Rymanów – Zdrój urokliwy zakątek, w którym odnajdziesz spokój i uleczysz ciało

0
187
źródła w parku zdrojowym w Rymanowie Zdroju

Rymanów – Zdrój zatopiony wśród zieleni Beskidu Niskiego, w niedalekiej odległości od Krosna, pięknieje z każdym rokiem. Świetnie się tutaj wypoczywa, a pozytywną aurę miasto zawdzięcza dobremu duchowi założycieli uzdrowiska Annie i Stanisławowi Potockim, a szczególnie Annie Potockiej, która pozostawiła po sobie dobroć i umiłowanie do ludzi.

ławeczka z rzeźbą
Anna Potocka w swoim ukochanym Rymanowie – już na zawsze

Spis Treści
Zwiń
Rozwiń

Od małego źródełka do uzdrowiska

Arystokracja wywodząca się z najbardziej znamienitego polskiego rodu zawitała do maleńkiej, zagubionej wśród gór osady i zupełnie zmieniła jej życie. Życie zarówno ludzi jak i miejsca.

Kiedy Anna i Stanisław Potoccy, zauroczywszy się krajobrazem, lasami i ludźmi zdecydowali się kupić ziemię był 1872 rok.

Zarówno w Polsce jak i w całej Europie modne stało się „jeżdżenie do wód”. Nie tylko aby leczyć zdrowie, ale i pokazać się towarzysko. Położony w pobliżu Iwonicz, czy nieco dalej – bardzo modna wówczas Szczawnica – natchnęły nowych właścicieli do poszukiwania wód leczniczych na swojej ziemi.

W sierpniu 1876 roku po wstępnej analizie wody z leśnego źródełka stwierdzono, że zawiera ona znakomite właściwości lecznicze – bogata jest w chlorki, żelazo i jod.

Wypływająca woda została nieco ujarzmiona, co spowodowało, że utworzyło się zagłębienie z  wodą. Jako, że sława nowo odkrytej wody „poszła w świat”, zaczęli pojawiać się chorzy z najbliższej okolicy, którzy nie zważając na brak odpowiedniej infrastruktury kąpali się w powstałej sadzawce.

Państwo Potoccy zadowoleni nie tylko z odkrycia źródeł, ale i z ich rosnącej popularności wybudowali niemal na źródle prowizoryczne kabiny kąpielowe.

Wypływające wody – bowiem zaczęto odkrywać również inne źródełka w okolicy – zostały dokładnie przebadane przez najbardziej renomowane wówczas laboratoria we Lwowie i Wiedniu i oficjalnie Rymanów jako uzdrowisko powitała kuracjuszy w 1878 roku.

Słowo „Zdrój” zostało dodane do Rymanowa dopiero w 1996 roku.

baner uzdrowisko dziecięce

Wielkie serce Anny

Anna Potocka szybko została „rozszyfrowana” przez miejscowych jako bardzo przyjazna biedniejszej części społeczeństwa osoba. Nie tylko służyła pomocą nie odmawiając lekarstw czy wsparcia, ale zauważywszy zdolności artystycznego dłubania w drzewie miejscowej ludności, założyła szkołę rzeźbiarską.

Drewniane rzeźby – kałamarze, ramki i postacie – sprzedawane  na targach, odpustach i jarmarkach przynosiły autorom zarobek, a Rymanowowi rozgłos. Niejako „idąc za ciosem” Anna Potocka zachęciła miejscowe dziewczyny do pracy koronkarskiej, której uczyły się przy dworze.

Ciekawostką jest, ,że obydwie praktyki były pierwszymi szkołami rzemiosła artystycznego w Polsce.

Rzeźby postaci w parku
Państwo Potoccy w parku

Siła z dobroci

Anna Potocka, pomimo ciężkiej sytuacji materialnej w jakiej sama się znalazła, nie tylko nie zaprzestała charytatywnej działalności, ale jeszcze ją wzmocniła.

Zaczęła organizować kolonie lecznicze dla dzieci, doprowadziła do powstania nowoczesnych, sanatoryjnych budynków, w których corocznie wypoczywały i były leczone najbiedniejsze dzieci.

