Zapora Pilchowice i żelazny most – niezwykłe miejsca na Dolnym Śląsku

0
0
budynek, rzeka i mur zapory Pilchowice
Potęga Zapory Pilchowice widoczna z góry zapory

Najwyższa zapora kamienna w Polsce, zbudowana w latach 1902 – 1912 na Bobrze, w celu ochrony ludności zamieszkującej okolice rzeki Bóbr, przed nieszczęściem spowodowanej powtarzającymi się zalewaniami terenów. 

Oficjalne otwarcie mostu odbyło się 16 listopada 1912 r. w obecności cesarza Wilhelma II.

Spis Treści
Zwiń
Rozwiń

Zapora Pilchowice i zwiedzanie

Zapora Pilchowicka została wybudowana na początku XX wieku jako ochrona okolicznych terenów i tym samym ludności przed szaleństwami rzeki Bóbr i niszczącymi powodziami.

Zapora Pilchowice to najwyższa zapora kamienna i łukowa oraz druga co do wysokości (po Solinie) zapora w Polsce

Zapora Pilchowice powstała na rzece Bóbr w latach 1902–1912. Oficjalne otwarcie mostu odbyło się 16 listopada 1912 r. w obecności cesarza Wilhelma II.

W zaporze powstała elektrownia wodna działająca do czasów obecnych.  Po modernizacjach i wzmocnieniu mocy w 2013 postawiono nową linię wysokiego napięcia i stację transformatorową (nieźle szpecącą krajobraz), które można zobaczyć idąc z Pokrzywnika do Zapory Pilchowickiej.

zapora Pilchowice i zachód słońca, w dole płynie rzeka Bóbr
Zapora Pilchowicka na rzece Bóbr w blasku zachodzącego słońca

Trasy wokół Zapory Pilchowickiej 

Zaporę Pilchowicką można podziwiać z kilku miejsc. Pierwszy raz ukazała mi się tylko we fragmencie z Kapitańskiego Mostku (punktu widokowego), drugi raz prześwity na taflę wody zobaczyłam zmierzając polnymi drogami trasą z Pokrzywnika do Pilchowic.

Pełna krasa Zapory Pilchowickiej ukazała się mym oczom, gdy schodziłam z góry i po wyjściu z lasu wkroczyłam na jej koronę.

Spacer po górnej części zapory jest jak najbardziej możliwy. Ba, powiedziałabym nawet, że konieczny, aby zobaczyć potęgę budowli i podziwiać sielski krajobraz wokół.

Wokół zapory i wzdłuż Bobru biegnie niebieski szlak turystyczny. Zachęcam do spaceru trasą od Zapory Pilchowickiej, przez stację kolejową do żelaznego mostu.

Dodatkową atrakcją (jak zauważyłam, nie tylko dla dzieci) jest możliwość przejścia odcinka trasy po nieczynnych torach kolejowych w tunelu. Trasa od zapory do mostu i z powrotem to około 4 km.

Jeździłam wokół zapory i po okolicy także na rowerze – szczerze polecam (podjazdy co prawda są, ale nie jakieś mega ogromne).

Zapora Pilchowicka jest udostępniona do zwiedzania bezpłatnie (jedynie budynków elektrowni nie można zwiedzać). Po jeziorze można pływać kajakami oraz rowerkami wodnymi, które można wypożyczyć w pobliskiej wypożyczalni.

Zapora Pilchowice i jej okolice zostały wykorzystane jako teren działań do gry „Zaginięcie Ethana Cartera”.

żelazny most z przęsłami skierowanymi w kierunku rzeki, położony nad rzeką
Żelazny most w pobliżu zapory Pilchowice
stara widokówka z niemieckimi napisami

Obecnie to Pilchowice – Nielestno. Tutaj nakręcono pierwszy kadr kultowego filmu „Jak rozpętałem II wojnę światową”
potężny most kolejowy
Jeden z wielu imponujących mostów kolejowych w okolicy Pilchowic

Gdzie leży Zapora Pilchowicka? 

Gdzie na mapie Polski szukać tych dolnośląskich atrakcji: zapory Pilchowickiej, żelaznego mostu i stacji kolejowej podpowie Ci poniższa mapa.

