
Chrust (faworki) – prosty i szybki przepis na słodki deser
Faworki – chrust dwie nazwy, ale to samo danie. W dawnej Polsce zawsze pieczone na tłusty czwartek, zdecydowanie bardziej popularne, niż panoszące się dzisiaj w tłusty czwartek pączki.
Prawdziwy chrust – u mnie w domu używało się tej nazwy, sama kiedyś byłam zaskoczona, że faworki to jest to samo 🙂 – absolutnie nie może zawierać proszku do pieczenia. Można go oczywiście zrobić z proszkiem, ale wtedy nie będzie już taki chrupki i „strzelający”.
Przygotowując ciasto na faworki, trzeba przeznaczyć na jego zrobienie nieco czasu – kilkanaście minut musimy go „napowietrzać”, za co faworki odwdzięczą się pysznym smakiem i chrupkością.
Niezbędny jest dodatek spirytusu lub octu spirytusowego – dzięki niemu faworki nie będą chłonęły tłuszczu.
Faworki – chrust: przepis
Faworki – chrust: składniki
- 300 gram mąki pszennej
- 4 żółtka
- 3 – 4 kopiaste łyżki kwaśnej śmietany 18%
- 1 łyżka spirytusu lub octu spirytusowego
- szczypta soli
- szczypta cukru
- cukier puder do oprószenia*
- tłuszcz do smażenia: kiedyś był to smalec, ja używam oleju roślinnego
Jak zrobić faworki – chrusty: przygotowanie krok po kroku
- Mąkę wsypać do miski, dodać sól i cukier. Wymieszać.
- Dodać żółtka, śmietanę i spirytus lub ocet – zagnieść ciasto. Ciasto powinno mieć taką konsystencję, jaką ma ciasto na kluski. Jeśli jest zbyt twarde, należy dodać jeszcze śmietany.
- Ciasto położyć na blacie lub stolnicy i teraz trzeba go napowietrzyć. Uderzać w niego wałkiem – rozpłaszczać, zwijać i znowu potraktować go wałkiem. I tak przez kilka minut. Dzięki napowietrzeniu będzie miało w sobie po usmażeniu sporo bąbelków.
- Starać się używać jak najmniej mąki do podsypywania, żeby nie „namączać” chrustu dodatkowo.
- W garnku rozgrzać olej lub smalec.
- Rozwałkować ciasto na bardzo cienkie placki o grubości około 2-3 mm. Ciasto, które będzie wałkowane za chwilę przykryć bawełnianą ściereczką, żeby nie wysychało.
- Wykrawać długie i poziome pasy o szerokości około 3 – 4 cm. Następnie podzielić je na prostokąty o długości około 7 – 8 cm. Ważne, aby wymiar chrustu był dość sporo mniejszy, niż średnica garnka, w którym będzie pieczony.
- W środku każdego prostokąta zrobić nacięcie, przez które należy przewlec jeden koniec ciasta – musi powstać taka ósemka/ kokardka.
- Wrzucać na rozgrzany olej ( około 170 stopni – sprawdzamy temperaturę, gdy wrzucając kawałek ciast, szybko się usmaży i zezłoci- temperatura jest właściwa) po kilka sztuk, zostawiając pomiędzy nimi odległości -chrust zwiększa swoją powierzchnię dość sporo.
- Smażyć około 30 sekund, przewrócić ( najlepiej widelcem) na drugą stronę, smażąc jeszcze 20 – 30 sekund. Muszą mieć złoty kolor.
- Po upieczeniu układać na ręczniku papierowym, żeby odsączyć je z tłuszczu.
- Oprószyć cukrem pudrem.
Wskazówki- Cukier puder można zastąpić zmielonym ksylitolem.
- Prostokąty wycinać można zwykłym nożem, ale ładniej wyglądają prostokąty wycinane ząbkowanym radełkiem.
- Znakomicie komponuje się cukier puder zmieszany z wanilią – ale tylko z tą prawdziwą, nie cukrem wanilinowym:(.
Po każdym obiedzie należy się deser! Sprawdź pozostałe przepisy na słodkości , ciasta i aromatyczne nalewki:
Tak aromatycznej przyprawy do piernika nie kupisz – zrób ją sam
Szarlotka na spodzie z płatków owsianych
Domowe konfitury, dżemy i powidła
Deser smakował? Zostaw komentarz
Będzie mi bardzo miło jeżeli podzielisz się swoją opinia. A może dasz się jeszcze skusić na inne moje przepisy?
Przepis z książki „Kuchnia polska” – nieco zmodyfikowany przez moją mamę – takiej w szarej okładce, wg której nie tylko chrust był przygotowywany w moim domu :).
Otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach!
Wypełnij formularz, zapisz się na listę, a otrzymasz regularnie informacje o nowych przepisach i relacjach z podróży!
Mam tez tą książkę, dostałam od mamy 🙂 i korzystam z przepisów do dzisiaj 🙂
Witaj, my też do niej od czasu do czasu zaglądamy. To taka skarbnica wiedzy 🙂 pozdrawiam dana
Z kilkudniowym opóźnieniem, bo planowałam zrobić ucztę w „Tłusty czwartek” zrobiłam faworki według przepisu Danusi. Dawno nie jadłam tak pysznych, chrupiące, nie łamiące się, z pęcherzykami powietrza. Moje ciasto początkowo było dość zbite więc zgodnie z zaleceniem w przepisie dodałam dodatkową łyżkę gęstej śmietany, no i dodałam też dodatkową łyżkę spirytusu. Danusiu, dziękuję. Było pysznie 🙂
Witaj Beatko, bardzo mnie to cieszy 🙂 raz w roku takie faworki to balsam na duszę 🙂 pozdrawiam Cię serdecznie