Donauradweg – w piątym dniu oczarowana Doliną Wachau docieram do Stockerau

4
1214

Dolina Wachau to tylko trzydzieści sześć kilometrów, ale jakże zachwycającej przyrody, pachnących słońcem moreli, białego wina, gościnności, zawieszonych na skałach winnic i urokliwych miasteczek.

Spis Treści
Zwiń
Rozwiń

Jak zorganizować wyprawę rowerową wzdłuż Dunaju

Przydatne informacje o trasie z Pasawy do Wiednia i organizacji rowerowego wyjazdu znajdziesz w artykule   Donauradweg – przed wyruszeniem na trasę.

Piąty dzień: z Melk do Stockerau – 97 km

Ponad 20 kilometrowa trasa z Melk do Spitz początkowo prowadzi tuż przy Dunaju. Jest ładnie i ciekawie, ale tak samo było w poprzednich dniach – już przyzwyczaiłam się do takich widoków. Wiadomo, do lepszego  zawsze łatwiej…

Ale tuż za wioską Willendorf  krajobraz ulega zmianie. Trasa rowerowa „wpada” pomiędzy szpalery winorośli i drzew morelowych. Zapach  morelowy otacza mnie z każdej strony i kusi, kusi…Dolina Wachau z poziomu siodełka rowerowego absolutnie nie jest monotonna!

brzeg rzeki z zabudowaniami
Urok naddunajskiego miasteczka
drzewa z morelami
Morelowe pokusy
morele w koszyczkach
Jak nie morele, to może wiśnie?

Dolina Wachau morelami i winami stoi

Kupuję morele na przydrożnym straganie, a gdy przejeżdżam przez wioski, drzewa i tak rzucają mi swoje dary wprost pod koła roweru.

Właściciele winnic i sadów morelowych wystawiają swoje produkty przed bramy wejściowe. Wystarczy zatrzymać się na chwilkę, aby pojawił się ktoś i zachęcał do degustacji. Począwszy od marmolad, dżemów likierów aż po regionalne wina. Pokusa duża, ale droga przede mną dzisiaj jeszcze większa:).

Zbliżając się do Spitz (nieco większego miasteczka, niż te mijane wcześniej) w oczy rzucają się  kolejne atrakcyjne miejsca do odwiedzenia.

Wzbudzają ciekawość górujące tuż za miastem ruiny zamku, a i po drugiej stronie Dunaju zamczysko Aggstein zachęca do penetracji.

W samym Spitz dla zainteresowanych podwoje otwiera Muzeum Żeglugi Dunajskiej.

Dunaj też tutaj nieźle dokazuje i to  od wieków! Co ilustrują  wskaźniki wysokości wody i fotografie przy przystani żeglugi. Aż nieprawdopodobne wydaje się, że w latach 30 – ych poprzedniego wieku, Dunaj był tak skuty lodem, że na brzeg wyrzucał łódki i barki zacumowane przy brzegach.

W oczekiwaniu … na statek, którym przepłynę 20-o kilometrowy odcinek do Krems kuszę się na kolejny morelowy przysmak – knedliczki z morelami. Poezja smaku!

winnice nad domami
W Spitz
zdjcecie zamarzniętego Dunaju
Dunaj dokazuje od wieków…
wskaźnik zalania domów przez Dunaj
…i zalewa budynki po dach
tablica z wypisanym menu
Wejść??
przekrojony morelowy knedel
Specjalność Doliny – morelowe knedle!

Trasa widokowa brzegiem i statkiem

Dolina Wachau to 36 kilometrowy odcinek pomiędzy Melk a Krems. Naturalne krajobrazy – potężny Dunaj, poszarpane skały, zadbane pola i połacie winnic przeplatają się tutaj z dziełami człowieka – opactwa, zamki, ruiny i urokliwe miasteczka spotykamy „co krok”.

