
Historia tenisa i turniej tenisowy Retro
Tenis ziemny uprawiany jest przez miliony ludzi na całym świecie. Nasz Turniej Tenisowy Kobiet Retro to powrót – prawie – do korzeni.
Świetna zabawa, rewelacyjna sesja fotograficzna – jak na gwiazdy przystało – i stroje z ubiegłego wieku.
W tenisa gram od wielu lat. To dla mnie doskonały relaks i okazja do spotkań. Przez lata grałam na tyskich kortach z dziewczynami, z którymi poznałyśmy się podczas kursu tenisowego -dzieści lat temu. Z czasem nasza znajomość przerodziła się w przyjaźń, która trwa do dziś.
Jednak – jak to w życiu bywa – kilka z nas zmieniło miejsce zamieszkania, komuś już zdrowie nie pozwala na bieganie na korcie. Ja także przeprowadziłam się do innego miasta i zaczęłam grać z nowymi tenisowymi partnerkami.
Turniej Retro w XXI wieku
Bezsprzecznie prawdą jest, że aby dobrze się bawić, nie ma trzeba aż tak wiele. Wystarczy chęć i fantazja!
Zarówno pierwszej, jak i drugiej nie brakuje moim koleżankom z Ligi Kobiet w Tenisowym Klubie w Kędzierzynie – Koźlu. Sobotni Turniej Retro, wymyślony i zorganizowany przez założycielkę klubu Wiesię, okazał się „strzałem w dziesiątkę”.
Zwyciężczyniami świetnie spędzonego czasu byłyśmy wszystkie: Agnieszka, Alina, Danuta, Larysa, Maura, Natalia, Ola, Wiesia i Wiola.
Natomiast cały turniej deblowy wygrała para: Alina Zygmunt (Kędzierzyn-Koźle) / Natalia Pelczar (Opole)
U źródeł tenisa
Historia gry w tenisa sięga czasów przed nasza erą. W starożytnym Egipcie sporą popularnością cieszyła się gra polegająca na odbijaniu piłki dłonią – będąca częścią obrzędów religijnych.
W czasach Średniowiecza gra dotarła do Europy. Szczególne upodobanie znaleźli w niej francuscy mnisi i arystokracja. Piłkę zaczęto odbijać za pomocą drewnianych pałek. Gra mocno zakorzeniła się na francuskich, arystokratycznych dworach. W XIII wieku rozgrywki odbywały się na ponad 1800 kortach na terenie Francji.
Ówcześni gracze rzucając piłkę na początek gry, wykrzykiwali słowo:”tiens” ( trzymaj) i uważa się, że stąd właśnie pochodzi nazwa gry.
A jak mieli Francuzi, to już poszło dalej. Najpierw do Anglii, gdzie w grze zakochali się królowie. Zbudowany w XVI kort, stał się miejscem, gdzie Król Henryk VIII, spędzał wiele wolnego czasu i stał się prawdziwym entuzjastą tenisa.
Henryk VIII co prawda bardziej znany jest z rozdzielenia Kościoła Anglikańskiego od Kościoła Katolickiego i ustanowienia siebie a zarazem każdego następnego króla jednocześnie głową Kościoła oraz posiadania ośmiu żon, z którymi rozstawał się w sposób nie do końca „poprawny”, niż z gry w tenisa, ale to tenis był jedną z jego pasji.
Prawdopodobnie pierwsza tenisowa celebrytka
Henryk VIII dzielił tenisową pasję ze swoją drugą żoną, Anna Boleyn, która uwielbiała spędzać czas na tenisowych rozgrywkach.
Nawet kiedy jej czas jako królowej dobiegał końca (została osadzona w Tower of London, gdy król zainteresował się kolejną kandydatką na królową i potencjalną matkę jego syna), ubolewała… że nie zdążyła odebrać swojej wygranej.
I nigdy jej nie odebrała, bo – jak twierdzą historycy – po mocno spreparowanym procesie, została ścięta.
Rewolucja w strojach
Tenis stopniowo stawał się coraz bardziej popularny zarówno w Europie, jak i później w Ameryce.
To jednak Anglicy poszli znowu do przodu i wyprowadzili grę w tenisa na trawę, ustalili zasady gry i powołali do życia w 1877 roku Wimbledon.
