Heidelberg – romans nad rzeką u stóp najbardziej romantycznego zamku na świecie

0
161
Heidelberg
kobieta most zdjęcie

Heidelberg. Miasto słynne na całym świecie, cieszące się niesłabnącą popularnością wśród zagranicznych turystów. Warte romansu.

Romantyczne uliczki i zaułki, klimatyczne restauracje, zatrzęsienie lodziarni obleganych do późnych, wieczornych godzin, urokliwe zakamarki wręcz stworzone są na romantyczne spotkania.

Spacer po Heidelbergu jest spełnieniem marzeń dla każdego romantyka, a dla gustującego w pięknie krajobrazu i zabytków, pozostanie niezapomnianym przeżyciem. 

„Zazdroszczę mieszkającym w takim miejscu” – snuje mi się po głowie, gdy włóczę się po zadziwiającym Heidelbergu. Na szczęście nie sama, bo tutaj warto mieć obok siebie bliską sercu osobę.

Heidelberg z lotu ptaka
Heidelberg widok z góry na miasto

Spis Treści
Zwiń
Rozwiń

Romantyczny Heidelberg

Heidelberg ( położony w północnej  Badenii – Wirtembergii) majestatycznie panoszy się po dwóch stronach malowniczo wijącej się rzeki Neckar, a dodatkowego uroku dodają mu górujące nad miastem pozostałości świetnego niegdyś zamku.

Heidelbergiem zauroczyli się romantycy w XVIII wieku, kiedy to czasy  świetności miasto miało już za sobą.

Lata dwudzieste XIX wieku to czas, kiedy europejscy romantycy zagustowali w niesamowitych ruinach, łapiąc tutaj natchnienie. Dla Goethego było to „coś idealnego”, atmosfera miasta sprzyjała tworzeniu poezji i filozoficzno – nostalgicznym rozmyślaniom. Moi rodacy także tutaj bywali: Mickiewicz, Iwaszkiewicz, wpadł też z wizyta Chopen i kilka razy Krasicki. Na tutejszej uczelni studiował i bronił doktorat Adam Asnyk.

Jakże doskonale wkomponowuje się w panującą atmosferę jeden z moich ulubionych utworów Asnyka. Kiedy dowiedziałam się, że poeta tutaj mieszkał, mój ukochany wiersz – a właściwie piosenka, którą śpiewał Czesław Niemen – zaczęła snuć mi się po głowie.

Jednego serca! tak mało, tak mało,

Jednego serca trzeba mi na ziemi!

Coby przy mojem miłością zadrżało,

A byłbym cichym pomiędzy cichemi.

Miłość i romantyzm. W poprzednim wieku  zagościł w Heidelbergu i zapałał prawdziwą miłością do miasta także austriacki twórca piosenek Fred Raymond, który swoje uczucia przełożył na słowa piosenki: Ich habe mein Herz in Heidelberg verloren. Utwór ten stał się światowym przebojem.

Posłuchajcie i przespacerujcie z André Rieu & Mirusia uliczkami romantycznego Heidelbergu.

Heidelberg – przekładam ponad Sosnowiec

Heidelberg był punktem startowym w czasie mojej pierwszej turystycznej – wyprawy do Niemiec. Do tej pory zawsze przejeżdżałam przez Niemcy, jednak w tym roku postanowiłam zwiedzić Schwarzwald i okolice.

Na rowerze, piechotą i samochodem – w zależności od miejsca, ochoty i  – jak się później okazało – pogody. Właśnie ten ostatni czynnik spowodował, że musiałam nieco zmodyfikować mój poprzedni plan ( wędrówki po górach w prawie 40 -o stopniowym upale nie należy do przyjemnych), ale niczego nie żałuję. Było rewelacyjnie.

W Heidelbergu spędziłam półtora dnia, więc miałam okazję poznać go od tej jeszcze bardziej romantycznej, późno wieczornej pory. Kiedy nawet najmniej romantyczny człowiek ulega magii oświetlonego miasta.