Być może jeszcze większe otwarcie dla ludzi, pomogło przetrwać bardzo ciężki okres w jej życiu. Bowiem wtedy to właśnie nie tylko została wdową, jej brat pozbawił ją należnego, rodzinnego majątku, ale i uzdrowisko stanęło na krawędzi bankructwa i groziła mu licytacja.

W 1885 roku Rymanów rozrósł się do naprawdę sporego uzdrowiska. Zakład leczniczy dysponował 32 łazienkami i wannami, a kuracjusze coraz chętniej przybywali do kolejnych budynków. W tamtych czasach „zjeżdżano do wód” tylko w okresie letnim od 20 maja do 29 września.

Wybudowanie w 1886 roku bitej drogi z Rymanowa do uzdrowiska znacznie ułatwiło coraz liczniej przybywającym kuracjuszom podróż. Uzdrowisko rozkwitało, a co za tym idzie i miejscowej ludności żyło się coraz lepiej.

W kolejnych latach zarządzanie majątkiem rozpoczęli synowie, zaś Anna Potocka zajęła się ziołolecznictwem, wodolecznictwem i pisaniem pamiętnika.

Pamiętnik Anny z Działyńskich Potockiej jest nie tylko dokumentem epoki, ostatniej ćwierci XIX wieku. Ona sama wciąż budzi nasz zachwyt szczerością swoich intencji i postępowania. Jej wiara w Boski porządek świata, pochylenie nad każdym ludzkim nieszczęściem i chęć wspomagania potrzebujących, teraz gdy bardziej niż kiedykolwiek ulegają zachwianiu tradycyjne systemy wartości, powinny stać się także dla nas drogowskazem w naszej doczesności, bo życie przeminie, ale pamięć u potomnych pozostanie.

                                          Andrzej Potocki, tekst z tylnej okładki książki

W ostatnich latach uczczono pamięć rodziny Potockich, nadając jednej z ulic ich nazwisko. Oprócz tego imieniem Anny Potockiej nazwano Szkołę Podstawową i Gimnazjum w Posadzie Górnej, leżącej w rymanowskich dobrach.

Najbardziej spektakularnym pomnikiem pamięci jest ławeczka z postacią pani Potockiej. Mieści się w centrum parku, a przechodnie chętnie zasiadają w jej towarzystwie, przy okazji dowiadując się nieco o jej roli w tworzeniu zdroju. W pobliżu zaś dwie duże, drewniane postacie państwa Potockich bacznie obserwują toczące się życie.

ulica Potockich tablica informacyjna

Sławni u wód

Wielu sławnych Polaków zapragnęło zażywać kąpieli w nowo powstałym, urokliwym miejscu. Wzmacniali tutaj swoje zdrowie między innymi Leopold Staff, Karol Szymanowski, Jan Kasprowicz, Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Kornel Makuszyński, Janusz Meissner.

Wieczory kuracjuszom umilała muzyka z takimi sławami jak: Hanka Ordonówna,  Adolf Dymsza czy Mieczysław Fogg.

Szczególnie upodobał sobie rymanowskie klimaty Stanisław Wyspiański, dla którego tutejszy las stał się inspiracją do powstania wiersza „Hej, las rymanowski za mgłą”.

Hej, las rymanowski za mgłą,a mnie dzisiaj jechać do Krakowa

czemuż mi to oczy zaszły łzą,

czemuż słońce za chmury się chowa?

Hej, gospodarz myje powóz na drogę,

spakowane koszyska już stoją,

jeno rozpierzchłych myśli sprząc nie mogę

ni w podróżny tobołek związać żałość moją.

Jeden mi się podobał ten las, jako ściana

stał przede mną posępny, dumny, tajemniczy,

była weń uroczystość set-letnia chowana,

milczał, a mnie zdawało się, że pieśnią krzyczy.

Że tam stały w stal zbroić rycerze zakute,

ślepcy, króle i giermki, i lirni, i dziady,

że kniaź Kiejstut, gdy swoją poimał Birutę,

tak mnogie może wodził w orszaku gromady –

Czemuż stoją i patrzą, i za mną się wleką,

Chór tajemny, ponury, przeszłości przeklętej,

czego chcą – ?! – Boże – czegoż łzy po twarzy cieką –

ja nie rozumiem ich – nie jestem święty.

Bądźcie zdrowe, przeszłości uroczyste cienie,

wszak żywym jest świat żywy, a Sztuką świat myśli.

