Wokół Świnoujścia rowerem – niesamowite miejsca, których długo nie zapomnisz

0
1
Świnoujście na rowerze

Rowery w Świnoujściu mają wzięcie! Chyba tylko w Amsterdamie widziałam więcej ludzi na ścieżkach rowerowych.

Spis Treści
Zwiń
Rozwiń

Wypożyczalnia rowerów w Świnoujściu

Rzuca się w oczy, że zdecydowana większość rowerzystów w Świnoujściu używa rowerów z wypożyczalni. W tym również ja. W moim przypadku rzadko się to zdarza, bowiem zwykle „ciągnę” mój rower gdzie się tylko da, ale podróż do Świnoujścia była niejako w drodze powrotnej z Hannoveru via Lubeka i rowerów nie było w planie.

Wracając jednak do wypożyczalni. I cen. Bo te potrafią być bardzo zróżnicowane.

Zauważyłam, że najdroższe są rowery są w wypożyczalni automatycznej – zapłacić musimy nie tylko za rower, ale jeszcze jednorazową kaucję.

  • Skorzystałam z wypożyczalni przy ulicy Słowackiego 20 (obok poczty) 602 230 688. Miejski rower z 7 przerzutkami, nowy, czysty w idealnym stanie. Za cały dzień zapłaciłam 25 zł, w cenie dostałam koszyk, zamknięcie do roweru, kask.
  • Baltic bike w kilku miejscach na terenie Świnoujścia 500 412 500.
  • Gino ul. Komandorska 1B  609 144 367.
  • Dom Wczasowy „Arka” ul. Siemiradzkiego 91 321 54 44.
Świnoujście na rowerze
Nasze rowery czekają na nas w  Ahlbeck… a my na promenadzie
Świnoujście trasy rowerowe
…właśnie tej

Łatwa trasa transgraniczną promenadą – dla każdego

Najbardziej popularna trasa wiedzie kilka lat temu wybudowaną ścieżką pieszo – rowerową w kierunku niemieckiej granicy i dalej przez „cesarskie uzdrowiska” z eklektyczną zabudową : Ahlbeck, Heringsdorf i Bansin.

Szeroka ścieżka prowadzi wzdłuż morza, po płaskim terenie. Trasa jest bardzo łatwa. Po drodze mijamy granicę z charakterystycznym oznaczeniem – niemal obowiązkowym punktem widokowym i fotograficznym dla każdego przejeżdżającego lub przechodzącego turysty.

Jedynym mankamentem tej trasy jest – paradoksalnie – jej łatwość. Jest wręcz oblegana. Prawdziwe tłumy rowerzystów podążają w obydwu kierunkach.

Trasa ze Świnoujścia do Bansin o długości około 11 km, przebiega przez ładne miasteczka. Ciekawa architektura starych willi, liczne knajpki, molo w każdej z mijanej miejscowości – to pokusy, które znacznie opóźniają jazdę.

granica państwa
Na granicy

Płać nawet za sekundę pobytu w niemieckim uzdrowisku

Uwaga! Na terenie dawnych miast cesarskich istnieje obowiązek uiszczenia jednodniowej opłaty klimatycznej. Automaty do płacenia usytuowane są co kilkaset metrów, płacić można gotówką lub kartą. Opłata wynosi 2,5 euro za osobę dorosłą w terminie od 1 maja do 30 września, poza tym terminem płaci się połowę mniej.

Niezależnie od tego, czy turysta przebywa na plaży ( wystarczy przejść plażą granicę, aby wejść w niemiecki obowiązek podatkowy), czy w miasteczku zobowiązany jest do uiszczenia opłaty. Zapłacić można we wspomnianym wyżej automacie lub u kontrolerów. Koniecznie należy zachować dowód wpłaty, bowiem jest ona ważna we wszystkich trzech miasteczkach. A kontrolują często!

opłata klimatyczna na niemieckiej stronie
Oznaczone automaty do opłaty klimatycznej

Trasa wzdłuż morza do uroczych, niemieckich miasteczek

Doskonałym przedłużeniem wspomnianej wyżej trasy jest jej kontynuacja dobrze oznaczoną ścieżką rowerową do kolejnych miasteczek położonych nad morzem.

Jednak za Basin zaczyna się nieco pod górkę. I to nie w przenośni. Trasa prowadzi przez wydmy, więc praktycznie jedzie się „góra – dół” na przemian. Urokliwie, ale zdecydowanie bardzie męcząco, szczególnie na miejskim rowerze.

