Ślub na Mauritiusie, gdzie nawet palmy rosną w kształcie serca

3
1498
plaza, palmy, niebieskie morze
Mauritius - miłość od pierwszego spojrzenia

Szczęście jest zaraźliwe, więc czy można czuć się nieszczęśliwym przebywając na bajecznej wyspie Mauritius wśród szczęśliwych ludzi?

skała na błękitnym oceanie
Mauritius – widok na  Ile aux Benitiers
Spis Treści
Zwiń
Rozwiń

Mauritius – ślub na plaży

Mauritius jest wyspą uwielbianą do zawarcia ślubu – oszałamiający krajobraz i stosunkowo łatwe formalności niezbędne do zawarcia ślubu, przyciągają na wyspę wielu chętnych. Tak zrobiła też córka mojej koleżanki, zapraszając na ślub tylko rodziców i świadków.

Jednym z najbardziej popularnych miejsc „ślubnych” jest plaża z widokiem na wyspę Ile aux Benitiers.

A i na moim „turnusie” w hotelu, który zahaczył o Dzień Świętego Walentego, tchnęło romantyzmem: Irek oświadczy się Judycie! Zaręczyny zostały przyjęte – bo jakże by inaczej – w dodatku w takiej scenerii! Ciekawa jestem, gdzie będzie ślub?

Klimat miejsca pokazuje zdjęcie poniżej – pięknie przyozdobiony stół, oświetlony płonącymi pochodniami. Tak przyjemność kosztuje 8000 tysięcy rupii.

stół przyozdobiony stojący na plazy
Mauritius – „ślubny stół” na plaży

Będąc tutaj ma się wrażenie, że najpierw powstał Mauritius, a dopiero później na jego wzór stworzono niebo – napisał Mark Twain i nie sposób nie zgodzić się z nim.

kolaż kobieta na plaży i napisy na piasku
Mauritius – zaręczona i szczęśliwa dziewczyna spotkana na plaży w oczekiwaniu na 22 lipca oznajmia to całemu światu

Sega – erotyczny taniec

Wieczorem z klubu słychać rozbrzmiewające dźwięku grzechotek i bębnów, krótkie, rytmiczne tempo oraz śpiew w języku kreolskim.

To Sega – muzyka uciśnionych. Wieki wstecz, ciężko  pracujący na plantacjach trzciny cukrowej niewolnicy, w muzyce znajdowali ukojenie.

tańczące kobiety w kolorowych strojach
Mauritius – emocjonalna sega

Po skończonej pracy spotykali się w ukryciu i na ręcznie wykonywanych instrumentach ( ze skóry, z muszli – z tego co było łatwo dostępne) grali rytmy inspirowane muzyką przodków i tańczyli.

Taneczne kroki były określane przez Europejczyków jako „naszpikowane gorącymi intencjami”. Faktycznie, tancerka prowokuje partnera, bowiem figury taneczne często są wzmacniane niedwuznacznymi pozycjami.

mężczyźni grający na bębnach
Mauritius – każde miejsce jest dobre na muzykowanie

Jakżeby inaczej, skoro „sega” w języku suahili oznacza „podkasanie”.

Cap Malheureux romantyczny przylądek

Cap Malheureux– położony na północy wyspy, miejsce, wokół którego w przeszłości rozbiło się najwięcej statków.

W pobliskich wodach do dzisiaj są wraki statków. Co ciekawsze, gdy Brytyjczycy w 1810 roku podpłynęli do do Cap Malheureux – ich cel był tylko jeden – zawładnąć wyspą. Tak więc w dwujnasób nie było to szczęśliwy dla Francuzów kawałek wyspy.

kościółek z czerwonym dachem na tle czerwonego drzewa
Mauritius – kaplica katolicka na Cap Malheureux

Cap Malheureux najczęściej jest odwiedzany dla widoczku: kwitnące na czerwono (ale tylko w okresie Bożego Narodzenia) Flamboyanty (płonące drzewo), na tle kaplicy Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Kolejne urocze miejsce na wyspie!

muszla w której jest święcona woda w kościele
Mauritius – kropielnica

Ogór botaniczny – palmy w kształcie serca

A to niespodzianka! Ogród botaniczny (jeden z najstarszych i najpiękniejszych ogrodów świata) grejpfrutowy lub w grejpfrutach – jak kto woli.

Bo „pamplemousse” to po francusku nic innego jak grejpfrut właśnie.

Mnogość roślin i ich nieprawdopodobne wymiary zachwycają! Znajduje się tutaj ponad  500 gatunków roślin – na terenie „przydomowego” niegdyś ogródka, powstał jeden z najładniejszych parków przyrodniczych świata.

kolorowy liść na wodzie
Mauritius – czyż natura nie jest zachwycająca?

Wejście kosztuje 200 rupii, a zwiedzanie z przewodnikiem kolejne 50 rupii. Zdecydowanie polecam wersję z przewodnikiem – nie tylko pokazuje wiele ciekawostek związanych z roślinami, ale wręcz prowadzi „interaktywną” zabawę w ogrodzie.

piękny kwiat
Mauritius – jedna z piękności ogrodu

Dzięki niemu dowiedziałam się, o niesamowitej „mocy” wielkiego – niczym koło od wozu –  liścia Victoria Amazonica – spokojnie utrzyma na swojej powierzchni człowieka o wadze 50-u kilogramów!

duże liście palmy na stawie
Mauritius – liście, które utrzymać dorosłą, lekką osobę
liść lilii z drugiej strony
Mauritius – serce liścia Victoria Amazonica

Lilie wodneto też bajkowe widoczki! I liście, które posiadają taką „przypadłość”, że wylana na nie woda zbija się w idealne kulki.

kropla wody na liściu
Mauritius – kropla na liściu

kwiat lilii wodnej

Aleja palm rodem z Kuby? Czy sięgające niemal nieba pióropusze palmy Talipot (Wachlarzowiec właściwy – spodobała mi się polska nazwa) – proszę bardzo, to spotykam co krok.