Konkluzją mojego pobytu była myśl – „Tak, tutaj chciałabym studiować, a nie w Sosnowcu. Klimat miejsca i budynków uniwersyteckich przyciąga nawet teraz, kiedy moje studenckie czasy zostały daleko w pamięci!”

Dopisek – odpowiedź na pytania, jakie otrzymałam. „A jakaż to uczelnia jest w Sosnowcu?”. Otóż całkiem zacna, bo Uniwersytet Śląski ma tam swój Wydział ( między innymi) Nauk o Ziemi, na którym miałam przyjemność studiować w tzw. „żylecie”. 

Biblioteka - robi wrażenie
Biblioteka uniwersytecka- robi wrażenie

Heidelberg – Jednodniowy flirt

Dla wielu samodzielnych turystów i zorganizowanych wycieczek, Heidelberg jest często jedynym miastem, które odwiedzają przejeżdżając tranzytem przez Niemcy. Statystyki mówią, że jest to najczęściej odwiedzane niemieckie miasto w ramach jednodniowych wycieczek. Weszłam także w tą statystykę.

Rozmarzona przemierzałam w te i we te uliczki i zaułki, zachwycałam się widokiem z mostu, na most i na zawieszony gdzieś w górze zamek.

Bo taki jest Heidelberg – skłania do romantyzmu. Nawet władze miasta wyszły na przeciw tej atmosferze, stawiając tuż obok Starego Mostu ( po drugiej stronie od bramy wjazdowej do miasta) „miłosny” mini – pomnik z miejscami na kłódki i odpowiadającym klimatowi wierszem.

Spacer nadbrzeżnym bulwarem, czy też pójście nieco w górę Drogą filozofów  (po przeciwnej stronie rzeki, niż zamek) doskonale wprowadza każdego spacerowicza – możecie mi wierzyć na słowo – w nostalgiczny nastrój.

Droga filozofów od wieków dostarczała miejscowym i przyjezdnym myślicielom weny do medytacji – więc dlaczego  obecnie nie wykorzystać tej specyficznej atmosfery do uspokojenia myśli?

Zwiedzając Heidelberg koniecznie zaglądnijcie na ten mniej popularny północny brzeg. Czekają tam na Was nie tylko miłosne kłódki, ciekawe secesyjne wille i urokliwe uliczki, ale i cudowny widok na starówkę i zamek.

most i pomnik z kłódkami
Miejsce na Twoją kłódkę czeka 🙂
zabudowania nad Neckarem w Heidelbergu
Spokojniejszy, drugi brzeg rzeki Neckar

Heidelberg – starówka

Starówka w Heidelbergu nadal przyciąga turystów, pomimo, iż z jej najpiękniejszej, szesnastowiecznej starówki pozostał  ( po wojnie trzydziestoletniej, pożarach i grabieżach) tylko jeden dom „Pod Rycerzem”. (Hotel zum Ritter ). Od niedawna mieści się w nim hotel z restauracją na dole, które jest naturalną kontynuacją działającym w tym miejscu od 300 lat karczmy.

A z fasady budynku, niczym z czoła olbrzyma, płynie przekaz: „Wszelka chwała należna jest jedynie Bogu”. Zadzierając głowę do góry – co koniecznie musisz uczynić – zobaczysz jeszcze drugi, historyczny napis, mówiący iż „piękno nigdy nie zginie.”

Naprzeciw budynku, na środku placu Marktplatz, w sercu starego miasta dumnie stoi kościół Świętego Ducha, wybudowany w pierwszej połowie XV wieku. Omijały go złe koleje losu, jeśli chodzi o zniszczenia, natomiast ciekawie przedstawia się jego historia, jako przynależność do religii.

Wybudowany został jako kościół katolicki. Jednak na przestrzeni wieków na przemian stawał się kościołem katolickim lub protestanckim. Obecnie od lat trzydziestych XX wieku jest kościołem protestanckim.

