoby: pilot, operator wyciągarki, lekarz oraz członek załogi. W zimie do załogi należy także pies lawinowy.

Yes - JaPomoc z helikoptera jest potrzebna

No - Nein

Pomoc z helikoptera nie jest potrzebna

Czerwony lub żółty helikopter podchodzący do lądowania, jest sygnałem, że należy oddalić się od miejsca.

Wywiad z jednym z braci – Gabrielem. Pasjonatem i kontynuatorem regionalnej tradycji – rzeźby w drewnie. Akcje ratownicze i piękne widoki gór.

Gdzie się zatrzymać

Zarówno Castelrotto/Kastelruth jak i liczne wioski i przysiółki oferują różnorodność pobytów. Liczne propozycje noclegów (począwszy od zwykłych kwater, na luksusowych hotelach skończywszy), znajdziemy na booking.

Są to prawdziwe perełki dla osób poszukujących  ciszy i spokoju – bez dużej ilości  głośnych pubów i dyskotek oferujących zabawę po nartach.

  • Siusi allo Sciliar ( Seis am Schlern)
  • Ortisei (St. Ulrich)
  • Fie allo Sciliar (Vols am Schlern)
  • Tires al Catinaccio (Tiers Rosengarten)
  • S.Vigilio (St. Vigil)
  • S.Valentino (St.Valentin)
  • S.Osvaldo (St.Osvald)
  • S.Antonio ( St. Anton)
  • Constantino (St.Konstantin)
bardzo nowoczesny dom w górach
Architektura najróżniejsza…

Praktycznie z każdego miejsca na stok dowożą narciarzy darmowe skibusy miejskie lub hotelowe. Dla udogodnienia turystom pobytu, przygotowano także kartę, dzięki której zamieszkując w gminie Castelrotto/Kastelruth bezpłatnie będzie można korzystać z komunikacji miejskiej w regionie.

Kilka pomocnych informacji
  • Na stoki narciarskie wjedziemy i zjedziemy z nich gondolką – nie ma możliwości zjechania na nartach.
  • Przy sprzyjających warunkach drogowych i bez korków, które często  zdarzają się  na przełęczy Brenner, potrzeba około 11 godzin, aby z południa Polski dotrzeć do Castelrotto/Kastelruth.
  • Dobrze jest ominąć Kufstein (przy granicy austriacko – niemieckiej), gdzie często są korki.
  • Wypożyczalnia nart Fill przy górnej stacji kolejki z Siusi. Pracuje tam Polak – Piotr, który świetnie doradzi narty do testowania. Przetestowałam kilka par i kupiłam narty, na których doskonale mi się jeździ!
  • Dzięki nowym kartom chipowym każdy narciarz ma możliwość odczytania na komputerze swoich dokonań w danym dniu. Trzeba tylko otworzyć stronę Dolomitisuperski i stworzyć login i wpisać swój kod liczbowy (jest na przodzie skipass-u). Wtedy pojawią się używane wyciągi i kolejki, pokonane metry wysokości i kilometry tras.
dzwonek metalowy, który zawiesza się krowom an szyji
Niech szczęśliwy dzwon z letnich alpejskich łąk przywoła mnie tutaj ponownie…

Zostań jeszcze chwilę w narciarskich klimatach:

Castelrotto/Kastelruth – urokliwe miejsce na narciarski urlop w Dolomitach

Zimowy urlop marzeń – mieszkasz w Castelrotto, a szusujesz na Alpe di Siusi

 

Podobał Ci się ten artykuł?

Zapisz się na listę i nie przegap nowych ciekawostek, porad i konkursów!