Trasa przebiega przez majestatyczny, bukowy las szeroką, dobrze przygotowaną drogą, aby na kilka kilometrów przed miasteczkiem przejść w asfaltówkę.

Trasa ze Świnoujścia do Ückeritz ( kolejnej za Bansin miejscowości) to około 20 kilometrów. Ückeritz jawi się jako zagubiona, bajeczna wioska z kolorowymi domami przy ładnej plaży. A w niej knajpka ( pewnie nie jedna, ale ta na poniższym zdjęciu przetestowana) z pysznym śledziem!

Za Ückeritz można kontynuować trasę aż do Zinnowitz – około 30 km od Świnoujścia.

Z ciekawostek spotkanych na trasie, szczególnie jedna zapadła mi w pamięć – szpaler kamperów i przyczep samochodowych na ciągnących się kilometrami wąskim pasem wzdłuż wybrzeża kempingach. Spotkana w restauracji Polka wyjaśniła mi, że jest to bardzo popularny sposób spędzania wakacji przez naszych zachodnich sąsiadów. Wielu z nich przeprowadza się tutaj na całe lato. Przyjeżdżają na początku czerwca i opuszczają miejsce pod koniec września.

Uwaga na płatności! Nowe uzdrowisko, to kolejna opłata w wysokości 2,50  za osobę dorosłą.

opłata
Kolejna opłata klimatyczna – kolejny automat
restauracja nad morzem
Polecam śledzia…
śledź z ziemniakami
…oto on – Śledź!
Trasy rowerowe po niemieckiej stronie
Trasy rowerowe po niemieckiej stronie
Trasy rowerowe po niemieckiej stronie
Odległości pomiędzy miejscowościami – foto z …serwetki z restauracji 🙂
oznaczenie trasy rowerowej
Na trasie
droga w lesie bukowym
Przez bukowy las
informacja
Wypatrzona w leśnej knajpce 🙂
Uckeritz
Urokliwe

Trasy rowerowe w Świnoujściu

Kilka tras rowerowych wytyczonych w mieście prowadzi rowerzystę do wszystkich, najciekawszych zakątków miasta położonego na 44 wyspach.

Trasy są dobrze oznaczone zarówno w terenie, jak na na bezpłatnej mapce dostępnej w informacji turystycznej i hotelach. Niektóre trasy napotykają na swojej drodze prom „Karsibór” lub „Bielik”, więc dodatkowa atrakcja przeprawy promowej gwarantowana!

  • Szlak rowerowy „Świdny las” – niecałe 30 km
  • Szlak rowerowy R 10 – fragment międzynarodowego szlaku
  • Szlak rowerowy Feiningera – cała trasa to około 50 km
  • Szlak rowerowy „Dookoła Zalewu Szczecińskiego” – około 20 km w jedną stronę

Szlak rowerowy R10, Nadmorski Szlak Hanzeatycki, EuroVelo 10 – międzynarodowy okrężny szlak rowerowy sieci EuroVelo przebiegający dookoła basenu Morza Bałtyckiego o łącznej długości 8539 km. Polski odcinek szlaku o długości 588 km przebiega przez tereny województw: zachodniopomorskiego, pomorskiego i warmińsko-mazurskiego.

Trasa rowerowa w mieście
Trasa rowerowa w Świnoujściu, zachęca!

Rowerem do rezerwatu ptaków – Karsiborska Kępa

Moja ulubiona – nie tylko rowerowa – część Świnoujścia to wyspa Karsibór. Malownicza, spokojna, klimatyczna i nie zatłoczona.

Wystarczy przejechać jakieś 15 km od plaży, aby zagłębić się w królestwie ptaków w rezerwacie ptaków „Karsiborska Kępa”.

Przeprawa przez Świnę promem „Bielik”, poniemiecki port U-Bootów, zabudowania spokojnej wioski i ścieżki wiodące hen w trzciny i dzikie maliny – takie atrakcje czekają po drodze i na samej wyspie Karsibór.

Spokojny Karsibór wyspą jest od stosunkowo niedawna, bo od prawie 150 lat, kiedy to wybudowano Kanał Piastowski ( będący częścią toru wodnego Świnoujście–Szczecin). W początkowym okresie na Karsibór można było dostać się promem linowym, później łańcuchowym. W latach 60 -ych XX wieku zbudowano most, który kilkanaście lat temu zastąpiono nowym, więc drugiej atrakcji z przeprawą promową niestety nie doświadczymy.