Jest jeszcze jedna ciekawostka związana z kościołem, o której chciałabym wspomnieć. Przypory wokół świątyni zabudowane są straganami, co było bardzo powszechnie praktykowane w średniowieczu. Połączenie kościoła i handlu. Dzisiaj także rozkładają się tam kramy z różnymi – chińskimi zapewne – pamiątkami i „badziewiami”.

Marktplatz pełnił funkcję parkingu do końca lat siedemdziesiątych, kiedy to cały plac i otaczająca go ulica Hauptstrasse zostały przekształcone w strefę dla pieszych.
Obecnie, od końca listopada do końca grudnia, plac jest miejscem, w którym organizowane są jedne z najpiękniejszych Jarmarków Bożonarodzeniowych w Niemczech.

Moja rada: nie radzę parkować samochodu na rynku – jak to zrobili turyści z Belgii, zostawiając swój pojazd przy pomniku obok kościoła. Restauracje na rynku w ciepłych miesiącach wystawiają stoliki i ogródki które są czynne do godziny 23.00. Później rynek pustoszeje, stoliki znikają. Aby ponownie pojawić się około południa. I wtedy to właśnie zaparkowane na rynku auta zabierają specjalne służby i wywożą w siną dal, na parking.

stragany na dolnej części kościoła w Heidelbergu
Kościół i handel – dwa w jednym
schody na kościoła i kramy Heidelberg
Kawa w …kościele? Dlaczego nie?
Najstarszy budynek w mieście
Najstarszy budynek w mieście
Najstarszy budynek w mieście – hotel Ritter
…i piękno nie zginęło…

Heidelberg – uniwersytetem słynie

Skręcając z Hauptstrasse w ulicę Grabengasse, przejdziemy obok najstarszego w Niemczech Uniwersytetu, a czwartego w Środkowej Europie (po praskim, krakowskim i wiedeńskim) i dojdziemy do imponującego gmachu Biblioteki Uniwersyteckiej, której początki ściśle wiążą się z założeniem uczelni pod koniec XIV wieku. Warto zaglądnąć do jej wnętrza – w ciągu dnia drzwi stoją otworem i nie niepokojona przez nikogo mogłam zatopić się w jej wnętrzu.

„Ruperto-Carola” czule zwą swój uniwersytet studenci czcząc w ten sposób  jego założyciela, elektora Ruprechta. Nawet zabudowania tchną specjalną atmosferą, i kto wie, czy oprócz zdolności studentów, nie przyczyniają się w jakiś tajemniczy sposób do osiągania najwyższych pozycji i renomy akademickiej, bowiem uczelnia plasuje się na pierwszym miejscu niemieckich uniwersytetów.

O potędze uczelni stanowią głównie nauki ścisłe i medycyna. Na przestrzeni lat z uczelnią było związanych ( zarówno jako wykładowcy, jak i studenci) 56 laureatów nagrody Nobla.

Tutaj  – od 1386 roku – kształcą się i rozwijają zarówno tęgie głowy jak i zupełnie przeciętni studenci.

A studentów widać w mieście. Ponad kilometrowa główna ulica Hauptstrasse wyłączona jest z ruchu samochodowego, zapełniona jest zarówno turystami jak i barwnym tłumem studentów.

Siedząc w kawiarni i delektuję się lodem w jednej z licznych lodziarni na głównej, wyłączonej z ruchu samochodowego ulicy Hauptstrasse gapię się na przepływający deptakiem tłum. Mam wrażenie, że znacznie częściej słyszę język angielski niż niemiecki.

A na marginesie słodkości – chyba w żadnym mieście nie widziałam takiego zagęszczenia lodziarni i cukierni jak w Heidelbergu właśnie. Lody co krok!

Heidelberg – więzienie dla studentów

Za barokową fasada budynku przy Augustinergasse 24 mieści się dość nietypowy budynek Studentenkarzer – więzienie dla …studentów.

Uniwersytet w XIV miał swoją własną jurysdykcję, więc musiał także zadbać o odpowiednie miejsce odosobnienia dla studentów.

