Indie nauczą Cię, że wszystko kończy się dobrze, a jeśli nadal nie jest dobrze, to znaczy, że w tym momencie nie jest jeszcze koniec
Tekst zawita tutaj wkrótce. Na razie bezpiecznie tkwi w moich notatkach i wspomnieniach. A zdjęcia niecierpliwie czekają w folderach, aż nadejdzie ich kolej...
Otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach!
Wypełnij formularz, zapisz się na listę, a otrzymasz regularnie informacje o nowych przepisach i relacjach z podróży!
Szanowna Pani
Jak ja Pani zazdroszczę. Ja, niestety, podróżuję sam, bo żona nie lubi. W latach 65 – 80 XX w. byłem na motocyklu, po kilka razy, prawie we wszystkich krajach demokracji ludowej, również w ZSRR, Rumunii oraz Bułgarii. Od 1980r. podróżuję samochodem. Pielgrzymowałem, ale tylko do Włoszech, Francji, Hiszpanii, Chorwacji i Medugorje.
Pozdrawiam
Witam, z podróży najfajniejsze – jak dla mnie – jest to, że zawsze jakaś część z nich w nas zostaje. I to jest TO, czego nikt nam nie zabierze. Pozdrawiam serdecznie dana