I kniaź, i zbrojne roty – – to było marzenie

Tak wszelką wielkość duszy cenzor mały skryśli.

                    Stanisław Wyspiański dnia 24-ego sierpnia, 1901, Rymanów

tablica ku pamięci Wyspiańskiego
Wyspiański – piewca rymanowskiego lasu

Trudne czasy

Czas drugiej wojny światowej nie był także dobry dla uzdrowiska, które w jej wyniku popadło w ruinę.

Pozbawienie majątku spadkobiercy Anny i Stanisława Potockich zostali eksmitowani w 1940 roku z pałacu  ( dzisiaj mieści się w nim siedziba Nadleśnictwa ) i zamieszkali w willi „Gołąbek”.

Zaczęto stopniowo remontować budynki, zachowując ich dotychczasowy styl i modernizując część zabiegową. Z sezonowego kurortu Rymanów stał się całorocznym uzdrowiskiem, głównie nastawionym na leczenie dzieci.

„Dom Wczasów Dziecięcych” (dawna Kolonia Lwowska) położony w urokliwym miejscu przy ulicy Anny i Jana Potockich czy urokliwa willa „Zofia” działają do dnia dzisiejszego. Niestety kilka zabytkowych budynków jest w opłakanym stanie i aż żal serce ściska, że tak marnieją.

Ulica Anny i Jana Potockich, a nie Anny i Stanisława. To nie jest moja pomyłka. W ten sposób uczczono pamięć mamy i syna, który został właścicielem uzdrowiska Rymanów i w którym zmarł w 1942 roku.

Co ciekawe, zainteresowania babki naturalnymi metodami leczenia kontynuował jej wnuk Ignacy Potocki, który został nie tylko wybitnym balneologiem, ale także ekspertem ONZ w tej dziedzinie.

Zdrowie ze źródła

W Rymanowie -Zdroju po raz pierwszy zauważyłam źródło nazwane moim imieniem. Niestety, nie udało mi się dowiedzieć, jakaż to sławna Danuta zagościła w uzdrowisku i została uczczona źródełkiem.

Znacznie prościej przedstawia się sprawa z  pomnikiem źródeł postawionym W Parku Zdrojowym.

  • „Celestyna” – dla upamiętnienia matki Anny z Działyńskich Potockiej
  • „Klaudia” – dla upamiętnienia matki Stanisława Antoniego Potockiego
  • „Tytus” – dla upamiętnienia ojca Anny z Działyńskich Potockiej. a także uznania dla współodkrywcy źródła Tytusa Sławika.

W pijalni wód – otwartej w godzinach od 10.0 do 19.00 na kuracjuszy czekają lecznicze właściwości trzech źródeł.

Natomiast nieco z boku parku swobodnie wypływają trzy kolejne źródełka: Marysieńka, Ignacy i Jan.

Największą popularnością – z racji neutralnego smaku i zapachu, nadaje się do przygotowywania posiłków – cieszy się źródło Marysieńka. Po nią zawsze ustawia się kolejka chętnych.

Nieco dalej wybija z ziemi żelaziste źródełko Staś. Ten smak – moim zdaniem – jest dla prawdziwych koneserów. Pomijając żelazisty smak, to lekki aromat … ropy, nasilający się, gdy woda nieco postoi, nie każdemu odpowiada. Mi zdecydowanie nie.

Swobodnie wypływające wody, obudowane i zabezpieczone przed przenikaniem wód gruntowych są bezpłatne. Władze miasta proszą jednak, aby nie nabierać więcej niż 5 litrów wody.

Bardzo lubię wodę o nazwie „Celestynka”, która jest butelkowa w tutejszej rozlewni. Dopiero niedawno dowiedziałam się, że to właśnie wspomnianą wyżej Danutę wlewają do butelek. Także szklanych.

woda Celestynka
Smaczek nieco specyficzny

Lecznicza siła wody

Kilka źródeł wspomagających leczenie wielu chorób, czyste powietrze, ładna okolica i bardzo zadbane, ukwiecone, czyste i ciągle rozwijające się uzdrowisko naprawdę zachęca do odpoczynku.