Godzinna przejażdżka statkiem upływa mi na delektowaniu się widokiem nad zawieszone na stromych wzgórzach winnice ciągnące się aż do Krems. Nie sposób oprzeć się także urokowi kamiennych, położonych tuż nad Dunajem miasteczek, jak Joching  czy Weißenkirchen in der Wachaudo których zresztą przybijamy zabierając kolejnych pasażerów.

mapka z zanaczonymi miejscowosciami w dolinie wachau
Donauradweg – odcinek „pokonany”statkiem ze Spitz do Krems

 Interesującym pomysłem na zwiedzenie samej tylko Doliny Wachau jest połączenie wycieczki rowerowej z rejsem statkiem. Jedną stronę 20 – o kilometrowego odcinka przejeżdżamy rowerem, a drugą przepływamy statkiem. Kierunek  dowolny, linie żeglugi DDSG Blue Danube GmbH, Brandner Schifffahrt oferują obydwie możliwości. Rowery do wypożyczenia oferują wypożyczalnie oraz prawie wszystkie hotele i pensjonaty w Dolinie.

Biała żegluga na Dunaju kursuje w okresie od 16.04 do 26.10. Koniecznie należy sprawdzić godziny odjazdu, żeby nie zostać na brzegu.

Bilety najlepiej kupić wcześniej przez internet – po uprzednim zaplanowaniu trasy. Jeśli pójdziemy bardziej na żywioł, wtedy bilety musimy próbować kupić w kasie. W pełni sezonu może być problem z dostępnością. Jeśli wykupujemy wyjazd w biurze podróży, bilet mamy wykupiony – wtedy tylko trzeba zdążyć na oznaczoną godzinę.

Godziny odpłynięcia ze Spitz

  • Linia Brandner: do Melk 11:45, do Krems: 14:35 i 17:05.
  • Linia Blue Danube do Melk: 11:45 14:45 17:45;  do Krems 12:00 14:40 17:25. Cały rozkład jazdy i więcej informacji na temat pływania po Dunaju znajdziesz Nad modrym Dunajem.

Piękne są widoki z pokładu statku, ale myślę, ze jeszcze piękniej podziwiać Dunaj z brzegu. I już wiem, że moja planowana sierpniowa wyprawa do Doliny Wachau wydłuży się. Koniecznie muszę przejechać dzisiejszy „statkowy” odcinek rowerem!

Poczyniłam już pierwsze kroki w tym kierunku – czekając na podanie morelowych knedli, poszłam do Informacji Turystycznej i znalazłam ciekawe miejsce na nocleg w „sercu Spitz”.

miasteczko z zabudowaniami i niebieską wieża
Donauradweg – widok na Dürnstein
widok z pokładu statku na brzeg miasta Krems
Donauradweg – przed Krems: widok z pokładu statku

Musztarda kremska i karykatury

Krems, miasto wzbogacone głównie na podatkach z transportu rzecznego po Dunaju, mijam bokiem. Już godzina 14, a przede mną ponad 70 – kilometrowy odcinek do przejechania, więc „nici ze zwiedzania”.

Pierwszy raz na trasie nieco się pogubiłam i przypadkiem wylądowałam na południowym brzegu. Jednak „nic się nie dzieje bez przyczyny” i rekompensatą okazuje się knajpa na lunch, z ciepłym (dosłownie i w przenośni) wnętrzem. Posilona i lekko podsuszona ruszam dalej. Bo dzisiaj znowu … ciągle pada. Mocniej lub słabiej, ale deszcz nie odpuszcza.

Dopisek sierpień 2016.  Wracam do Doliny Wachau. Mieszkam w Spitz, włóczę się pieszo i rowerem po winnicach, miasteczkach i Heuriger… Odkrywam pełnię uroku najpiękniejszych miejsc doliny Dunaju, do której także  i Ciebie zabieram w tekście   Urok Doliny Wachau.

budynek restauracji z zaparkowanymi przed nią rowerami
Knajpa „zbawienie”na trasie

Tulln Austria czy Nibelungia?

W klimatycznym przedsionku Wiednia – Tulln, nie sposób przejść obojętnie obok jednej z 25 fontann!! Na czele z Pomnikiem Nibelungów (Fontanną Nibelungów).

W pieśni Nibelungów to tutaj miał się spotkać król Hunów Etzel z księżniczką Niebelungów Kriemhildą. Dla mnie sama nazwa Nibelungowie brzmi tajemniczo – kojarzy mi się  ze szczękiem zbroi, rycerskimi zmaganiami, wielkimi miłości poprzeplatanymi intrygami, ludami w pełni oddanymi swoim przywódcom. Ot, takie dawne, rycerskie życie!