Nawet palmy w kształcie serca znalazły się w ogrodach.

Mauritius - kobieta otoczona liśćmi plamy w kształcie serca
Mauritius – w palmie

 Talipot – duma ogrodów – tworzy największy kwiatostan w całym królestwie roślin.

Drzewo rośnie 50-80 lat, do wysokości 25 metrów, zakwita pięknymi kremowo – żółtymi kwiatostanami mającymi wysokość 8 metrów i sięgającymi hen ponad pióropusze liści. Zakwita, zachwyca przez kilka miesięcy i umiera!

wysoka palma Talipot
Mauritius – Talipot zachwycał już wieki temu
kilkumetrowy kwiat palmy wyso
Mauritius – największy kwiat na świecie

Ogromem porażający baobab i przepyszne, leżące na ziemi owoce mango. A jakże, do jedzenia – mimo, że to Park Narodowy.

Nie do przeoczenia są także zarośla bambusa, który osiąga wysokość 30 metrów. I drzewa hebanowe, które przed 400 laty pokrywały prawie całą wyspę ( wytrzebiono je dla czarnego rdzenia używanego do produkcji mebli).

Czyż może być coś piękniejszego niż sama natura?

głowa niedźwiedzia powstała z układu konarów drzewa
Mauritius – tak rzeźbi natura

Wiele z drzew, które rosną w ogrodzie, zostało zasadzonych przez znane osobistości – Gandhiego, księżniczkę Małgorzatę i Roberta Mugabe lub ofiarowane przez zaprzyjaźnione kraje.

Na koniec wizyta u żyjących na swobodzie ponad  leciwych, ale bardzo  żywotnych żółwi!

kopulujące żółwie
Mauritius – natury ciąg dalszy

Dzień świętego Walentego

Być na Mauritiusie w „Walentynki„!  – Tak się złożyło zupełnie przypadkiem. Na wyspie, jak na całym świecie świętuje się w tym dniu – i to niezależnie od narodowości. Na ulicach mężczyźni z kwiatami, przystrojone okna wystawowe i obnośna sprzedaż róż.

tort z angielskim napisem świety walenty
Mauritius – jakaś zakochana para dostała pierwszy kawałek
wystawa z napisem Love
Mauritius – okienne wystawy
mężczyzna stojący obok płotu trzymający w ręce różę
Mauritius – sprzedaż róż

Kliknij w link niżej, aby zobaczyć lepiej poznać Mauritius:

Kliknij w link niżej, aby zobaczyć inne relacje:

Tutaj znajdziesz najwięcej porad o podróży na Mauritius

Mauritius – top 10

Historia powstania wyspy 

Plaże na Mauritiusie – top 12 najpiękniejszych plaż

Tak się żyje w raju na ziemi

Zwiedzamy Mauritius – podróż przez interior

Rajskie smaki i rajska przyroda na Mauritiusie

Przejmująca procesja – Święto Cavadee – na Mauritiusie

Tylko na Mauritiusie tak zachodzi słońce – codziennie inny spektakl

Tajemnica Port Louis – stolicy Mauritiusa

Oceń artykuł
[Głosów: 1 Średnia: 5]

źródło: Wikipedia, Mauritius.com

Otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach!

Wypełnij formularz, zapisz się na listę, a otrzymasz regularnie informacje o nowych przepisach i relacjach z podróży!

Poprzedni artykułSzampan – nieodłączny towarzysz Sylwestra
Następny artykułNarty w Szczyrku – idzie nowe, a wraz z nim powiew emocji
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Dana
1 rok temu

Zamieszczam odpowiedzi na pytania, które otrzymałam od Pauliny na e-maila – może okażą się dla kogoś przydatne. Dzień dobry, Ze względu na planowany na początek kwietnia wyjazd na Mauritius, przeglądam różne blogi i wczoraj trafiłam na Pani blog ?. Krótko mówiąc – jest rewelacyjny i opisany z wielka dokładnością i pasja ?. Gratuluje ! Lecimy na tydzień ( 2 osoby dorosłe, 40 lat) na własna rękę, tj linie Emirates i pobyt wykupiony w hotelu Canonnier Beachcomber, a jesteśmy z Rzeszowa. Byłabym wdzięczna gdyby odpisała mi Pani na kilka pytań : 1. Czy lepiej dogadać sie z taksówkarzem aby obwiozl nas… Czytaj więcej »

Paweł
Paweł
1 rok temu

Może i ciekawe, ale kog na to stać ???? Paweł

Danuta Walter - Urych
Dana - Jawagabunda. Zapraszam Was do bloga z dojrzałym spojrzeniem na świat, w którym będziemy wspólnie smakować życie ( dosłownie i w przenośni) i odkrywać w sobie zainteresowania. To blog dla nas - którzy mimo posiadania wielu lat - nadal z pasją idą przez siebie.