Wpadnij w Dolomity popedałować

0
896
koło roweru i widoczne przez nie góry

W Dolomity na rowerze? Dla”miastowego” rowerzysty brzmi lekko zatrważająco, ale jest takie miejsce w Dolomitach, gdzie warto spróbować swoich sił.

Alpe di Siusi (Seiser Alm ) – niedaleko Bolzano: oficjalnie Włochy, a mentalnie Austria. 

rower opaty o pień w tle wysokie góry
Nawet rower potrzebuje złapać oddech

Największa łąka Europy

Pokusa spróbowania górskiej jazdy rowerem w tym terenie pojawiła się u mnie w czasie zimy. Przerwy w czasie szusowania, z piciem kawy na tarasie hotelu Icaro i delektowanie się cudownym widokiem, zaowocowały podjęciem decyzji na powrót tutaj latem na łazęgowanie i rowery.

I tak się stało. Zamieszkałam w samym sercu gór, w hotelu Icaro  z absolutnie najpiękniejszym widokiem na pasmo górskie Sciliar (Schlern) i zaczęłam realizować zimowe pomysły.

Wzięłam z hotelu rower e-bike ( za namową, bo chciałam „normalnego” górala), co okazało się świetnym wyborem.

łąka, kobieta na rowerze i góry
Łąka

„Łąka” wcale nie jest taka płaska! Podjazdy po kilkaset metrów potrafią nieźle dać w kość.

Nigdy wcześniej nie jeździłam na takim rowerze i sądziłam, że działa on jak motorynka ( takie coś miał mój brat w czasach naszej młodości). Nic bardziej mylnego.

To jest normalny rower z przerzutkami, w którym zamontowano kilkustopniowe „wspomaganie” elektryczne. Sam rower jest bardzo ciężki, więc przenoszenie go ( na przykład przez strumień ) lub podjazd pod ostrą górę bez wspomagania jest nie lada wyzwaniem.

symbole metalowe rowerów
Prawie każde miasteczko w regionie wita rowerzystów

W ciągu jednego dnia zjeździłam całą łąkę wszerz i wzdłuż. Trudno zaproponować najlepszą trasę – trzeba wziąć mapę do ręki, zlokalizować punkty … i w drogę.

A co w zamian? Cudowne widoki, zostawienie za sobą wędrujących po bardziej popularnych szlakach, odkrycie dzikich zakątków i dosłownie zanurzenie się w alpejskiej przyrodzie.

rower na łace
W tle Schlern

Moja trasa

Start z hotelu Icaro (1914 m) i jako pierwszy cel obrałam Compatsch przy górnej stacji kolejki, celem przywitania się w poznanym w czasie zimowych wakacji Piotrem, pracującym w wypożyczalni nart/rowerów.

A później pojechałam gdzie mnie wzrok niósł – odwiedzałam znane mi z zimowych szaleństw trasy i knajpy i poznawałam nowe miejsca, do który zimą nie dotarłam ( a można to zrobić na rakietach śnieżnych). A także takie, które zimą są odcięte od  świata.

Pokonałam trasę prawie 29 kilometrową.

Minimalna wysokość na jakiej byłam to 1740 m, natomiast maksymalna – 2117 m n.p.m. Icaro (1914 m) → Compatsch → Panorama ( 2009 m) → Spitzbuhel (1935 m ) → Sattler Schwaige (2020 m) → Goldknopf  (2005 m) → Malknechutte (2054 m) → Saltria (1690 m).

Chociaż punkty orientacyjne są na podobnej wysokości, to całą trasę mogę skwitować kilkoma słowami: na przemian góra – dół.

Wypożyczenie roweru

Hotel Icaro oferuje dla swoich gości rowery w cenie noclegu. Natomiast w dwóch strategicznych miejscach ośrodka: Compatsch i Saltria bez problemu można wypożyczyć rower.

Zwykły „góral” albo właśnie e-bike.

rower ze wspomaganiem elektrycznym
Rower ze wspomaganiem

Ponad pięć tysięcy bohaterów

W pobliskiej Selva Gardena także dzisiaj – 17.06 2017 – odbył się (jak co roku ), jeden z bardziej znanych wyścigów kolarskich, w którym mogą wziąć udział zarówno zawodowcy, jak i amatorzy.

Wystartowali rano i do przejechani mieli trasę – według wyboru – 60 albo 86 kilometrów.

Start i meta  były w  Selva Val Gardena, a do pokonania mieli niesamowicie imponująca trasę: Selva Gardena 1.563 m – Gardena/Dantercepies Pass 2.298 m – PEAK PRIZE – Corvara 1.568 m – Campolongo Pass 1.875 m – Arabba 1.605 m –Pordoi Pass 2.239 m – Canazei / Campitello 1.450 m – Duron Pass 2.280 m – PEAK PRIZE – Selva Gardena 1.563 m.

stary dom a na nim plakat z napisem Hero
Dzisiejsi bohaterowie Dolomitów – kolarze

Nawet dla nieznających tutejszych terenów, pokonywane wysokości na pewno robią wrażenie!

Szczegóły na stronie wyścigu: www.herodolomites.com

rowerzyści
Dzisiejsi bohaterzy

W czasie  wczorajszej, krótkiej wędrówki po miasteczku, poznałam Polaka  – Pawła, który brał udział w dzisiejszym wyścigu. Sprawdziłam, że zajął 155 miejsce wśród amatorów na 86 kilometrów. Brawo!

numer startowy
Numer jednego w uczestników – Polaka

To nie koniec rowerowego współzawodnictwa – jutro wszystkie drogi w okolicy będą zamknięte dla ruchu kołowego, bowiem rusza masowa impreza rowerowa, dla każdego, kto tylko ma ochotę!

Dobrze ponad 10 tysięcy kolarzy wyruszy na Dolomites Bike Day – tutaj start będzie z Corvary, a trasa to  znowu: góra, dół, góra, dół…

mapka z zaznaczoną trasa
Trasa dl amatorów

Postscriptum

Parę dni później przejechałam część trasy wyścigu. Samochodem! I „chapeau bas„!!!  dla rowerzystów – szczególnie amatorów. Cudowne miejsce dla ludzi o dobrej kondycji – ja zwyczajnie nie dałabym rady.

Ale jakie podjazdy, przepaście i widoki!

samochód z rowerami na bagażniku
Hobby właścicieli – pismo obrazkowe – krótko i treściowie

Więcej o regionie, ciekawych miejscach do odkrycia i potrawach do spróbowania w poniższych tekstach:

Alpejska łąka – magia natury w Dolomitach

W Dolomitach nie tylko Via Ferrata trasy dla „normalnych” wędrowców

Włóczęga po Dolomitach

Wybierasz się latem w Dolomity? Masz pytania dotyczące wyjazdu? Pisz śmiało w komentarzu, postaram się odpowiedzieć 🙂


Booking.com

Otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach!

Wypełnij formularz, zapisz się na listę, a otrzymasz regularnie informacje o nowych przepisach i relacjach z podróży!