Tunel na wyspie Hvar. Droga do piękna i chwile grozy

0
0
wjazd do tunele i znak stop
Tunel w Chorwacji na wyspie Hvar

Tunel Plitve, którym można dojechać do najpiękniejszych wiosek na wyspie Hvar, jest atrakcją Hvar samą w sobie.

Nawet nie mieszkając w którejś z wiosek warto wybrać się tam na przejażdżkę. Przejazd przez tunel jest bezpłatny, ale dostarcza sporą dawkę emocji.

Spis Treści
Zwiń
Rozwiń

Hvar tunel grozy Pitve

Pierwszy przejazd przez wąziutki tunel Pitve wybudowany, a właściwie wykuty w skałach w latach 60-ych XX wieku jako dojazd do maleńkich osad na południu wyspy: Zavala, Ivan Dolac, Jagodna, Sveta Nedjelja określany jest przedsionek piekła do raju.

Najpierw więc o raju. Wyjeżdżając z klaustrofobicznego tunelu za pierwszym zakrętem oniemiejesz z zachwytu patrząc na ścielący się w dole Adriatyk! A to tylko początek!

Urokliwie położone, miejscami wręcz zawieszone na skałach nad morzem wioski otoczone sięgającymi po horyzont winoroślami, otulone zapachem nagrzanych słońcem ziół (z wyraźną przewagą rozmarynu) to najpiękniejsze miejsca do wypoczynku na Hvar. Moim zadniem oczywiście.

Dla tego widoku warto przeżyć te chwile niewygody, a czasem i przygody przejeżdżając przez tunel Pitve.

Plakat przed tunelem Pitve 🙂

Tunel na szerokość samochodu

Tunel Pitve ma długość 1400 metrów, szerokość 2,3 m, a wysokość 2,4 m. Przejazd tunelem Pitve jest bezpłatny.

W tunelu Pitve nie ma w nim oświetlenia, ruch w nim odbywa się jednokierunkowo i sterowany jest sygnalizacją świetlną. Mniej więcej w środku tunelu jest miejsce na tzw.mijankę.

Tunel grozy jak niektórzy mówią. Coś w tym jest. Ciemno, wąsko, fruwające nad głową nietoperze, kapiąca zewsząd woda i świadomość, że nie ma drogi ewakuacyjnej jak w dużych tunelach nie pomaga osobom z chociaż małym lękiem klaustrofobii.

Ponieważ zamieszkałam w jednej z tych uroczych wiosek, a konkretnie w Ivan Dolac, to tunel pokonywałam wielokrotnie.

Pierwszy przejazd super! Po pierwsze same przeżycie przejazdu, a po drugie widok, o którym wspomniałam wyżej.

W dwa kierunku w jednokierunkowym tunelu

Natomiast już następnym razem spotkało mnie to, o czym miejscowi Chorwaci mówią, że się nie zdarza.

Jadąc od strony wybrzeża jako pierwszy pojazd, kiedy byliśmy już blisko wyjazdu, zobaczyliśmy z przeciwka światła samochodu. W pierwszym momencie myśleliśmy, że to z kolejki czekającej przed wjazdem. Otóż nie! Okazało się, że to niemiecki kierowca na czerwonym świetle wjechał do tunelu.

Zatrzymaliśmy się, a za nami sznur samochodów. Na szczęście za niemieckim wozem nie było nikogo, bowiem przytomni kierowcy z kolejki nie pojechali za nim. Ba, jak się później okazało, trąbili na niego, mrugali mu światłami, a nawet ktoś wyskoczył z samochodu i podbiegł do wjeżdżającego na czerwonym świetle do tunelu auta. Nie reagował na nic!

Ale teraz jesteśmy w środku i sytuacja wydawałoby się łatwa do rozwiązania. Otóż nie, bowiem pan nie ma zamiaru się wycofać. Kierowcy powychodzili z samochodów – z wciąż pracującymi w nich silnikach, a tunel wąziutki, więc smog spalinowy tworzy się niezły – i próbują go przekonać. A on uparcie twierdzi, że nie wyjedzie, tylko my mamy się wycofać.