Przepływająca przez środek miasta rzeka Tabor przyciąga plażowiczów, którzy z kocami i prowiantem przybywają na jej brzegi na piknik, wracając tym samym do tradycji, kiedy to lata temu całe rodziny z Krosna i Rzeszowa spędzali upalne dni chłonąc orzeźwiającą wodną  bryzę.

Chociaż nadal Rymanów – Zdrój postrzegany jest jako ośrodek do leczenia dzieci, to i dla dorosłych przeznaczonych jest kilka ośrodków. Kuracjusze dostają skierowania z NFZ, ale można także wykupić prywatnie leczenie. Szczegóły znajdziesz, gdy klikniesz Uzdrowisko Rymanów.

Wskazania lecznicze: choroby układu oddechowego, narządu ruchu i tkanki łącznej, układu nerwowego, przemiany materii, endokrynologiczne, układu moczowego i dróg żółciowych.

Zdrojowy Park z wieloma miejscami do odpoczynku – ławki, altanki  – pięknie przybrany kwiatami, z ozdobną, zadbaną zielenią, kaskadami kwiatowymi, drewnianymi budynkami skomponowanymi z już istniejącą zabudową, małą tężnia, nietypową ścieżką spacerową o nazwie „Ścieżka Dumania”, studnią przepełnioną miłością zamiast wodą, „Bajkowy Zakątek” dla dzieci, wspomnianymi już wcześniej pomnikami ku pamięci założycieli uzdrowiska, fontanną ze źródłami, a nawet stojakiem z ochładzającą mgiełką – zostawiam Wam od samodzielnego odkrycia. Spacerując i rozglądając się bacznie – wszystko znajdziecie.

A w niedalekiej przyszłości powstanie basen otwarty z centrum do wypoczynku oraz kilka kolejnych kortów tenisowych – już sporo się dzieje w tym temacie.

rzeka
Rzeka Tabor
Paw z kwiatów
Paw z kwiatów
bramka dla ochłody
Ochłoda…

Leśne dumanie

Ścieżka spacerowa o nazwie Leśne Dumanie – ktoś nie mógł sie oprzeć pokusie i przerobił literką „u” na „y”  – to jedno z miejsc, które musicie odwiedzić.

Poprowadzona na obrzeżach Parku Zdrojowego wzdłuż Czarnego Potoku.  Nietypowa. Wprowadzająca nutkę wyciszenia. Spacerując napotykamy skąpane w zieleni ławki i altany, jedyną w swoim rodzaju studnię oraz tablice z sentencjami. I to one właśnie tworzą niezwykłość tej trasy. Z prostymi, nieraz nieco infantylnymi sentencjami, ale zawierającymi sporą dawkę prawdy i skłaniającymi do przemyśleń.

Pierwszy powiedz coś miłego, użyj wdzięku ciała swego, lecz nachalność i głupotę wyślij w podróż pierwszym lotem.

Testament

Niejako na podsumowanie artykułu i mojego pobytu w Rymanowie Zdroju, chciałabym zacytować Wam słowa testamentu pani Anny Potockiej.

Jakże te słowa łączą się z przesłaniami, które „przemawiają” do nas z plansz na „Ścieżce Dumania”. A może i dla twórcy ścieżki pożegnalne słowa pani Potockiej były inspiracją?

Jeżeli chcecie uczcić pamięć moją, dzieci moje, kochajcie się między sobą. Co bądź by was rozdzielało, łatwiej wam będzie przejść przez to ciężkie życie i duszę moją tym uradujecie na tamtym świecie, że służycie jedno drugiemu.

pomnik w parku
Anna Potocka w parku

Gdzie zamieszkać

W zależności od tego jaki rodzaj noclegu preferujecie – sanatorium, pensjonat, agroturystykę czy domek do wynajęcia – taki znajdziecie  Rymanowie i okolicy. Wystarczy kliknąć   Booking, aby zobaczyć jakie propozycje noclegu na Was czekają.

tablica
Niedźwiedź też tutaj mieszka 🙂

Jak dojechać do Rymanowa



Booking.com

źródło: Tablica informacyjna opracowana przez Biuro Informacji Turystycznej, tekst: dr Zygmunt Pelczar

Oceń artykuł
[Głosów: 1 Średnia: 5]

Otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach!

Wypełnij formularz, zapisz się na listę, a otrzymasz regularnie informacje o nowych przepisach i relacjach z podróży!