Mniej więcej w połowie wioski, tuż za agroturystyką Ptaszarnia, koniecznie trzeba skręcić w lewo ( kierunkowskazy wskazują drogę), aby zagościć w ptasiej krainie „Karsiborska Kępa”.

Celowo napomknęłam o agroturystyce Ptaszarnia, albowiem jest to absolutnie magiczne miejsce na wakacyjny pobyt. Dla gustujących w ciszy, dobrym jedzeniu i klimatycznych wnętrzach. A jednocześnie lubiących morze. Mieszkałam w Ptaszarni ponad tydzień i prawie codziennie bywałam na plaży. Zarówno na wyspie Wolin jak i na Uznam – piętnaście kilometrów rowerem to czysta przyjemność jazdy i fajna dawka ruchu przed lenistwem na plaży.

Pięknie jest na wyspie Karsibór. Nie trzeba żadnych ścieżek – wystarczy wsiąść na rower i pojeździć po uliczkach, wjechać w trzcinowiska i jechać hen przed siebie – sam na sam z naturą – aż do końca wyspy. Karsibór to zupełnie inna twarz Świnoujścia. Jak dla mnie – ta lepsza.

agroturystyka
Przed Ptaszaranią

Kamminke – urocza wioska rybacka

Malowniczo położona nad Zatoką Szczecińską wioska Kamminke zachwyca wąskimi drogami, przy których przycupnęły malownicze, wiekowe chaty. Wiele z nich kryte jest grubymi strzechami. Jak przed wiekami!

Zwiedzanie Kamminke jest bardzo łatwe – mała osada, zamieszkana przez około 300 mieszkańców, zaprasza do leniwego pospacerowania i zatrzymania się w czasie. Nic dziwnego, że wielu niemieckich artystów spragnionych klimatycznego, spokojnego terenu znalazło tutaj swoje miejsce na ziemi.

Rybacka wioska – bo nadal wielu z jej mieszkańców para się łowieniem ryb – ugości nas pyszną rybką w knajpce nad zalewem. Zupa rybna – znakomita!

Sielskość wioski przełamuje historia najwyższego wzniesienia (71 m.n.p.m.)  na wyspie Uznam – Golm.

Z dawien dawna ulubione miejsce okolicznych mieszkańców, w 1834 roku decyzją władz ówczesnego Swinemünde ( niemiecka nazwa Świnoujścia), na zboczu wzgórza zbudowano pawilon, w którym chętnie spędzali czas przybywający tutaj coraz liczniej goście wypoczywający bliżej morza. Delektowali się nie tylko kawą i ciastkami, ale także urzekającymi widokami na Świnoujście i port.

Sielskość miejsca trwała do 1943 roku, bowiem nawet w czasie wojny delektowano się kawą – lub kawo podobnym napojem – na Golm. Pod koniec 1943 roku restauracja została zamknięta, a Golm stał się cmentarzem dla pilotów, marynarzy marynarki wojennej i zmarłych żołnierzy ze szpitala w Świnoujściu.

Po 12 marca 1945 Golm staje się jednym z największych miejsc pochówku wojennego w Niemczech. Po amerykańskim nalocie bombowym zginęło około 20 000 osób, które na zawsze spoczęły na wzgórzu.

Po drugiej wojnie światowej, w trakcie wytyczania nowych granic, wioska Kamminke została oddzielona od Świnoujścia i tym samym znalazła się na terenie Niemiec.

kobieta na rowerze
Pozdrawiam z trasy

Tyle rowerem. Jeśli chcesz zobaczyć Świnoujście bardziej turystyczne, zerknij do artykułu

Miasto betonowych wydm. Czy Świnoujście traci swój urok?

Zobacz Świnoujście na 44 wyspach

Booking.com

Oceń artykuł
[Głosów: 1 Średnia: 5]

Otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach!

Wypełnij formularz, zapisz się na listę, a otrzymasz regularnie informacje o nowych przepisach i relacjach z podróży!

Poprzedni artykułMiasto betonowych wydm. Czy Świnoujście traci swój urok?
Następny artykułJak zrobić suszone pomidory?

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Wagabunda
Dana - Jawagabunda. Zapraszam Was do bloga z dojrzałym spojrzeniem na świat, w którym będziemy wspólnie smakować życie ( dosłownie i w przenośni) i odkrywać w sobie zainteresowania. To blog dla nas - którzy mimo posiadania wielu lat - nadal z pasją idą przez siebie.