Nie powiem, żebym lubiła przebywać w takich miejscach, a w dodatku świadomość, że zapewne na zewnątrz wkrótce zmienią się światła i za nieodpowiedzialnym gościem pojadą następni, nie dodawała mi odwagi.

Póżniej okazało się, że jeden z chorwackich kierowców postawił swój samochód  w poprzek wjazdu do tunelu, żeby uniemożliwić nie mającym świadomości zakorkowania tunelu wjazdu.

Akcja w tunelu Hvar niczym w filmie

A tymczasem w tunelu przepychanek ciąg dalszy. Aż w końcu dwaj Chorwaci podeszli do faceta, wyciągnęli go na siłę z samochodu i jeden z nich usiadł za kierownicą i zaczął wycofywać.

Wtedy dopiero gość zdecydował się na wycofanie samochodu, przy okazji bluzgając na Chorwatów. Co prawda nie znam języka niemieckiego, ale to zrozumiałam!

To zdarzyło się blisko końca tunelu, bo po zaledwie chwili zobaczyłam upragniony świat! A cała akcja też trwała chwilkę, chociaż wówczas wydawała mi się wiecznością.

Później jeszcze wielokrotnie jeździliśmy tunelem, ale już bez żadnych niespodzianek.

Poza sezonem, kiedy turyści wyjeżdżają, a w wioskach mieszka na stałe po kilka osób, światła do tunelu często są nieczynne. Ale że ruch jest naprawdę znikomy, w zupełności wystarczy wtedy wspomniana przeze mnie mijanka w środku tunelu.

tablice informacyjne przed tunelem Pitve
Informacje o tunelu Pitve na Hvar

Droga zamiast tunelu? Tylko dla ludzi o mocnych nerwach 🙂

Tunel można pominąć jadąc starą droga tzw. pożarową, ale to tylko dla samochodów z napędem 4X4. Droga dla ludzi o silnych nerwach i nie cierpiących na lęki przestrzeni.

To też trasa dla rowerów, bowiem rowerzyści nie powinni wjeżdżać do tunelu.

A co do drogi. Szutrowa, wąska 9 km droga, ostro wbijająca na szczyt wzgórz, z kilkusetmetrowymi urwiskami w dół, oczywiście bez żadnych zabezpieczeń.

widok na turkusowe morze
Najpiękniejsze miejsce na Chorwacji po wyjechaniu z tunelu

Lubisz chorwackie klimaty?

Koniecznie odwiedź ze mną wyspę Hvar, na której napijesz się znakomitego wina Ivan Dolac (a nawet zamieszkasz w wiosce o takiej samej nazwie). Z kolei na wyspie Šolta zanucisz z Grzegorzem Turnau piosenki ze słowami wiersza Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, który powstał na tej właśnie wyspie.

Zatrzymasz się na nocleg w apartamencie na wyspie lub lądzie – jak preferujesz – lub zanocujesz w hotelu. Gdziekolwiek spędzisz wakacje w Chorwacji będziesz czerpał pełnymi garściami z piękna przyrody i turkusowego morza.

Masz ulubione miejsca w Chorwacji, którymi chcesz się podzielić? Napisz, proszę, w komentarzu.

Oceń artykuł
[Głosów: 1 Średnia: 5]

Otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach!

Wypełnij formularz, zapisz się na listę, a otrzymasz regularnie informacje o nowych przepisach i relacjach z podróży!

Poprzedni artykułNocleg w Chorwacji
Następny artykułŻurek z maślanki z ziemniakami
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Dana - Jawagabunda. Zapraszam Was do bloga z dojrzałym spojrzeniem na świat, w którym będziemy wspólnie smakować życie ( dosłownie i w przenośni) i odkrywać w sobie zainteresowania. To blog dla nas - którzy mimo posiadania wielu lat - nadal z pasją idą przez siebie.