Na początku w rozgrywkach brali udział tylko panowie, ale od 1884 dopuszczono do gry także panie. Kobiece stroje na początku były zgodne z panującą na salonach modą – tenisistki grały w gorsetach i sukniach sięgających ziemi z długimi rękawami.
Aż nadszedł rewolucyjny dla kobiecego stroju rok 1905, kiedy to Amerykanka May Sutton Bundy… podwinęła rękawy sukni! Niemałe wywołała poruszenie, pokazując odsłonięte nadgarstki.
I już poszło…Moda ewoluowała, coraz bardziej odsłaniając kobiece ciało. Najpierw za sprawą coraz krótszych sukni ( sięgających już do połowy łydki), podwijanych coraz wyżej rękawów oraz daszków, chroniących przed słońcem.
Coco Chanel na korcie
Lata 20 – te i 30 – te XX wieku to czas wprowadzania metamorfoz w dziedzinie mody tenisowej, głównie przy udziale międzynarodowej gwiazdy sportu, francuskiej tenisistki Suzanne Lenglen. „La Divine” ( Boska) jak ochrzciła ją francuska prasa, zaczęła nosić jeszcze bardziej „skąpe” stroje oraz szerokie, białe opaski na włosach, które szybko przeszły do nowego, tenisowego kanonu mody.
Jak do całego świata kobiecej mody, także tutaj swoje „trzy grosze” wtrąciła Coco Chanel. Projektując prostą, białą sukienkę sięgającą kolan i opaskę na włosy, dla aktorów grających w jednym z francuskich teatrów ( teatr Champs-Élysées), zainspirowała tym pomysłem otwarte na modowe nowości tenisistki. Jej projekt stał się na długie lata kanonem kobiecego stroju.
Wspomniana wyżej Suzanne Lenglen stała się ambasadorem domu mody Jean Patou. To właśnie dla niej projektant stworzył specjalną spódnicę, która nie krępuje ruchów podczas biegania.
I tak oto pojawiła się plisowana spódnica/sukienka z – nadającego się do prania – jedwabiu oraz cienki, wykonany z jersey`u cardigan – także bez rękawów.
Metamorfozę kobiecego stroju świetnie widać na przykładzie znakomitej polskiej tenisistki, finalistki Wimbledonu w grze pojedynczej z 1937 roku, finalistki mistrzostw Francji w grze pojedynczej z 1939 roku, zwyciężczyni mistrzostw Francji w grze podwójnej z 1939 roku i wielokrotnej mistrzyni Polski – Jadwidze Jędrzejewskiej.
Sukienka lub spódnica, małe sweterki i krótkie skarpetki. I dodatkowo zawsze … uśmiech. Nawet przegrywała z uśmiechem, budząc tym sympatię kibiców w odległej Ameryce!
Krócej i barwniej
W kolejnych latach kobiecy stój przechodzi dalsze ewolucje: staje się coraz bardziej kolorowy, a jednocześnie skąpy.
Nieodmiennie jednak przestrzegana jest zasada: wyglądać odpowiednio w najbardziej eleganckim sporcie świata!
Średniowieczni mnisi, zafascynowani tenisem, tak go propagowali:
Ta gra została stworzona dla dobrego celu, a mianowicie utrzymania zdrowia naszych ciał. Aby nasi młodzi ludzie byli silniejsi i bardziej wytrzymali, ścigający bezczynność, która jest śmiertelnym wrogiem cnoty. Jednocześnie czyniąc siebie silniejszym i bardziej doskonałym charakterem.
Organizator turnieju Tenis CLUB Kędzierzyn – Koźle
Sesja fotograficzna – Agnieszka Pawlak
Lubisz aktywny styl życia?
Jeśli lubisz wędrówki po górach, to zapraszam w moje ukochane Bieszczady i jeszcze bardziej dzikie Góry Izerskie.
A do codziennego dbania o dobrą kondycje polecam Slow Jogging – idealny sport. dla każdego niezależnie od wieku i kondycji.
Źródło: „La Fabuleuse histoire du tennis” – Christian Quidet , Wikipedia,.madmoizelle.com
Otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach!
Wypełnij formularz, zapisz się na listę, a otrzymasz regularnie informacje o nowych przepisach i relacjach z podróży!