W XI Tulln, miasto o strategicznym, handlowym znaczeniu, noszące miano stolicy, wskutek gwałtownego wzrostu znaczenia Wiednia zaczęło tracić swoją pozycję.

Ponowne pięć minut miało, gdy w 1683 roku Jan III Sobieski podążając na odsiecz – nomen omen –  Wiednia, właśnie pod Tulln przejął komendę nad całością wojsk sprzymierzonych.

pomnik fontanna ludzie w zbroji
Donauradweg – fontanna pomnik Nibelungów

Nibelungowie – lud mitycznych karłów z podań germańskich, mieszkający w podziemnym państwie, rozsławiony przez Ryszarda Wagnera w  „Pierścieniu Nibelunga”. Hunowie – lud koczowniczy, który w 370 roku najechał Europę powodując ogromną wędrówkę ludów. Rzeźba przedstawiająca przywódców, otoczona płynącymi z dwóch strona fontannami, ma symbolizować wzajemne zbliżenie światów Wschodu i Zachodu.

Rzeka Dunaj jak płynie i zmienia swoje oblicze

Dunaj staje się jeszcze bardziej brunatno – siwy i w dodatku wzburzony. Jakby jakiś rzeczny Neptun robił porządki w podwodnym królestwie. Mało tego, nie tylko szumi groźnie, ale i wylewa.

Zalana ścieżka rowerowa na szczęście tylko do wysokości 30 cm. Ile musiałabym nadłożyć drogi, gdyby nie dało się przejechać? Nawet nie chcę myśleć!

97 kilometrów pokazuje licznik, gdy docieram do hotelu w Stockerau. To mój drugi wynik w życiu. Najdłuższą trasę rowerową jaką zaliczyłam, to było 109 km, ale lata, lata temu. Lekko padnięta, ale bardzo z siebie dumna, wieczorkiem spaceruję – dla złapania pionowej postawy – po opuszczonym i niezbyt ładnym miasteczku Stockerau.

wylana rzeka na drogę
Donauradweg – powodziowy Dunaj
rzeka wylała na ścieżkę rowerową
Zalana ścieżka rowerowa

Hotel w Stockerau

Nocleg w Stockerau. Hotel City – miejsce, w którym można spędzić jedną noc, nie porywa, ani nie przeraża. Znajomi spali w innym hotelu – standard był podobny.

Wzdłuż Dunaju – od Pasawy do Wiednia: dzień po dniu

zaznaczona na mapie trasa do przejechania wzdłuż rzeki

 

Przejedź ze mną całą trasę Donauradweg dzień po dniu. Kliknij w linki poniżej, aby zobaczyć relacje z poszczególnych dni:

Trasa Naddunajska –  niezbędne informacje

start z Passau – pierwszy dzień 

docieram do Linz – w drugim dniu

Enns najstarsze miasto w Austriiw trzecim dniu

potęga opactwa w Melk   – w czwartym dniu 

piękno Doliny Wachau  – w piątym dniu

ostatni etap do Wiednia – szósty dzień 

rowerem w Austrii – przydatne informacje

Wybierasz się na trasę wzdłuż Dunaju? Masz pytania dotyczące wyjazdu? Pisz śmiało w komentarzu, postaram się odpowiedzieć 🙂

Booking.com

Oceń artykuł
[Głosów: 1 Średnia: 5]

Otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach!

Wypełnij formularz, zapisz się na listę, a otrzymasz regularnie informacje o nowych przepisach i relacjach z podróży!

Poprzedni artykułDonauradweg – w czwartym dniu wita mnie Melk
Następny artykułDonauradweg – w szóstym dniu docieram do Wiednia
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Tomasz
Tomasz
1 rok temu

Witam. Czyli nie mając roweru tez mozna sie pobawic na tej trasie , i jak jest z powrotem do Passawy po dojechaniu do Wiednia , czy jest możliwosc pozostania jeden dzien i pozwiedzac stolice czy to juz organizator ustala ze wracamy i over?

Danuta Walter - Urych
Dana - Jawagabunda. Zapraszam Was do bloga z dojrzałym spojrzeniem na świat, w którym będziemy wspólnie smakować życie ( dosłownie i w przenośni) i odkrywać w sobie zainteresowania. To blog dla nas - którzy mimo posiadania wielu lat - nadal z pasją idą przez siebie.