W tamtych czasach nie było niczym niezwykłym posiadanie przez uniwersytety karcerów dla studentów. Jednak w Heidelbergu funkcjonowały do początku XX wieku – w ostatnim okresie istnienia były już jednak traktowane przez studentów jako dodatkowa atrakcja. Lądując w celi, uwieczniali się rysunkami i podpisami na ścianach, kultywując w ten sposób tradycję  braci studenckiej z poprzednich wieków.

A za co studenci naprawdę lądowali za kratkami? Za publiczne rozróby, za obrażanie profesorów, pojedynki, wyzwiska, a nawet za zbyt „intensywne” interesowanie się płcią piękną. Czyli za wszystko, co mogło zakłócać spokojne życie mieszkańcom miasta.

Ponieważ życie w karcerze było niezłym urozmaiceniem dla – ciężkich niejednokrotnie – studiów, żacy wręcz zabiegali, nieraz celowo popadając w tarapaty, żeby  chociaż na jedną noc wylądować w kozie. A jak spędzało się tam noce ( bo za dnia studenci byli zobowiązani stawić się na zajęciach) świadczą rysunki oraz wpisy na ścianach i sufitach studenckiego więzienia. Więzienie trwało od jednej lub dwóch nocy, aż nawet do miesiąca.

W studenckim więzieniu, które jako część użytkowa uniwersytetu zakończyło działalność wraz z wybuchem I Wojny Światowej, otwarto muzeum. Do którego chętnie zaglądają turyści – jak zauważyłam, w bardzo różnym wieku.

  • Godziny otwarcia muzeum. Codziennie od 10.00 do 18.00 przy Augustinergasse 24.
wnętrze studenckiego więzienia
W studenckim więzieniu

Heidelberg – jak studiować na najlepszym niemieckim uniwersytecie

Niemiecka Centrala Wymiany Akademickiej DAAD, to organizacja zajmująca się międzynarodową wymianą studencką praktykowaną przez niemieckie uczelnie.

O studiowanie na niemieckich uczelniach – w tym także w Heidelbergu – mogą ubiegać się także studenci z Polski, którzy ukończyli przynajmniej pierwszy rok studiów na polskiej uczelni.

Szczegóły na stronie DAAD w Polsce.

Heidelberg – stuletnia kolejka

Kolejka szynowa – składająca się z dwóch odcinków – zbudowana została ponad sto lat temu. W górnej części kolejki nadal mamy możliwość podróżowania wiekowymi wagonikami.

Warto się przejechać się nią z dwóch powodów. Po pierwsze, w miarę jak szynowa kolejka mozolne wspina się w górę, Heidelberg i okolice odsłaniają się i w pełni ukazują swój urok.

Po drugie, wysiadając po pierwszym odcinku, mamy uproszczoną drogę do zamku. Wystarczy zejść nieco w dół, a nie wspinać się – jak musieli to czynić marzyciele wieki temu, chcąc zażyć nieco romantyzmu, którym epatował zamek – na ponad siedemdziesięcio metrową skarpę.

Moja rada. Radzę wjechać na samą górę, z przesiadką w połowie. Pozachwycać się widokami i albo zejść do zamku dłuższą trasą z góry, albo zjechać do środkowej stacji i wtedy droga do zamku będzie krótsza.

A zamek w Heidelbergu musisz koniecznie odwiedzić, ponieważ jest  postrzegany jako najbardziej romantyczne ruiny na świecie.

Kupując bilet na przejazd kolejką, jednocześnie mamy zapewnione wejście do zamku.

Kolejka Heidelberger Bergbahn
I tak od 1885 roku wyciąga ludzi w górę
kolejka Heidelberger Bergbahn
Widok zza okna
Heidelberg z lotu ptaka
Widok z góry na miasto

Heidelberg – most

Samo miasto nie ucierpiało zbytnio w czasie drugiej wojny światowej, jednak zbudowany na miejscu wcześniejszych konstrukcji drewnianych i otwarty w 1788 roku „Stary Most”, zwany także  „Mostem Karola Teodora” ( Alte Brücke lub Die Karl-Theodor-Brücke) został zniszczony w 1945 roku przez oddziały Wermachtu. 