Stacja kolejowa Pilchowice Zapora

Malowniczo usytuowana stacja kolejowa Pilchowice – Zapora, drzemie i popada w coraz większą ruinę nad nieczynnymi torami kolejowymi trasy z Jeleniej – Góry do Lwówka – Śląskiego. To o tym budynku wspominał Stefan z Pokrzywnika, czytając nam swoją nową powieść, to tutaj wysiadali z pociągu kuracjusze udający się na leczenie do sanatorium w Maciejowcu.

Dzisiaj budynek (oryginalne, drewniane zadaszenie peronu i niewielki budynek stacyjny) jest w opłakanym stanie, jednak urok położenia nie zniknął. Nad malowniczo położonym jeziorem, wśród urokliwych terenów z widokiem na Karkonosze ze Śnieżką na czele.

Historyczny most kolejowy, który nie wyleci w powietrze

Ponad stuletni, Żelazny Most położony nad Jeziorem Pilchowickim, po którym przejeżdżały pociągi na urokliwym odcinku wzdłuż Bobru, pięknie wkomponowuje się w krajobraz i dodaje mu uroku.

Zbudowany na początku XX wieku jest jednym z najwyższych mostów tego typu w Polsce. Ma konstrukcję kratową, jego długość wynosi 135 m, a zawieszony jest około 40 metrów nad dnem zbiornika.

W 1945 roku most przetrwał próbę wysadzenia go przez wycofujące się wojska niemieckie. Kamienny filar konstrukcji został co prawda nieco naruszony przez ładunek wybuchowy, jednak uszkodzenia zostały naprawione.

Fantastyczne miejsce! Największe wrażenie robi spacer po moście, ale w tej chwili to bardzo trudne (ze względu na kiepski stan techniczny). Warto jednak popatrzyć na ten niesamowity most z każdej perspektywy.

Przez lata przejeżdżały po nim pociągi dowożące pasażerów do stacji Pilchowice – Zapora, aż w końcu (wskutek coraz gorszego stanu torów i prędkości pociągów około 20 km/h) 11 grudnia 2016 po torach przejechał pożegnalny pociąg o wielce mówiącej nazwie „Ostatni leniwiec” i tym samym odcinek kolei został zamknięty.

Most „zagrał” również w filmach: „Skąpani w ogniu” (1963) i „Kocham kino” (1987), a jego odwzorowanie znalazło się w grze komputerowej „Zaginięcie Ethana Cartera”.

Ostatnio zrobiło się znowu głośno o pilchowickim moście, bowiem planowano, aby podczas kręcenia filmu „Mission Impossible” z Tomem Cruisem w roli głównej, wysadzić w powietrze fragment mostu. Z tego co mi wiadomo, ten plan „nie wypalił”, most znalazł się pod opieką konserwatora zabytków, więc nadal będziemy mogli go podziwiać.

A może i z czasem pojawi się na nim pociąg? Lub chociaż stan desek zostanie poprawiony? Bo na razie (stan na lato 2020) raczej nie polecam wchodzenia na most. Bo chociaż cudne z niego są widoki, a niektóre deski między szynami są nowe, to jednak sporo spróchniałych desek i braki w wypełnieniu stwarzają spore zagrożenie.

Nocleg w górach – sielski spokój czy hotel SPA ?

Lubisz odkrywać niepopularne miejsca?

Takich sporo znajdziesz w okolicy. Pobliskie Góry Izerskie z niezatłoczonymi szlakami, nieczynne wulkany i agaty drzemiące w ziemi w Górach Kaczawskich, zamek Wleń z niesamowitą historią, miasteczko Wojcieszów wydawałoby się, że położone na końcu świata.

Dolny Śląski obfituje zarówno w hotele, jak i w agroturystykę. Proponuję jedną z nich, moją ulubioną bazę na wypady i odkrywanie dolnośląskich atrakcji Folwark Wrzosówka.

Oceń artykuł
[Głosów: 0 Średnia: 0]

Otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach!

Wypełnij formularz, zapisz się na listę, a otrzymasz regularnie informacje o nowych przepisach i relacjach z podróży!