W 1947 roku  dwustumetrowy most został wiernie zrekonstruowany i nadal na jego południowym krańcu, stoi brama z dwiema białymi wieżami po bokach, prowadząca romantyczną uliczką na Stare Miasto.

Z mostu rozciąga się ładny widok na miasto. Warto zwrócić uwagę na ciekawe rzeźby w tym Eklezję i Synagogę.

Eklezja i Synagoga (z łac. ecclesia – kościół i gr. synagoge – zebranie) – w sztukach plastycznych przedstawienie dwóch kobiet, personifikujących Stary i Nowy Testament.

Eklezja ukazywana jest jako królowa, z koroną, krzyżem i kielichem, podczas gdy Synagoga ma zawiązane oczy, złamaną włócznię, spuszczoną głowę i wypadające z rąk tablice Mojżeszowe. Odnosi się to do rozumienia Starego Testamentu jako przygotowania i zapowiedzi Nowego, nieprzyjętego przez Żydów. Stąd Synagoga przedstawiona jest jako osoba zaślepiona, której złamana włócznia i upadające tablice wyrażają utratę praw, a Eklezja, wyobrażająca chrześcijaństwo, jest zwycięską królową.

Most w Heidelbergu
Most w Heidelbergu
Most w Heidelbergu
Po moście jeżdżą samochody, co turystom wydaje się nieco dziwne
rzeźby na moście
Zaklęte w kamieniu na wieki

Heidelberg – plan zwiedzania

Wszystko co wyżej napisałam o zwiedzaniu Heidelbergu osiągniemy pieszo i – ewentualnie – kolejką. Wymienione miejsca znajdują się bowiem w niedalekiej odległości od siebie.

Dla nie mogących, nie chcących chodzić lub dla tych, którzy lubią zwiedzić teren w pigułce i przy okazji dowiedzieć się nieco o mijanych obiektach, doskonałą propozycją będzie cabrio – sightseeing.

  • Autobus startuje co pół godziny z przystanku na Karlsplatz ( na tyłach Ratusza) od początku kwietnia do końca października w godzinach od 10.00 do 17.00. Kosztuje 11 € dla osoby dorosłej i 7 € dla dziecka. Dzieci do lat 6 zwiedzają za darmo. Bilety kupuje się w autobusie, informacjach turystycznych lub on-line na stronie Heidelberg sightseeing.

Cabrio-Sightseeing Heidelberg to ciekawa wycieczka po mieście, która oferuje wskazówki dotyczące dalszych działań. W przeciwieństwie do „Hop on Hop Off Tours”, Cabriobus oferuje pouczającą wycieczkę po mieście bez zatrzymywania się. Odsłuchy są w językach niemieckim i angielskim.

plan zwiedzania Heidelberg
Plan zwiedzania Heidelberg

Heidelberg – gdzie zamieszkać

Zatrzymałam się w samym sercu Starego Miasta, na przeciw ratusza, w  Hotelu am Rathaus. Ładne miejsce, ale teraz wybrałabym leżący nieco na uboczu, a dysponujący własnym parkingiem Hotel am Schloss. Położony jest blisko centrum, a dodatkowym atutem jest to, że tuż przy nim startuje w górę kolejka szynowa Heidelberger Bergbahn.

Miejsca na parkingu
To lubię! specjalne miejsca – szersze – parkowania dla kobiet:)

Heidelberg – przez okno wejdź do zamku

Klikając w okienko na poniżej zamieszczonej fotografii, przeniesiesz się do najbardziej romantycznego zamku, jaki jesteś w stanie sobie wyobrazić…Tak twierdzą Ci, którzy tutaj byli. Wejdziesz?😁👍

widok na Zamek w Heidelbergu w
Przez okienko zajrzyj do zamku

Heidelberg – gdzie to jest



Booking.com

Oceń artykuł
[Głosów: 2 Średnia: 5]

Otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach!

Wypełnij formularz, zapisz się na listę, a otrzymasz regularnie informacje o nowych przepisach i relacjach z podróży!